Matylda Gdytymisia … (z cyklu: IMIONA)

 _______________

Matyldo!

Kobieto zalet pełna

w tym wielu zalet

jeszcze nie odkrytych

przez to dla Explorera

odświeżająco perspektywiczna

wiedz ,  Ty , 

Matyldo …

że chiałbym je odkryć

… może …

lecz z troski o twoje wdzięki

– bo  jesteś  tak  śliczna –

zastanawiam się

co będzie

gdy odkryję zbyt wiele…?

… lub nawet –

Twoje wszystkie zalety..?

 

Ouuuu  …! Matyldo!

Co będzie

gdy je odkryję, gwałtownie,

jak to w Explorerów zwyczaju !

Bo jak już odkryć – to odkryć !

Ouuuuu…. co więc będzie

gdy odkryję Twych wdzięków….

… wdzięków i zalet

zbyt wiele…?

Gdy zbyt gwałtownie i zbyt wiele odkryję, 

by nie zawyć z zachwytu –

choć to rzadkie w Explorerów zwyczaju…?

Co będzie, gdy już powód jakiś do wycia się znajdzie?!

Ouuuuu…. Matyldo… istotnie – powód niby jest, lecz

co będzie, Matyldo,

gdy w efekcie eksploracji i głośnej nie do ukrycia satysfakcji

odkryją to inne kobiety,  

i… też będą chcieć…..?

Co będzie, Matyldo, gdy ty mi się czemś znakomitem

za efekty odkrycia i odwagę badacza odwdzięczając – 

spontanicznie zgoła, Matyldo,

gdy ty mi się  przeziębisz przy tem…?

Jest gdzieś miasto tajemnicze.
Tam życzliwość mieszka sobie cały rok;
tam jest coś, co cię zachwyca
– tam uśmiechem każdy wita cię co krok.
.
W tym to mieście wszyscy ludzie
niecodziennie jakoś dobrzy, mili są.
Nikt nie boi się ubrudzić,
gdy podaje wciąż pomocną swoją dłoń.
.
…(ref)
.
W tym mieście możesz śmiało przejść ulicą
i pewnym być, że nogi nie podstawi ktoś,
że nikt zawistny źle nie będzie życzył,
że nikt nie będzie robił ci na złość!
.
.
Jest gdzieś miasto tajemnicze…
optymizmu klimat – tak potrzebny nam,
chęć do pracy, godność życia
przez okrągły rok dostępne właśnie tam.
.
Jest gdzieś miasto tajemnicze…
Czemu go nie mogę znaleźć nigdzie tu?
Co powodem jest, w czym tajemnica,
że tak bardzo za nim tęsknię dzień po dniu ?
.
…(ref)
.
Ach! Gdzie mam, gdzie mam szukać tego miasta
Pomóżcie mi odnaleźć je, a ja po kres
na własność dam je wam – bo przecież jasne,
że dobrym dla nas tylko takie miasto jest.
…………………………………
że dobrym dla nas tylko takie miasto jest,
dla nas najlepszym – takie miasto jest.

.

.

_________________________ __________________ mkd ______ 1975\2007

Ten tekst wykonywanej przez moj zespol w latach 70-tych piosenki – zlozony zostal w lutym 1982 (wraz z innymi, np. z tekstem wiersza „Cogito ergo” ) w owczesnej redakcji tygodnika Szpilki. Jego nieco zmieniona forme ( pomysl z troche inna muzyka) wykorzystano w 1988(?) do wygrania pewnego popularnego wtedy wojskowego Festiwalu. Niech im Bog wybaczy. Spocznij.

Między praniem a gotowaniem …

… e-erotyk podwórkowy z liściem w tle…
______________________

Jakiś czas temu
nie wiadomo dlaczemu
całkiem niespodziewanie
między praniem a gotowaniem
wpadła do mnie sąsiadka,
na licu nawet gładka,
z niezłym podobno ciałem
– jak od ciecia gospodarza słyszałem –
niebywała całego podwórka
pocieszka…

Krzyknęła – drogi autorze
przyszłam, bo jesień na dworze,
a słyszałam, że pan umie posuwiście
poukładać na chodnikach zeschłe liście
a tu nic, i liście leżą tak w bezwładzie
że się ślizga każdy czy jedzie czy jadzie…
a pan tu sobie tak snobistycznie i leniwie,
i jakże artystycznie niefrasobliwie
jak gdyby nigdy nic
– mieszka…

Okna pozamykane
ciuchy porozwalane
kurze nie zamiatane
od wiosny, albo i dłużej,
kawa na klawiaturze… ?
Niech mi pan tylko powie
co chodzi panu po głowie
Proszę mi wytłumaczyć
co to wszystko ma znaczyć
mów pan, bo… bo się wkurzę!

