F// Debata …

====== z historii / zapisu Obywatela =======

.. w marcu 2010 – zapisałem…) ===== > Czy wiesz, kiedy masz tzw.”mieszane uczucia”? Ponoć wtedy, gdy widzisz jak twoja teściowa wpada do rzeki twoim samochodem. Czy dziś, w dobie maślanego sukcesu którym smarowany jest w mediach nasz chleb powszedni nie mamy prawa do niczego mieszanego i mamy się wszystkim co się nam serwuje – zachwycać?

Wydaje mi się, że od wielu lat jesteśmy smarowani i w dodatku za nasze, podatnika, pieniądze – bo nie mówcie, że partie polityczne nie dostają od Skarbu Państwa ekwiwalentu za samo swoje istnienie i zgarnięcie puli. Tylko, że niektóre o tym (zrzeczeniu się dotacji dla partyjniactwa ze Skarbu Państwa, jeździe do pracy na rowerze lub tanim samochodem itp itd) głośno krzyczą w obietnicach przedwyborczych, by później bezwstydnie zapomnieć, i brać… brać… i brać… jak ta koparka podsiębierna! Wszystko za darmo, bo żłób jest nasz?

Poniższe wierszowane sprawozdanko z pewnej debaty napisałem tuż po ostatnich wyborach prezydenckich, gdy w poczcie e-mail, jako jeden pewnie z wielu od nie wiem kogo otrzymałem niby „śmieszny” obrazek. Przedstawiony był na nim zwycięzca wyborów prezydenckich, Polak, Lech Kaczyński na tle grupy wszystkich znaczących przywódców świata jako ktoś sięgający im do pasa. Potem ni stąd ni zowąd w tzw. zachodniej prasie ukazywać się zaczęły paszkwilanckie wywiady różnych naszych „autorytetów” oraz rysunki z kartoflanych wykopków.
Nie mówcie tylko, że nie pamiętacie tego, ani – kiedy to było.

Nigdy wcześniej nie miałem „mieszanych uczuć”. Aż do momentu, gdy otrzymałem ten e-mail i nie zacząłem ze zdziwieniem obserwować, jak z przechwalającego się umiarkowaniem i rozsądkiem dziecięcia, które darzyłem sympatią jako formację dynamicznych młodych ludzi przedstawiającą się jako alternatywę dla mroków dawnego PRL wyrasta agresywny smarkacz negujący wszystko zo ważne dla tradycji i Historii Polski i nie dotrzymujący składanych uprzednio obietnic, obrażający i wyśmiewający Głowę naszego Państwa, plujący jadem nienawiści na „dyplomatołków”, wymachujący w chętnych wszelkim nowościom telewizjach latexową(?) wykładnią swej osobowości, epatujący „świńskim ryjem”, chamstwem i publicznym spożywaniem alkoholu, wesołek i samochwała nie tylko wszystkomająco-wiedzący, używający prymitywnych inwektyw i kłócący się o wszystko, lecz w dodatku przedstawiający właściciela zabawek jako inicjatora kłótni.

Niektórzy nie potrafią z honorem przegrywać. Nie każdy szczeniak dorasta i lubi rozstawać się z zabawkami. Dziecku wiele można wybaczyć i często lepiej obrócić jego dąsy w żart zamiast dawać klapsa. Gdy jednak dziecinne zachowanie szkodzi nie tylko u najbliższych sąsiadów ale i wszędzie na świecie wizerunkowi naszego Państwa – nie można być obojętnym.
Nie mówcie tylko że nie pamiętacie, ani – że nie tolerowaliście, a niektórzy niech nie mówią, że nie klaskali lub wciąż nie klaszczą. Poczucie humoru niektórych niby-inteligentów i niby-patriotów niestety przewyższa ich poczucie dobrego smaku i przyzwoitości. Widocznie łatwiej im żyć bez tradycji i szacunku do zasad i – siebie.

