HYMN  PATRIOTYCZNY

… w 155 Rocznicę Powstania Styczniowego ___
_____ w 100 Rocznicę odzyskania Niepodległości…
____________________________________________
 

Tu, gdzie nam Ojczyzna Prawdą
niech się budzą Wielkie Cnoty!
Hej! Nie śpijcie, bo prześpicie!
Hej! Kto Polak – Do roboty!
………………………………………………………………………………………..

Gubiąc Wartość, Wielkość, Duszę
pod zaborców kata knutem
od lat zarośliśmy brudem –
trwoniąc talent i zalety
na podniety i gadżety,
chwaląc podłość i obłudę!

Tu, gdzie zawsze Wiara, Godność
na Ołtarzach, w Kraju Naszym
tak ofiarnie wywalczonym,
odzyskanym z takim trudem –
obcym nam upiorom rudym
damy gnębić Patriotyzm!?

Hej! Nie śpijcie, bo prześpicie!
Hej! Kto Polak – Do roboty!!!

Czy żyć mamy jak popadnie,
raz na szczycie, a raz na dnie,
patrząc jak się małość puszy,
tolerując zdrajców butę;
kryjąc osła wielkie uszy
pod idola kapeluszem!?

Zbudź się, Polsko! Obudź ludzi!
Niech się Patriotyzm budzi!
Niech się budzą Wielkie Cnoty!
Tu, gdzie nam Ojczyzna Prawdą
łącz spragnione Ciebie serca
w jednolity Kruszec Złoty…

Hej! Nie śpijcie, bo prześpicie!
Hej! Kto Polak – Do roboty!!!

.
.
______________________________ MKD Poezje ___ styczeń 2018
Maciej Krzysztof Dąbrowski

 

.

.

szukam w ludziach Człowieka/mkd/

======================================

Strony Działu    *   TEKSTY   *  zapraszają

Każdego Gościa obowiązuje Regulamin>lINSTRUKCJA OBSŁUGI/  wskazana jest lektura zakładek AKCJA oraz >EMPATIA /TESTER

UWAGA! Jeśli chcesz się podzielić z nami refleksją – wpisz komentarz…
 jeśli chcesz KOPIOWAĆ/POWIELAĆ – poproś o zgodę (!)
  ____________________________________
Korespondencję wpisujemy (jak komentarz) w okienko „Do Autora” wyróżniając adnotacją:”PRYWATNE

Odwiedzajcie też: > POEZJE MKD   i >  WIERSZE MKD

  ____________________________________
Korespondencję wpisujemy (jak komentarz) w okienko „do Autora” pod dowolnym tekstem z adnotacją:”LIST

___ all rights reserved ___//___*o Autorzehttps://wierszemkd.com/wp-content/uploads/2008/08/kwiat_roza1.gif

======================================

Felietony tu obecne to moje Marzenia i moja realna wiara w świat bez klik, w świat bez fałszu, przepełniony uśmiechem i uczciwą pracą dla dobra Człowieka.

Felieton otwierający dział, pt Co chciałbym usłyszeć pewnego ranka…” opublikowałem we wtorek (05 Maja 2009 12:14) na info-portalu będącym własnością obcej struktury medialnej, którego redakcja, postępując  w sposób mający niewiele wspólnego z tzw. etyką zawodową ani z obowiązującym w RP prawem – nie przestrzegała (najdelikatniej mówiąc) wolności słowa. To była niezła szkoła jazdy dla mnie, a także i dla nich, piszących tam wraz ze mną pechowców, których talent ww „redakcja” i związana z nią klika – stosując zjawisko znane w wojsku jako „fala” czyli taktykę „kija i marchewki” – bezkarnie i bez umiaru wykorzystywała.

Gdy stanąłem w obronie poniewieranych przez rządzącą tam „silną grupę” – szykanowano mnie tak samo jak innych uczciwych ludzi tzw dziennikarzy obywatelskich (DO) – zarabiających przecież swoimi reportażami i artykułami dla Redakcji  niemało (ilośc odsłon przełożona na np. dochody z reklam) a piszących za darmo, za samo prawo do publikacji lub za „piórko” – czyli złudzenie posiadania władzy… Klika stosowała m.in. faworyzowanie (miejscem na SG i nagrodami) własnych produkcji oraz tworów „posłusznych” i swoich znajomych, a wobec „niepokornych” obmowę z użyciem nawet wulgaryzmów na wewnętrznym tzw.”czacie redakcyjnym”… Poznałem na własnej skórze zjawisko „fali”. Przykład (tak jak także ze mną postąpiono): kilka „piórek” pozwalało komuś tytułującemu się „redaktor” i posiadającemu kilka takich „piórek” usunąć – gdy nie miał argumentów – mój („bezpiórkowca”) komentarz, lub nawet zmienić całą treść mojego artykułu na zupełnie inną i opublikować podpisując to wszystko moim nazwiskiem (np. artykuł pt Jan Paweł II i Symbole)!

Następstwem nieposłuszeństwa „grupie trzymającej władzę” była utrata „piórek”.  Miękkie charaktery najlepszych ludzi, najzdolniejsze pióra – załamywały się. Gdy zażądałem od redakcji przeprosin (nie tyle dla mnie ale dla szykanowanych i szkalowanych Kolegów) – dostałem „bana” (zakaz publikacji), a stadko faworytów RedNacza rozpoczęło nagonkę.