Cóż…
zwykle między wstaniem,
praniem a gotowaniem
jadam sobie śniadanie
nie po to, żeby jakieś
przychodziły mi panie
z marudliwym gadaniem
i zostawały na dłużej…

… lecz ona, jesienią natchniona:
Przyszłam tu z nieprzymuszonej wolnej woli
sprawdzić, czy coś pana nie boli,
i namówić, by się wziął pan za robotę –
bo niemożliwe chyba to, że pan ochotę
na zajęcia sportowego odrobinę
stracił, i nadzieję mam,
że nie wybiera się pan
pod pierzynę… ?
… sam… ?

… Oooo… oczy miała duże…

.

_______________________________ mkd ___ X.2014

 

Milimetr …

___________

Budzę się,
wtulony w ciebie…
Co do milimetra wykorzystana
bliskość nasza…

Budzi się wraz ze mną
– jeszcze senna jak ja,
tą sennością, co trwa i trwa
– wciąż niewyspaną…

Krzyczy –
nie wstawaj!
Wtul się bardziej…
jeszcze bardziej…
aż po… minus milimetr…
……..
Tak chcę…
Co rano.

.

______________________________ mkd ___ I.2010

.

Miłość …

Miłość…

… jakież to różne formy…
jak szerokie zastosowanie…
jakie to odpowiedzialne…
wspaniałe,
wzniosłe…
…………….. aż nie sposób ogarnąć…

a jakie
zbędne…
egoistyczne…
skomplikowane…
… aż nie do pojęcia…

…………………. jesteśmy zmęczeni…?
.
___________________________ mkd ___ XII.2009

 

.

Młynek …

GALAKTYKA ANDROMEDY

(Na fotografii: Galaktyka Andromedy – najnowsze spojrzenie z Ziemi…)

________________________________________

Jestem małą kruszynką w ogromnych trybach czasu…
malutką ot-drobinką w młynku, co bez hałasu
daje nam przynależność do jutowego worka…
Tryby nas wymierzają
w mikronach, calach, wzorkach…

Jestem małą kruszynką w ogromnych trybach czasu…
Mielą mnie, mielą tryby…
Powoli, bez hałasu
próbują z moich myśli korzyść dobyć nie jedną…
Czyżby ktoś wierzył w sukces?

Chleb ze mnie będzie przedni… ?
Ktoś może wierzy we mnie?
Bułkę słodką chce stworzyć,
a choćby i sucharkiem czerstwym
się przydam, lub pierożek z tej mojej obfitości
powstanie nadziewany miodem pysznym… ?

A może… ktoś bakallijek doda,
rodzynek garść ofiarną – gdy szlachetnością trzeba
dopełnić myśli ziarno – do powszedniego chleba?
… Bo przecież – gdy ofiara zwykła, niepopularna
służy ludziom – najzdrowsza…

… Powoli mielą żarna
każdą tycią drobinkę w ogromnych trybach czasu…
Mielą nas, mielą tryby…
Powoli…
Bez hałasu…

 


__________________________________________ mkd____2008

Mnieczytanie (Bajeczka?) …

(Bajeczka o Mnieczytaniu…) 

_______________________________

Kochane moje dzieci. Czy gdy o Mnieczytaniu
bajeczkę wam opowiem – buziaczka „mniaam” dostanę…?
————
Zlecono mi historie ładniutkie i cieplutkie
opowiadać  kochanym  mamusinym Malutkim.
Trzeba – więc opowiadam kolejne… z różnym skutkiem.
O Królewnach, co w siedem tak chciały… z Krasnoludkiem…
jednym (albo siedmioma…?) – potańczyć…. w dyskotece,
…. i później też…
O “później” też może się dowiecie
później… Teraz opowiem bajeczkę o niewinnych
Królewnach – baletnicach? Balet – to taniec… Zwinne,
ich temperament dziki zaskoczy nawet wilka!
Gdy tylko zew usłyszą – znikają na dni kilka…
bez Babci,  bez Kapturka – baletu, nie oklasków
chcą wciąż i wciąż i….
………………..…. czemu…???
…….. Nie powiem wam, Bobaski
bo gdybym wam powiedział – to wasze małe oczka
byłyby baardzo duże po takiej dobranocce…
Zbyt może duże… ? … Żadne snem dziecka malutkiego
nie spałoby już później, lecz snem wyrośniętego
bardziej, niż norm unijnych przykaz pozwala dzieciom.
A wy? Ładniutkie całe winnyście nam być przecież.