Poniższe wierszowane sprawozdanko z pewnej debaty napisałem wtedy, na początku Ery Cudów. Patrzę teraz z takimi właśnie „mieszanymi uczuciami”, a nawet – jako Polak – z niejakim obrzydzeniem na swoje wizjonerstwo. Naprawdę – nie takich rzeczy wieszczem chciałbym zostać, bo to wszystko, cały ten zgiełk – dzieje sie naszym kosztem!

… a w końcu marca 2010 (przed „Smoleńskiem”!!!), tuż przed debatą w warszawskiej Bibliotece mającą wyłonić tego „właściwego” z łona rządzącej partii – pisałem ==== > W TV programie “Warto rozmawiać” (18-03-2010) ktoś wreszcie oficjalnie i głośno powiedział, że obecnie, w tak wesoło i sprawnie zarządzanym kraju pt. Polska przynajmniej jedna trzecia rodzin żyje poniżej granicy ubóstwa, a jeszcze więcej dzieci jest niedożywionych… nie tylko wiejskich, bo mamy miasta i slamsy, ścianę wschodnią i pozostałości po PGR-ach, po stoczniach, po cukrowniach, i po cementowniach, i ZNTKach i kopalniach i… itd itp… i chyba tylko Hymn i KRUS nam pozostały… ale i tego do końca nie wiadomo, czy aby nam – wszystkim…

Dzień później (19-03-2010) w Sejmie naszym obecnie najlepszym i najbardziej bez kantów okrągłym usłyszeliśmy, że jesteśmy nie tylko w obietnicach, ale i w świecie lepsi… nawet od Grecji, że znów odnieśliśmy sukces, bo tu, u nasz, podobno nawet whredna mohrda khryzysu padła na twarz, gdy potknęła się o mężnego orlika.

I autostrady mamy i prawybory. Same sukcesy. Nawet wyleczyć się można natychmiast, a z optymizmu na pewno!
Hej! Kandydacie (cytat z kandydata) – ”wyluzuj, to jeszcze nie wybory” …?  No, dobrze, a jeśli ktoś, może wyjątkowo, traktuje to co robi – serio?  To co, nie może raz poważnie traktować tego co robi? Co innego dziwi. I znów te mieszane uczucia. Chłopcy, powiedzcie tylko, czemu dziś chcecie stanowiska, z którego się wczoraj tak naśmiewaliście? Jakie stanowisko – taki zamach?…a moze takie stanowisko – jacy zamachowcy?

Jeśli ktoś nie odróżnia wesołego Jana od Jasia wesołka, a Rycha od signore Ricardo – to może wytłumaczy, dlaczego ten głupi dług publiczny, nie zważając na ogrom zasług i sukcesów, bezczelnie i po cichu przekroczył 51% PKB ?
Gonimy jednak Grecję…? Możliwe, że jesteśmy nawet, choć nie wiadomo z której strony – nieco przed nią, który jednak wesoły Kotuś by to wypominał w mendia-PR…? Lepiej zapomnieć, że “my” wysprzedaliśmy albo przeputaliśmy już prawie wszystko, a wysp i czegokolwiek by wyprzedać nie mamy – więc… dobrze nam zrobi odrobina koleżeńskich przygaduszek i kabaretowych przekomarzanek, wierszyki, żarciki, odpuszczanie ważnych obowiązków służbowych dla prywatnych ekshibicjonizmów… ale może te właśnie sprawy zechcą naświetlić nasze słoneczka…?  Czym się pochwalą…?
Zablokowaniem dostępu do polskiej Historii poprzez zmajstrowanie ustawy o IPN?