Stałem się „sławny”, wart nawet opublikowanego przez portalową pupilkę kliki niejaką Agnieszkę W (pedagoga !!! uczelni w słynnym ze słomek mieście na środkowym Wybrzeżu) wulgarnego paszkwilu, założono specjalny panel (do którego dostępu mnie pozbawiono) na którym „grupa” przez dwa tygodnie bezkarnie mnie obmawiała, a ja – „zbanowany” – nie miałem prawa zamieszczenia odpowiedzi na stosowane wobec mnie oszczerstwa (kłania się tu stosowny przepis KK -i Prawo Prasowe!) a później usunięto mój art. „Ludzie bez twarzy” sugerując Czytelnikom, że usunąłem własne konto.

Nie trzeba nawet oglądać filmu „Soviet Union” (niedawno zniknął z netu?! choć podobno są w prawdziwie wolnym świecie krążki z tym dokumentalnym filmem, który powinien być każdemu zdrowemu na umyśle Człowiekowi lekturą obowiązkową) by wiedzieć, do czego prowadzi żądza władzy i że istnieje wiele form upodlenia i niszczenia ludzi, a Podłość niejedno ma imię i zmienia czapki niewidki tak często jak jej wygodnie, często głosząc Miłość i Przyjaźń i – rozdając „piórka” – zupełnie jak na filmie Soviet Union rozdawano (drogą licytacji dla wazeliniarzy?) przydziały-talony na władzę- dla „aktywistów”… wot, mentalitee

Mój felieton jest może o czymś smutnym ale jest jednocześnie radosnym, bo traktuje o mojej – przy zachowaniu zasad i przywróceniu ich ludziom – całkiem realnej wizji świata. mówi o mojej „Radości życia” a ponieważ na ww portalu hartowała się moja silna wola – jestem „im”, tej niby Redakcji za ten podły trening wdzięczny – bo tak trzeba, gdy się swoją „Radość życia” – tak potrzebną innym ludziom – chce zachować. Dzięki postępowaniu „opiórkowanych” nie poddałem się i po załatwieniu tam sprawy – odszedłem, by gdzie indziej, na niwie internetu zamieszkałego przez tysiące wspaniałych, nie poddających się hołocie Matrixu ludzi – dawać świadectwo Prawdzie. Wypowiadać własne, niezależne zdanie. Bo mając myśl i argument jestem wolny nawet za kratami, bo zdając sobie sprawę z własnej wartości i godności – mam w sobie Szacunek i Pokorę wobec innych. Cogito ergo… Póki mam własne myśli – jestem Człowiekiem!

Życzę Wam tego najprawdziwszego i najwartościowszego w Życiu – Skromności, Prawdy i Pokory! Tego najbardziej życzę wszystkim nazywającym siebie „dziennikarzami”.

.

_________________ MKD Poezje ________ VII.2011

EMPATIA …

… Wiersz o empatii, którą od wieków wypiera z ludzi pycha, chciwość i żądza władzy, empatii, której i dziś, w XXI wieku tak na całym świecie brakuje powstał 27 stycznia 2010 r., w kolejną Rocznicę oswobodzenia usytuowanego na ziemiach okupowanej w czasie II wojny światowej przez Niemców Polski – niemieckiego obozu koncentracyjnego, kompleksu zagłady – Auschwitz-Birkenau.

… Wiersz inspirowany pamięcią o cierpieniach setek tysięcy pozbawianych tu godności, mordowanych tu ludzi to wołanie o EMPATIĘ – wciąż aktualne, bowiem Świat wciąż pełen jest przemocy, pełen Stworzeń potrzebujących pomocy…

… Wołanie  jest wciąż aktualne i będzie – póki wszyscy bez wyjątku, a zwłaszcza chorzy „na władzę” ludzie nie przypomną sobie że są ludźmi a nie najgorszą odmianą drapieżców na naszej Planecie i póki wszyscy nie uświadomią sobie, że sam gest, lub  kostium z aureolą, lub najpiękniejsze nawet lecz puste słowa nie czynią nikogo Świętym! To nasze pełne empatii czyny świadczą dobrze o nas, świadczą o naszym człowieczeństwie, że jesteśmy Ludźmi.

Pamiętajmy o Empatii… odnajdźmy ja w sobie i pielęgnujmy – pomagajmy tym, którzy w potrzebie, nie czekając na przykład lub komendę…  nie czekajmy – i nie tylko dlatego, że możemy się jej, Empatii nie doczekać, gdy będziemy sami potrzebować pomocy…

______________________


Ten, który chce szacunku
od drugiego człowieka,
od całej grupy ludzi,
od narodu – nie czeka,

aż mu się inny człowiek,
czy inna grupa ludzi,
czy naród w pas pokłonią…
Empatię w sobie wzbudzi

i bez względu na wielkość
swą lub potęgę broni –
przed słabym, przed ułomnym
swe czoło pierwszy skłoni.

To jest oznaką siły;
wykładnią zaś Wielkości –
Empatia… tak potrzebna
ludziom. W imię ludzkości.

.
_______________________________________ mkd ___ 27.I

Wiersz pt. EMPATIA przedstawiony został publiczności wspaniałą interpretacją byłego więźnia Auschwitz, 90-letniego wtedy nestora polskiej Sceny S.P. Augusta Kowalczyka w lutym 2010 r. w MDSM w Oświęcimiu podczas wieczoru autorskiego MKD Poezje – także jako wyraz empatii dla małego chorego dziecka, Igora…

PS…. p.August czytał też utwór pt NAPIS …. by nie było wątpliwości – EMPATIA powinna być obowiązkiem i priorytetem „na codzień” i na każdym kontynencie, w każdym bez wyjątku kraju… Każdemu, kto chce nosić miano Człowieka.