Dlatego o baletach, balach i mnie czytaniu
ładniutkie i cieplutkie bajki opowiem… waszym Mamom
które, jak wszyscy sądzą, drogie kochane dzieci –
ładniutkie i cieplutkie najbardziej są na świecie !
Każda z nich niech w prezencie otrzyma… Krasnoludka!
Jak go już będzie miała – ładniutka i cieplutka
niech czyta sobie wierszyk o mnie czytania skutkach
by w oczach jej zakwitło to „coś”… jak niezabudka
piękne!

Dla kogo,  dzieci…? … Dla mnie, czasem – Filutka…

.

__________________________________________________________________ mkd____ 2008

Moje pianino …

… refleksja na temat laureatów Konkursu Chopinowskiego…?

_________________________________

Gdy gram dla was na moim pianinie –
wtedy barwniej psie życie wam płynie.
Cały ginę w rozpuście muzycznej;
gram brutalnie, zachłannie, lirycznie,

i zatracam się cały w strun dźwiękach,
jak w kochanku swym pierwszym – panienka,
jak teściowa się w maglu zatraca,
by nie wracać do teścia, pajaca.

Czasem wpadnie tu jakaś dziewczyna,
słuchać mnie i mojego pianina;
gdy w słuchaniu się cała pogrąży –
zasłuchana, oddychać nie zdąży…

Nic dziwnego, bo gdy dźwięki płyną,
każda czuje się jak pod pierzyną
w dni zimowe, a w upalne lato
koktail z lodem oddałaby za to…

Gdy gra mojej maestrii pianino –
kwitną kwiaty, łagodnieje klimat,
i pięknieje ten psi świat, i ludzie –
gdy im gram – mogą marzyć o cudzie.

Kto mnie słyszał wie, że się nie chwalę.
Gdy gram, ludzie widzą wokół mnóstwo zalet;
gdy słuchają, jak gram na pianinie –
wtedy barwniej psie życie im płynie…

.
_______________________ mkd ___ 17.X.2005/21.X.2015

MKD Poezje

Zdjęcie może stare – jak pianino… ale też moje… :-)

.

>>> P.S.//  .. tu – link do wiersza pt.”Kurs Piano-manii

Możliwość …

___________

foto> MKD Poezje  (all rights reserved)

foto> MKD Poezje
(all rights reserved)

… Gdy serduszko takie małe jest, malutkie,
a ciekawość niesie z lękiem wprost do ciebie
i trzepocze niepokojem i kolorem
– spójrz… jak piękne może być to coś, o czym sam nie wiesz…

Kiedy możesz i chcesz przyjaźń całą duszą
ofiarować, gdy ufności szukasz wzoru
– żeby przeżyć najpiękniejsze z ludzkich wzruszeń
daj małemu coś… możliwość daj wyboru…

.
___________________________________ MKD Poezje ___ V.2016

 

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Myszkotaniec …

Moja Myszka , moja “Mala” – tańce mi obiecywała!
Obiecała dnia pierwszego, obiecała dnia drugiego,
a trzeciego, następnego –
gdzieś na tańce, hmmm… z kolegą,
pooooszła… !!!

Gdy wróciła w poniedziałek – wciąż nuciła ten kawałek:
“Mój Misieńku, kochanieńku – zatańcz ze mną… pomaleńku…”
Hmmm… że nie Miś mi na imię (i nikomu w mej rodzinie)
– wcale nie do tańca byłem !
Temat : ”tańce z nią” – skończyłem!

Moja Myszka , moja “Mala” tańczyć ze mną jednak chciała.
Znowu mi obiecywała…
Gdy nie chciałem – to płakała!

Popłakała dnia pierwszego…
popłakała dnia drugiego…
a trzeciego – Myszka mała,
hmmm… z kolegą wyjechała!

Nie wróciła dnia pierwszego…
nie wróciła dnia drugiego,
lecz – gdy pierwsze spadły śniegi
– powróciła!
………….. Bez kolegi!

Już nie Myszka… już nie “mała”…
nawet… grubsza mi się zdała…?
… Pewnie z tańców!
Cóż, na świecie tańczą, solo i w duecie
na imprezach można hasać
aż do rana – “pierwsza klasa”!

Wysłuchałem.
… Wziąłem wałek…
………………………. Tak!
To było w poniedziałek!

_________________________________________ mkd ___ V.2008

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

« wstecz - dalej »