Jasne!…  to nie wybory. Mamy jakikolwiek prawybór? Nie – bo jesteśmy skazani na sukces! Czekamy więc… wyluzowani? Cud – miód!? Tym, którzy tego jeszcze nie widzą – wskazuję… lata debatowania i co? … jeszcze jeden skecz? A takich mamy świetnych, a takich eulo-elou… quentnych a dowcipnych…

Pamiętajcie – wiersz o debacie pisałem już wtedy… a dziś…? Dziś – kolejny sukces. (_____ mkd/ marzec 2010)

……………………….a nieco później, w końcu marca 2010 (przed „Smoleńskiem”!!!), tuż przed debatą w warszawskiej Bibliotece mającą wyłonić tego „właściwego” z łona rządzącej partii – zapisałem === >……………….O debatach można mówić w nieskończoność i byłby to zaiste świetny medialnie temat gdyby nie czasy i sytuacja, gdyby nie wątpliwości, które nasuwają się każdemu którego jeszcze medialna papka nie pozbawiła rozumu. Nic dziwnego, że dziś, półtora miesiąca po tragedii smoleńskiej organizuje się w Narodzie Ruch “10 kwietnia”.

Gdy wygląda na to, że nasze Państwo w obecnym składzie zarządu nie potrafi (lub nie chce?) należycie zadbać o ciała swych Obywateli, na obcej ziemi Zmarłych, gdy od kilkudziesięciu dni pełno oficjalnych niedomówień a wręcz kłamstw o przekopanej na metr ziemi i niby “zabezpieczonym terenie” na którym do dziś(?!!!) odnajduje się pozostawione bez należnego szacunku i zainteresowania władz resztki ciał Ofiar i inne ślady katastrofy, gdy nie wiadomo nawet czy pozwolą nam dotknąć czarnych skrzynek, a w internecie natknąć się można nawet na taki film (o Orędziu zanotowanym w netowych wyszukiwarkach o 5;53 10.IV.2010) dziwnie jakoś nie wywołujący oficjalnych komentarzy!!!) jak jego wymowę wytłumaczyć prostemu jak ja pantofelkowi? Manipulacja, prowokacja, czy też może…?

//// UWAGA! ______… dziś (30.05.2011) sprawdzałem link do tego filmu – tu ścieżka: http://www.itv24.com.pl/film/891/oredziewtvpinfoprzedkatastrofatu-154 –  nastąpiła zmiana – czy ten film JUŻ NIE ISTNIEJE!!!???… (przyp. mkd 30.05.2011) ////
_____________________________________

Czemu jeszcze nie ma Komisji złożonej z autentycznie niezależnych międzynarodowych ekspertów, niezależnej od nikogo, nawet od nas? Czy ktoś o to wystąpił do EU, Nato, ONZ itp???

Choć Naród jest traktowany jak stado pantofelków góra trzykomórkowych – Polska to nasze Państwo i mamy prawo do Prawdy – rzetelnej, nie owiniętej w „tajemnicę państwową”. To gwarantuje nam Konstytucja! Żadne debaty nie oparte na tej najpierwszej, zasadniczej Prawdzie nie są po prostu ważne.

Mamy prawo do Prawdy i żadne debaty nie oparte na tej najpierwszej, zasadniczej Prawdzie nie są po prostu ważne.

Najpierw Prawda, potem Debaty!! (______ mkd 14.05.2010)

===========================================

…  wtedy, na przełomie 2007/2008, gdy obserwując po ówczesnych jesiennych Wyborach poczynania nowego polskiego establish-mentu pisałem wiersz pt.”DEBATA” – wykazałem się nie tylko obcym poetom realizmem, lecz także (niestety !) predyspozycjami jasnowidza… i wcale, podobnie jak miliony Polaków – wcale nie mam z tego satysfakcji !

… od 2007 do dziś – wydarzyło się tak wiele… od 2007 – TYLE LAT MINĘŁO, A MY… GDZIE… ? Z kim… ?

Dziś – jak widzimy ze spisu pretendentów do Urzędu – niektórzy z „bohaterów” zapisanych w pamięci każdego Polaka zachowań zapomnieli o swoich kłamstwach i niezrealizowanych obietnicach, o czynach i bezczynności – znów mają czelność przedstawiać się nam jako „najlepsi”, jako najwłaściwsi do objęcia przywództwa !!!

Jak długo jeszcze od NORMALNOŚCI oddzielać nas będzie Gruba Kreska?