_________________________ MKD Poezje

 

F// Definicje (by MKD)…

… artykuł opublikowany (w 2010) na portalach internetowych (min. Album Polski, Salon24, Swisspolonia) wraz z wierszem DEFINICJE w Rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego – w dniu 1 sierpnia 2010…

W rocznice wrześniowych agresji na Polskę, a także w obliczu bieżącej sytuacji świata – też jakże potwornie aktualny…

_____________________________________

Ten wiersz (Definicje) pisany był jako jeden z cyklu “IRAQ 2003″,  w czasie krucjaty znanej oficjalnie światu jako “misja w Iraku”, podjętej pod hasłem ”obrony ludu przed dyktaturą i terroryzmem” i w poszukiwaniu mitycznych chemicznych broni. Tej wyprawy znanej teraz światu z praktyki jako rajd po skarby muzeów i ziemi Babilonu, po ropę i władzę dla „wybranych”,  po korzystne dla “misjonarzy” kontrakty(jak się po kilku latach  przekonał świat)  na odbudowę tego co za ich sprawą zniszczono w miejscu jakże dogodnym na poligon, całkiem świeckiej i przyziemnej „krucjaty” pomyślanej jako napęd ruchu w przemysłach i gospodarkach produkujących broń, zbrodnie i  masowe rażenie;  jako wyprawy w miejsca znane teraz światu z przestępstw i tortur,  anomalii i zaprzeczeń wszelkim pojęciom Humanizmu – tak pięknie w hasłach na sztandarach definiowanym.

Dziś –  ten wiersz jakże jest aktualny w obliczu obecnej Rocznicy Powstania Warszawskiego,  święta sławnego znaku PW,  Polski Walczącej z okupantem, przemocą, terrorem, kłamstwem propagandy.

Mój Tata zmarł w maju tego (2010) roku. Tej Rocznicy, podobnie jak wielu jego Kolegów Harcerzy z Szarych Szeregów, nie doczekał… Nie doczekali Harcerze Ojczyzny wolnej od płynącego z okupacyjnych „szczekaczek” kłamstwa  i podłości agresorów. Ci z bohaterów Powstania, którzy żyją jeszcze – mają tak barwną i mądrości pełną historię, że tym bardziej niezrozumiałe jest lekceważenie wniosków płynących z ich doświadczenia przez niektórych dzisiejszych polityków, nawołujących do krucjat. Niektórzy „historycy”, mający własne lub zapożyczone od zaborców wizje tego, co Historia nasza powinna znaczyć dla nas, Polaków mówią nawet, że najważniejsza jest przyszłość! Nie są w stanie  pojąć znaczenia Przeszłości, doświadczeń, korzeni i Prawdy o nich czyli Historii dla rozwoju Narodu, czy – nie chcą…? Mimo to na akademiach pokazują się w towarzystwie kombatantów… Po co? Podpierają swój obrazek w mediach ich bohaterstwem?

Chowany w tradycji swoich korzeni, chcę naszą prawdziwą Historię przybliżyć dzieciom z nowych pokoleń. Ktoś musi im Historię przekazać – by Przyszłość była rzeczywiście tą wspartą na Prawdzie, Tradycji i Historii Przyszłością o jakiej marzył mój Ojciec, o jakiej marzyli ludzie ginący w Powstaniu w obronie Ojczyzny, w obronie Człowieczeństwa i świata wolnego od nowoczesnych „szczekaczek” i wszelkiej okupacji.

Chcę przekazać w moich słowach obronę ideału i prawości przed tym, co widzimy dziś co dzień na świecie i –  niestety – w Polsce…  Obronę przed naporem niesłychanej agresji, braku kultury, kłamstwa podawanego w różnych formach przez usłużne współczesnym “misjonarzom” media.  Obronę przed magią statystyki i sugestiami przeróżnych słupków sondażowych, przed fałszem kreującym kłamców na bohaterów. Obronę przed wizjami katastrof prawdziwych i obronę przed obfitością tematów zastępczych podawanych w przeróżnych formach na śniadanie, obiad i kolację ludziom umęczonym wojnami i podłymi warunkami życia, z których może ich wyprowadzić jedynie świetlany wzrok i obietnica uśmiechniętego z plakatów kolejnego „zbawcy – misjonarza”…  Obronę przed kłamliwą propagandą i ręką zawsze słusznie wskazującą “wroga” – tak potrzebnego władcy, bo przecież bez wroga żaden władca nie zaistnieje, nie będzie przywódcą tak opłacalnej (władcom) krucjaty…

__________________________________ mkd ___ VIII.2010/ 31.VII.2015

> wiersz  DEFINICJE  < powstał w 2010, po śmierci Taty…

KATYŃ (wersja IV.2005)…

Odrobina Historii… wiersz Katyń napisałem w 1978, gdy mało kto jeszcze w Polsce znał tę nazwę, mówił o niej lub wiedział co symbolizuje… Utwór był chyba  jednym z pierwszych wierszy o Katyniu (Bykowni, Miednoje, Ostaszkowie, Starobielsku) i innych nieznanych jeszcze wtedy miejscach ludobójstwa dokonywanego na tysiącach Polaków w latach 1937 – 41(!?) // … W 2003(?) utwór przyjęto do Archiwum Org. Karta//…… W maju 2005 – dzień po pogrzebie JanaPawła II – zmieniłem zakończenie na obecne// … 17 września 2015, gdy w Warszawie otwarto Muzeum Katynia –  dodałem ilustrację, foto jednej ze stacji wykonanej w drewnie (partyzanckiej) Drogi Krzyżowej Katyńskiej, wyjątkowego miejsca położonego w Lasach Janowskich)

Maciej Krzysztof Dąbrowski (MKD Poezje)

______ KATYŃ ______

Miejsce, nad którym stoję
– wielkim kawałkiem mnie…
choć niby tchnie spokojem
sprawia, że cały drżę…
Wsłuchany w lasu ciszę,
jak  w  ojca  głos
mały smyk, słucham …
To mówi Ziemia …

Ten głos narasta w krzyk,
a  pamięć w dal unosi
szczenięcych moich lat,
kiedy zbyt mały, słaby –
wyruszyć dałem w świat…

O Ojcu, co zdradzieckim
w tył głowy strzałem padł,
sen wrył się w serce dziecka
obrazem krwawym…
Kat…

W Katyniu go zgładzono –
tak  zdecydował  “brat”.
Tam –  Ojca mi  zdradzono…
Tam obraz krwawy.
Kat…

Kazano kochać kata!

Okrutnych tyle lat
bezkarnie mógł pomiatać
historią „Wielki Brat”
nasz “Wielki  Dobroczyńca”,
„Obrońca”,
„Słońce”,
„Wódz”…

Do dziś !
… bo dziś mam siłę,
by mu wybaczyć móc!
… bo dziś wybaczyć mogę
wam – piewcy tamtych dni –
zbrodnie i kłamstwo wasze…

… gdy prawdę dacie mi!

.
.____________________________ mkd __ 1978/2005

P.S. Zobacz też, drogi Czytaczu wiersz (wydany w „Antologii wierszy smoleńskich” 2015): Droga z Golgoty

 

Jedna ze stacji "Drogi Krzyżowej Katyńskiej" (Uroczysko "Kruczek". Lasy Janowskie)

Jedna ze stacji „Drogi Krzyżowej Katyńskiej” (Uroczysko „Kruczek”. Lasy Janowskie) fot: MKD

F// Piętro niżej …

… Ach! Gdyby nie zapominano, że Miłosierdzie jest jedynie dla grzeszników, którzy na nie zasługują, okazują choć odrobinę pokory, skruchę,  szczery żal, chęć i gotowość odbycia pokuty i naprawienia wyrządzonych krzywd..

(jeśli to w ogóle możliwe)…

_____________________________

(w 2010 – w dniach Wielkiego Narodowego Smutku dla jednych a dla innych dniach ujawniania się ich podłych charakterów – pisałem)

… podobnie jak cały świat oglądam telewizyjne „produkty”, słucham wypowiedzi, czytam przeróżne „apele”… staram sie zrozumieć ten cały zgiełk, te nowe scenariusze do dzieła pt „Człowiek z papieru” pisane przez ludzi, którzy pod pozorem że chcą łączyć – dzielą!  To jest tym bardziej przykre, bo to się dzieje w Polsce, a takie nie-polskie…

Cały ten offsetowo-celuloidowo-kramarski bełkot małych, śmiesznych w swej bezradnej nagle zawiści i zarazem groźnych w świadomej podłości ludzi jest tak groźny, bo kreuje w świecie fałszywy nasz obraz… Widzę inny obraz Polski, ten z kwietnia 2010 – tuż po tragedii w Smoleńsku. Tłumy, tysiące Polaków i tych starych i młodych z małymi dzieciakami przyjeżdżającymi często z bardzo odległych miejsc na Krakowskie Przedmieście w Warszawie. Tłumy ludzi szczerze opłakujących i rozumiejących ogrom straty. Tłumy ukazujące, że Polacy są Solidarni, potrafią się spontanicznie jednoczyć, że są odporni na dezinformację i uprawianą wtedy w mediach lekceważącą Ofiary, umniejszającą znaczenie katastrofy propagandę. Ludzie – Polacy wyszli na ulice oddać hołd powadze chwili: cywile, matki z dziećmi, babcie i małolatki, policjanci, wojskowi, harcerze i nie harcerze; tysiące młodych ludzi anonimowo i ofiarnie pomagający przyjezdnym. Wszyscy w tych pierwszych dniach żałoby uprzejmi i skromni, jakże inni od podstawianych im w mediach wzorców, pojmujący swoją ogromną rolę w Przyszłości i łaknący prawdy o Przeszłości, o swoich korzeniach.

__________________ tak było w 2010 ______________

W kwietniu 2010, nikt z nas, setek tysięcy ludzi – żywych pomników Pamięci, protestujących przeciw już wtedy oblepiającym nas kłamstwom sondażowego tv-POsłupka nie przypuszczał – jak bardzo, jak podle nas okłamano, jak wielkiego oszustwa się dopuszczono!

Od tego czasu korzystając z naszej niewiedzy wieloletni beneficjenci „Układu” popełnili kolejne rzeczy nikczemne. Po przegranych w 2015 wyborach skarżąc się na Polskę, na polski Naród za granicą „Układ” próbował zniszczyć Godność Polaków nie tylko uprawianą w „polskojęzycznych” mediach propagandą lecz poddając nasz Kraj pod osąd ludzi w EU, zupełnie nam obcych, możliwe że zaangażowanych we wspólne z „Układem” biznesy! Niegodziwcy próbowali odwrócić uwagę świata od własnych zbrodni. Warto zauważyć pruderię, z jaką „Układ” – chcąc uniknąć ujawnienia swoich nieprawości w kraju – produkował „brudy” by je w dogodnym sobie momencie podobnie jak kiedyś po wyborczej przegranej w 2005 „prać” w mediach i na forum zagranicznym, nie zwracając uwagi że podważa autorytet Najwyższego Urzędu RP (Prezydenta) i całej Polski, podważając autorytet nasz, Narodu, który demokratycznymi decyzjami uczciwej większości w czerwcu i październiku 2015 wybrał uczciwą drogę.