(______mkd// 06.V.2015, przed kolejnymi wyborami prezydenckimi w Polsce)

_________

DEBATA (- wiersz z końca 2007 r)

_____________________ _____

Rozprawia wół z prosięciem
a ze świnią jagnię –
co robić, żeby w chlewie
zawsze było ładnie.

Co robić by koryta
starczyło na lata
i mordę było moczyć gdzie
– wskaże debata.

Dziób umoczyć też rade
kury i kurczaki
– każde na swoje gdacze
bo zwyczaj tu taki,

bo choć brud, smród i nędza ,
zafajdane wszystko
– każde z nich swój prywatny
bank widzi na rżysku.

Każde z nich dobrą radą
oraz chęcią pała –
choć gdy chlew sprzątać trzeba
zawsze mówi : ch.. wała!

Wołu jarzmo nie wadzi
a koryto świni,
pawian lobby zakłada,
hiena już się ślini,

by ze żłobu poderwać
dobry kąsek jaki…
Uradzili !
Wszystkiemu winne są… kaczaki !

To one nakwakały,
narobiły szumu …
Po co szum…?!
… żyjmy w chlewie dalej – bez rozumu.

.

_________________________________ mkd ___ 2007/8

8 komentarzy do “F// Debata …”

  1. 08 Cze 2009 @ 8:55 pm United Statesszeba Poland

    Co robić by koryta
    starczyło na lata
    i mordę było moczyć gdzie…

    I oto jest pytanie, a nie tam jakieś pierdoły :)

  2. 20 Mar 2010 @ 7:55 pm United StatesBartłomiej Kowalewski Poland

    witam
    żeby zakłócić spokój biesiadnikom przy korycie od czasu do czasu trzeba udać że jadło jest zatrute.
    pozdrawiam
    nadszyszkownik kilkujadek

  3. 21 Mar 2010 @ 9:50 am United StatesMKD Poland

    … obawiam się, że jeśli ktoś tkwi „na dobre” przy korycie – sam umie truć już tak, że nic mu nie szkodzi bardziej niż oderwanie od koryta….

  4. 21 Mar 2010 @ 8:50 pm United StatesTadeusz Śledziewski Poland

    Wielce popieram, przewodnią myśl Autora.
    Męczą Polskę te przywary, niczym konia zmora.

  5. 22 Mar 2010 @ 7:38 pm United StatesS-ka Poland

    Degrengolada naszych elit politycznych postępuje.
    Pozwala na to obojętność społeczeństwa, brak krytyki in gremio.
    To rozzuchwala, tworząc wrażenie dopuszczalności, swoistej normy.

    Należy Pan do grona elity intelektualnej; Pan zareagował.
    Siła jednego głosu choć donośnego, i nie jedynego, to trochę mało.
    Ale kropla drąży skałę… dziękuję :)

  6. 25 Mar 2011 @ 3:51 pm United StatesJola Poland

    Ja nie mam mieszanych uczuć bo ja wiem i pytam : gdzie w tym wszystkim jest Polska?
    Ja zostałam inaczej wychowana i pewnie dlatego nie rozumiem i nie umiem się odnaleźć w tej rzeczywistości a ponieważ nie umiem walczyć …schowałam się czyli jestem obrzydliwym tchórzem .
    W Polsce powojennej nie ma już elit .
    A nie ma to jak wolny człowiek …mieć wybór …to nam zabrano.
    Przydałoby się nam Polakom nieco nacjonalizmu…to nie jest złe . To daje dumę, siłę , pewność siebie i prowadzi do rozwoju w każdej dziedzinie.

  7. 07 Lip 2011 @ 9:59 pm United Statespestka Poland

    A ja, z krwi i kości socjaldemokratka, umęczona polską rzeczywistością, proponowałabym na okres przejściowy, wprowadzić światłą dyktaturę!
    Tylko… skąd wziąć światłych, patriotycznych dyktatorów ?!!!
    Autorytety wolą wewnętrzną emigrację??????

  8. 30 Sie 2011 @ 1:47 pm United StatesYarrell Sister Russian Federation

    Really a nice blog!

>> Do autora

WP-SpamFree by Pole Position Marketing