Patrząc na ujawniane obecnie coraz to nowe afery, na przestępstwa „kasty nietykalnych”, starając się ogarnąć swoją percepcją niewyobrażalną dla emeryta kwotę zagrabionych przez „Układ” pieniędzy i składników naszego narodowego majątku – coraz więcej też Ludzi, którzy z politowaniem i pogardą ale też bacznie i bez poprzedniej wyrozumiałości opartej na tak wygodnej dla „Układu” Grubej Kresce patrzą na wrogą Polsce działalność latami uprawianą przez tych, którzy nie potrafili godnie przyjąć wyroku DEMOKRACJI czyli wyborczej porażki w Wyborach 2015`.

„po drodze” przeżyliśmy wiele… zaniechań, zaniedbań, kolejnych kłamstw i podawanych jako dogmat nierealnych obietnic i orzeczeń oraz niesłychanie prymitywnej propagandy; prymitywnej, bo liczącej na totalne ogłupienie Społeczeństwa… z perspektywy kilku lat „odkryło się” przed nami wiele tajemnic trzymanych „pod kluczem” przed opinią publiczną, a niezliczona ilość zamiecionych „pod dywan” afer potrzebuje czasu na ujawnienie i osądzenie przez „nierozgrzany”, prawdziwie sprawiedliwy Sąd… Jakież to smutne i niesprawiedliwe, ze musimy czekać tak długo…

Poczekamy…

 

______________ mkd ___ (16.0 4.2010)/ XII.2015/X.2016

 

wiersz pt. PIĘTRO NIŻEJ… ………….. wiersz a propos niegodziwych zachowań…

Ten wiersz ilustruje jednak sytuacje dotyczące nie tylko mojego Kraju – Polski, lecz występujące u większości Społeczeństw w każdym prawie zakątku Świata…

………………………….

 

 

 

F// Przemawiacze …

… na odnośniki zabrakłoby miejsca, więc zarówno młodych „abolicyjnych” dyslektykografów jak i „opornych na wiedzę” starszych zachęcam do wygodnego wygooglania „kto to” i odnalezienia różnic, podobieństw, a może ścisłych powiązań między np. Józefami S. i C. i O. Bolkami TW a Bolesławem B., Wiesławem, Czesławem, Radosławem, Pierdzisławem, Leszkiem, Lechem a Marcelim, McDonaldem i Władzimirem, między Mieczysławem, Wojciechem i Leonidem, Iljiczem a Władysławem, Januszem P. K i M. i Różą L. itp.itd… Uczcie się Alfa-Be-tu lub przynajmniej spytajcie nie tylko własnej Babci jak to było, włączcie myślenie. Może dojdziecie (i oby jak najszybciej) do wniosku, ze Dowód osobisty istnieje nie tylko po to by go Babci zabierać ani by ktoś mógł przetwarzać wasze dane osobowe w czarujący słupek sondażowy……

Widzę ruch na mównicy, biegają kolędnicy, po gumnie, na parkiecie i wręczają ulotki hen, w podmiejskim szalecie – czy to bieg jest po złoto, czy… wybory? Nie wiecie… ?

Autor – niepomiernie ulotkowo i medialnie zmolestowany i moralnie zdegustowany postawą przeróżnych korytodzierżców i biorców – nie włącza/nie posiada/ nie ogląda/ nie zadaje się politycznie i… liczy na rozsądek i kratkową celność współplemieńców.

… temu służyć ma wiersz o „przemawiaczach” i naszej jakże ułomnej pamięci pt KORYTOPŁOT   ………. (> Witryna WierszeMKD)

______________________________________ mkd ___ EU-wybory.V.2014

Odsyłam też do utworu pt. LAPANTY

.

MAJSTERKOWICZE – Rock …

… podobno – kilkadziesiąt już lat po 1989, teatralnym i jakże teoretycznym końcu wasalskiego państwa pt. PRL i przekształceniu go podpisaniem kontraktu w Magdalence w Republikę Samych Swoich czyli Towarzystwo TKM i Eldorado Grubej Kreski – polski Instytut Pamięci Narodowej (IPN) ma odtajnić  najtajniejszy zbiór, którego staranne ukrycie zapewniało do dziś obcej agenturze, zdrajcom, tajnym współpracownikom TW, donosicielom i pospolitym przestępcom zatrudnionym w aparacie terroru bezkarność i spokojną starość na intratnych polskich emeryturach, a ich dzieciom, wnukom i rodzinom nieustający dobrobyt! Przez kilkadziesiąt lat działo się to kosztem wywłaszczanych z majątku i czci, mordowanych za wierność Niepodległej Polsce polskich patriotów, kosztem zastraszanego, wykorzystywanego i grabionego z dóbr materialnych i intelektualnych Społeczeństwa…

Na razie – do czasu gdy przekonamy się, że polska Sprawiedliwość nie należy już w Polsce do uprzywilejowanej bezkarnością „kasty”, a cała Prawda o bandytach, kłamcach i krwiopijcach rzeczywiście jest dostępna wszystkim pokrzywdzonym  Obywatelom i wnioski z lat zakłamania nie zostaną wyciągnięte sprawiedliwie i publicznie – Rock Majsterkowiczów będzie – choć nigdy nie powinien – jakże wciąż aktualnym przebojem!!! 

_______________________________

Majsterkowiczki! Majsterkowicze!
Lubią o swoich sukcesach krzyczeć,
gdy w czas wyborów na afisz trafią
by znęcić zmysły lipną biografią.

Każde z nich znawcą lub profesorem!
Ch(..ór?) z mediów chwali ambicje chore,
Bezkarne, w immu-nico odziane,
żrą kraj te… „mordy nasze kochane”!

Majsterkowiczów pogląd bezsporny
strojny jest zwykle w zbawcze reformy
wielkie, niezbędne „dla dobra kraju”
– podlane mętną Pi-aRu pianą.

Czasem się majster „od gruntu” zdarzy
– gruntownie każdy temat zamaże,
zamajsterkuje! Gdy schrzani wszystko –
ciach! Już na inne gna stanowisko.

Teczka da stołek – cudowne życie
na kredyt, którym nas zapożyczą.
Przyszłość ma oddać długi – nie oni,
bo oni to pro publico boni...

Co drugi z teczką to specjalista!
Euro-wyborny „styro-pianista”.
Grają szlagiery za dużą kasę
wyssaną z kraju przez kumpli masę.

Wiecie? Nie wiecie? Teczki na świecie
też są, lecz u nas… ? Czy je znajdziecie?
Nie, bo schowane w sejfie na dnie!
Czemu nie znamy? Kto schował – wie!

Granda, far_niente, Grant-dożywocie,
niby-profesja i sto pociech.
Pogrywa z nami zgrany, rytmiczny
Klan ZAWODOWCÓW… Nasz, nie kosmiczny!
„Majsterkowiczów – Rock”.
……co krok, co krok, co krok…

Dlaczego kumple Bolek & Bruner
robią nas „w konia”? Czy już rozumiesz?
… Nie dzieje się to może dlatego,
że – teczkę jeden ma na każdego?!

Słupkiem sondaży wzwyż napędzani,
zgrywuśno-jajni, euro-zziajani,
na deputatach skoncentrowani,
i wciąż i wciąż i… znów tacy sami!

I rąsia w rąsię i krok i w krok,
i Rok & Rock & Rock cały rok.
Haki na haki, i wciąż tak rok w rok
Majsterkowiczów f`ck & roll-rock.

Mistrzowie fałszu grają bezkarnie.
Ślepy Augiasz oddał im stajnię.
Czy dziś nad siły Herkulesowe
jest – poznać teczki ich Judaszowe!?
………………………………………….
Majsterkowiczki, Majsterkowicze
nawet gdy brudni – z jasnym obliczem
grają nam wciąż jak z nut przebojowy
aferałowo-styropianowy
„Majsterkowiczów Rock”.

.

______________________________________ mkd ___ 2008/2011/15

.

… tu – ulubiony slogan z plakatów wyborczych  „Majsterkowiczów” pt. > BĘDZIE LEPIEJ !

.

 

Historio Polski naszej …

Pamięć Narodu o faktach, o Historii to fundament, dla nas i pokoleń… to obowiązek!

Maciej Krzysztof Dąbrowski // mkd

______________________________________P.S… napisany kilka lat temu obraz – jakże niestety pasujący do smutnej rzeczywistości opisanej w wierszu „POPLAMIENI

…………………………………..

Historia Polski naszej jest jak Księżna Pani…
Całujcie Panią w rękę! Ona nie cygani…
Pamięć ma bardzo dobrą, odbije się czkawką
komuś, kto gwałci Prawdę,
chowa ją pod ławką,
lub zatopić próbuje…
… bo Prawda wypływa,
by kłamcę piętnem plamić gorszym niż oliwa…

Jeśli Historio nasza niczego nie zmienisz,
gdzie spojrzysz – na tych ławkach
sami po plamieni, w immunitety strojni
i czapkę-niewidkę blamaży
radzić będą – jak z Ciebie konfitury smażyć!

Księżno Historio nasza, kto Cię nie pamięta,
lub nie chce znać – ten łatwym łupem dla agenta,
który – gdy swoje zrobi – na pomniki spieszy.
Z nich swoje prawo głosi:
„kto zdradza – nie grzeszy”
… a – gdy się tłumnie na to oburzą rodacy –
krzyczy: Prawdy nie trzeba!

… Czy od dziś – w myśl pracy
agentury wszelakiej – na kłódki zamknięte
w Archiwach ma zaginąć wszystko, co nam święte?
By Naród plew od ziarna odróżnić nie zdołał?
………
Zdradzisz swoją Historię, Narodzie, gdy twoja?

.

_______________________________________ mkd ___ 04-07.07.2010/10.II.2012

.

Kariera Orlika …

… napisany z okazji kolejnej elito-afery, jakże aktualny i wciąż samoaktualizujący się (niestety) komentarz wierszowany z cyklu „Nic się nie stało (- się awansowało)”… – o pożytku z psa-biesa i twórczości Pana Dołęgi-Mostowicza, a także o Godności, Honorze oraz ich braku… 

___________ * _________

Kiedy nam przybył Orlik w te strony
– nie znał go pies, nie bał bies;
ryży, w ubranku biało – czerwonym,
plakat ci miał, że nasz ci jest!

Przyjęto chlebem z solą Orlika,
i choć go nie znał pies ani bies
– w sondażu, nocnej zmiany wyniku
podano – nnnajlepszy jest.

Zamieszkał Orlik w pałacu, w blasku,
z ekipą całą… Tam – c`est la vie –
głosili bajki o cudach z piasku
co to pukają ci do drzwi.

Aż pukło w kraju jakby z armaty.
Choć Orlik rozwalił wszystko,
ktoś jakby sygnał dał – skończ bajery
tu, weź tam… stanowisko…

W normalnym domu mądrzy rodzice
– gdy berbeć brzydko się bawi
i coś zepsuje – zasnąć nie dadzą
póki, psia kość, nie naprawi !!!

… A tu… ? Pozostał stos obiecanek
jako wzór normalności,
a na ulicę pies wyjść się boi,
bo zbójcy na wolności…

… Nic się nie stało?! Znamy kariery…
różne.. i Dyzma Nikodem też
zrobił ją, ale… był chociaż szczery,
a tu… No cóż… biedny pies…!

____________________

… Gdy ten, co gwiazdą błyszczy w sondażach
zniknie jak wianek dziewiczy
to – niekoniecznie „nic się nie stało”,
choć Orlik… wciąż na to liczy…!?

 

.
____________________________________ mkd ___ IX.2011 / IX.2014

 

.

Ktoś mnie zaprosił …

Czasami ktoś przyjaźnie

wkłada dłoń w moją ciszę

i mówi: chodź!…

… zaprasza,

bym sobie z kąta wyszedł…

… a wtedy ja – wychodzę

i mogę się pochwalić

przed tymi, którzy wiedzą –

w kącie,

lecz zawsze z nami…

.

________________________________________ mkd ___ I.2015

 

>>>>>>> http://youtu.be/pyLgqP376zU

Mądrala …

Czy spierać się z mądralą? Nie. Nawet nie wypada.
Zaprzeczysz jego tezom – natychmiast cię przegada.
To nic, że argumenty masz i fakty przeczą;
mądrali nie przekonasz, bo racja – jego rzeczą.

On wie, co myślą inni. W usta im słowa wkłada
choćby i ust nie mieli! Mądrali nie przegadasz.
Jego własnością prawda o wszystkim, co się rusza.
Ma abonament w niebie i w piekle. Hulaj dusza.

Jego teorie śliskie z reguły ujrzysz w mediach.
To jego cytowała Pytia w swych przepowiedniach.
On  dawno już przewidział, kto będzie rządził w Sejmie
On wie, jak żyć – by było i zgodnie i przyjemnie.

Nie każdy jednak człowiek do sporu z nim się nada,
najprościej więc mądrali od razu mówić – sp…adaj.

___________________
Z reguły jednak nie stać mądrali na spadanie,
więc – gdy zawraca głowę – milczmy, Panowie, Panie…

Weźmy głęboki oddech. Ten sposób jest najlepszy –
milczenie. Gdy milczymy – zanika ruch powietrza,
i tlen, który mądrala zużywa w swych teoriach,
w dyskusjach o przepisach na życie w różnych formach.

Mądrala się zagada na temat koalicji,
zgrupowań i notowań – a tlen jest dla policji,
i wojsku też potrzebny, hutnikom i górnikom,
kiedy wkładają maski w podziemnym gdzieś chodniku,

… więc – spierać się z mądralą? Nie. Tego nikt nie musi.
Wystarczy milczeć, czekać… Mądrala się udusi,
i już nie będzie nigdy marnował nam powietrza.
Czy spierać się z mądralą? Można, lecz lepiej – nie trza!

.
______________________________________ mkd ___ X.2010

Magic-box …

____________________________________

Pudełeczka tego nikt nie znajdzie pod choinką,
tylko ty…  bo to jest prezent mój – dla Ciebie.
Choć przy innych wielkich może jest kruszynką
– daję ci w nim to coś, o czym wiesz, lub… jeszcze nie wiesz…

Weź to małe delikatnie w swoje dłonie
i ogrzewaj chwilę… Zanim rozpakujesz –
zamknij oczy, pomyśl o mnie, i… powoli
rozpłomieni się, otworzy samo… Czujesz…?

Przez zmrużonych jeszcze oczu twoich rzęsy
zaczną spływać dookoła barwne smugi…
zafalują kolorowo barwy tęczy
w pastelowych mgłach, fioletów cieniach długich

i granatów, poprzez brązy orzechowe,
od zieleni żółciejących do czerwieni;
tak w przestrzeni zawirują i ogarną,
aż rozkoszy pomarańczą się zrumienisz…

… i poczujesz w różowościach pastelowych
jak życzliwe, dobre, czułe myśli moje
wyobraźni ścieżką w tęczę cię prowadzą,
że biegania po niej wcale się nie boisz…

Niechaj sprawi to malutkie pudełeczko,
wynalazek mej tajemnej termografii,
że rozpalisz swoje barwy do błękitu
aż po harfy dźwięk… nim w niebo trafisz…

.
______________________________ mkd ___ Święta XII.2009

Maria_Magdalena

Myślałem, gdy list Twój przyszedł
że to na spacer wezwanie
lecz w nim – zarzuty i nicość…
Tęskniłem za konkretami…

Dziś mnie już nie tak bardzo
twój list entuzjazmuje
– bo twoja zdrada boli
Może kiedyś – poczujesz… ?

Odpiszę do Ciebie wierszem,
lecz wiedz – to kaprysu wynikiem
jest tylko list do Ciebie
… i nie każ zwać się – cynikiem.

Byłoby może lepiej
gdyby nad trumną ciszej …
nie pierwszą żeś Magdaleną
co listy do mnie pisze…

Nie pierwszą żeś nawet Marią
co chce, bym Chrystusa przykładem
wybaczył jej… że marnie
mej duszy rządziła wkładem…

Nie sądź mnie za bluźnierstwa…
Nie nam się równać z Bogiem
… tylko jak zwykły człowiek
przebaczyć prawdę mogę.

Jeżeli Ci to wystarczy
– nie próbuj niczego zmieniać
i nie skarż mnie już o nic
– bo serce nie z kamienia.

lecz mojej tolerancji,
którą Cię chce obdarzyć
– nie podejrzewaj o miłość,
choć może o tym marzysz…

_______________________________ mkd ___ 2004

Marzenia …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Matylda Gdytymisia … (z cyklu: IMIONA)

 _______________

Matyldo!

Kobieto zalet pełna

w tym wielu zalet

jeszcze nie odkrytych

przez to dla Explorera

odświeżająco perspektywiczna

wiedz ,  Ty , 

Matyldo …

że chiałbym je odkryć

… może …

lecz z troski o twoje wdzięki

– bo  jesteś  tak  śliczna –

zastanawiam się

co będzie

gdy odkryję zbyt wiele…?

… lub nawet –

Twoje wszystkie zalety..?

 

Ouuuu  …! Matyldo!

Co będzie

gdy je odkryję, gwałtownie,

jak to w Explorerów zwyczaju !

Bo jak już odkryć – to odkryć !

Ouuuuu…. co więc będzie

gdy odkryję Twych wdzięków….

… wdzięków i zalet

zbyt wiele…?

Gdy zbyt gwałtownie i zbyt wiele odkryję, 

by nie zawyć z zachwytu –

choć to rzadkie w Explorerów zwyczaju…?

Co będzie, gdy już powód jakiś do wycia się znajdzie?!

Ouuuuu…. Matyldo… istotnie – powód niby jest, lecz

co będzie, Matyldo,

gdy w efekcie eksploracji i głośnej nie do ukrycia satysfakcji

odkryją to inne kobiety,  

i… też będą chcieć…..?

Co będzie, Matyldo, gdy ty mi się czemś znakomitem

za efekty odkrycia i odwagę badacza odwdzięczając – 

spontanicznie zgoła, Matyldo,

gdy ty mi się  przeziębisz przy tem…?

Jest gdzieś miasto tajemnicze.
Tam życzliwość mieszka sobie cały rok;
tam jest coś, co cię zachwyca
– tam uśmiechem każdy wita cię co krok.
.
W tym to mieście wszyscy ludzie
niecodziennie jakoś dobrzy, mili są.
Nikt nie boi się ubrudzić,
gdy podaje wciąż pomocną swoją dłoń.
.
…(ref)
.
W tym mieście możesz śmiało przejść ulicą
i pewnym być, że nogi nie podstawi ktoś,
że nikt zawistny źle nie będzie życzył,
że nikt nie będzie robił ci na złość!
.
.
Jest gdzieś miasto tajemnicze…
optymizmu klimat – tak potrzebny nam,
chęć do pracy, godność życia
przez okrągły rok dostępne właśnie tam.
.
Jest gdzieś miasto tajemnicze…
Czemu go nie mogę znaleźć nigdzie tu?
Co powodem jest, w czym tajemnica,
że tak bardzo za nim tęsknię dzień po dniu ?
.
…(ref)
.
Ach! Gdzie mam, gdzie mam szukać tego miasta
Pomóżcie mi odnaleźć je, a ja po kres
na własność dam je wam – bo przecież jasne,
że dobrym dla nas tylko takie miasto jest.
…………………………………
że dobrym dla nas tylko takie miasto jest,
dla nas najlepszym – takie miasto jest.

.

.

_________________________ __________________ mkd ______ 1975\2007

Ten tekst wykonywanej przez moj zespol w latach 70-tych piosenki – zlozony zostal w lutym 1982 (wraz z innymi, np. z tekstem wiersza „Cogito ergo” ) w owczesnej redakcji tygodnika Szpilki. Jego nieco zmieniona forme ( pomysl z troche inna muzyka) wykorzystano w 1988(?) do wygrania pewnego popularnego wtedy wojskowego Festiwalu. Niech im Bog wybaczy. Spocznij.

Między praniem a gotowaniem …

… e-erotyk podwórkowy z liściem w tle…
______________________

Jakiś czas temu
nie wiadomo dlaczemu
całkiem niespodziewanie
między praniem a gotowaniem
wpadła do mnie sąsiadka,
na licu nawet gładka,
z niezłym podobno ciałem
– jak od ciecia gospodarza słyszałem –
niebywała całego podwórka
pocieszka…

Krzyknęła – drogi autorze
przyszłam, bo jesień na dworze,
a słyszałam, że pan umie posuwiście
poukładać na chodnikach zeschłe liście
a tu nic, i liście leżą tak w bezwładzie
że się ślizga każdy czy jedzie czy jadzie…
a pan tu sobie tak snobistycznie i leniwie,
i jakże artystycznie niefrasobliwie
jak gdyby nigdy nic
– mieszka…

Okna pozamykane
ciuchy porozwalane
kurze nie zamiatane
od wiosny, albo i dłużej,
kawa na klawiaturze… ?
Niech mi pan tylko powie
co chodzi panu po głowie
Proszę mi wytłumaczyć
co to wszystko ma znaczyć
mów pan, bo… bo się wkurzę!

Cóż…
zwykle między wstaniem,
praniem a gotowaniem
jadam sobie śniadanie
nie po to, żeby jakieś
przychodziły mi panie
z marudliwym gadaniem
i zostawały na dłużej…

… lecz ona, jesienią natchniona:
Przyszłam tu z nieprzymuszonej wolnej woli
sprawdzić, czy coś pana nie boli,
i namówić, by się wziął pan za robotę –
bo niemożliwe chyba to, że pan ochotę
na zajęcia sportowego odrobinę
stracił, i nadzieję mam,
że nie wybiera się pan
pod pierzynę… ?
… sam… ?

… Oooo… oczy miała duże…

.

_______________________________ mkd ___ X.2014

 

dalej »