Strony Działu    *   TEKSTY   *  zapraszają

_____________________________________

Każdego Gościa obowiązuje lektura Regulaminu>(INSTRUKCJI OBSŁUGI)  oraz =>EMPATIA /TESTER

Istnieją też dla Was: > POEZJE   i >  WIERSZE

———— (all  rights  reserved) ————
 ________________________________________
UWAGA! Korespondencję dot. spotkań, zaproszeń, uwag itp prosimy wpisywać tak jak komentarz w okienko„do Autora”; wpisy oznaczone jako „prywatne” nie ukazują się publicznie.

___________________

AUTOR chciałby spotkać WYDAWCĘ

___________ Od tylu już lat, od czasu o wiele wcześniejszego niż 10 dnia kwietnia 2010 r. ktoś wciąż stara się nas, Polaków zwodzić, jednak wbrew wysiłkom propagandzistów, dezinformatorów, siewców mgły i przeróżnej maści „Majsterkowiczów” (<zobacz wiersz)nikt nie zdoła „wyprać” w serwowanej światu propagandzie naszej percepcji i rozumu. Rozum i logika dostrzegają kłamstwo, Pamięć podpowiada, że mimo upływającego czasu to co nas spotkało wymaga wyjaśnienia i nie da się zapomnieć…  Praktyki kompromitujące ówczesnych tzw. „wielkich mężów stanu” odkrywają się najnowszymi odkryciami z odtajnionych po 72 latach angielskich archiwów, badania naukowców jakże boleśnie dla kłamców wykazują, że Prawda,  jak oliwa, zawsze na wierzch wypływa… TYM BARDZIEJ że od 2017 poznajemy dotąd skryte w archiwach nagrania z prac tzw KOMISJI LASKA, z których jednoznacznie wynika, że jego ówczesna (polska) komisja ds badania smoleńskich zdarzeń świadomie FAŁSZOWAŁA WYNIKI BADAŃ niezależnych zagr. ekspertów tak, by pasowały do rosyjskiego „raportu MAK”!!!

… czy w tle wszystkiego Bitwa Warszawska 1920, gdzie uchroniliśmy Europę przed niewolą i 1940- Katyń…? <-(tu znajdziesz wiersz)

______ „SMOLEŃSKA MGŁA„______________

Ktoś nam wyświetlił film:
… w oparach gęstej mgły,
hen, do Absurdu bram
Rozum z Krętactwem szły…

Rozum do Prawdy chce,
Krętactwo z niego drwi, 
wiedzie po labiryntach…
Tak chce Reżyser, Zły”.

Gdy Rozum mówi – stój,
w kółko kręcimy się,
Krętactwo – szydząc zeń
zaprzecza – wcale nie,

znam drogę. Tylko nią
wędrować nam, druzja…
Ty, Rozum – głupiś ty!
Zobacz, to winna mgła…

Czy Rozum musi wierzyć
Krętactwu? Chyba nie…
Prawda w Absurdu lochach
schowana gdzieś, na dnie…

By ukryć ją spisano
scenariusz pełen mgły.
Po to zamglony film
skręcił Reżyser, „Zły”!

Krętactwo i ten… „Zły”
mieszają w naszych snach;
w oparach kłamstw i mgły
Absurdu tonie gmach…

… lecz Rozum dojdzie Prawdy,
bo taką misję ma!
Wie, że to kiepski film, 
i nie przeszkodzi mgła..!

.
____________________________ mkd ___ 04.VII.2010

 

zapiski z dziennika po 10 kwietnia 2010 (F//Smoleńska mgła … )

.

PILECKI, ROTMISTRZ …

… Pisałem o Rotmistrzu widząc jak Historia i Prawda zagłuszane są przez chwasty dysponujące władzą, mediami, PR i przeróżnymi socjotechnikami dopasowywanymi do wszelkich okoliczności i okazji – Pamięci naszej niezłomnej utwór ten poświęcam (VII.2013)…

___________________

Rocznica...fot: MKD

Kolejna Rocznica… pod więzieniem na Rakowieckiej…

PILECKI, ROTMISTRZ

_____________________

Daj Polsce w prezencie, Panie,
    by się nam sami zdarzali
    odporni na zakłamanie,
    uczciwi, aż wspaniali;
        Daj wiernych, prawych, czci godnych,
        i do heroizmu zdolnych
        w czasach najcięższej próby,
        gdy człowiek to niewolnik…

    Daj Panie ludzi z honorem,
    silnych nie władzą, nie słowem,
    lecz obdarzonych stygmatem
    dokonań epokowych…
        … najgorsze wtedy przetrwamy,
        stanowiąc wzór dla świata  
        – My, Naród, który umiał
        znieść nawet przyjaźń kata!

   Oszczędź nam gestów współczucia,
   dni pełnych „bratniej pomocy” –
    od tego, kto naszych bliskich
    skrycie mordował w nocy…
        Pozwól nam samym rozróżniać,
        kto zdrajca, kto łotr, kto święty!
        Daj Panie takich jak Rotmistrz,
        i… zbędne inne prezenty.

 

 

 

.
_______________________________________ mkd ___ 27.VII.2013/01.III.2016

 

UWAGA. _________ Szanowni Czytacze!

Co roku 25 maja wieczorem po g. 21, na ul. Rakowieckiej w Warszawie, tam gdzie prawdopodobnie o tej porze został zamordowany SP Rotmistrz Witold Pilecki zbierają się Polacy… Do dziś nie wiadomo gdzie jego oprawcy go pochowali, ale co miesiąc oni (bo niektórzy jeszcze żyją) lub ich rodziny pobierają wysokie emerytury z kasy Państwa. Jak praktyka nam ukazuje – nikt, żaden sąd w nowej, podobno wolnej i podobno sprawiedliwej Polsce nie był w stanie (lub nie chciał?) rozliczyć morderców lub przynajmniej wydostać od nich prawdy o miejscach najczęściej nocnego pochówku Ofiar… Od chwili zamordowania Rotmistrza, który dobrowolnie poszedł do niemieckiego obozu zagłady Auschwitz by dać świadectwo o zbrodni – przez kilkadziesiąt lat ukrywano miejsca pochówku bohaterów. Wiele z tej postawy wyjaśniają nam zdjęcia wyemitowanego wreszcie w lutym 2016 przez TVP filmu o porozumieniu jakie (przy wódce !!! ) zawarła w 1989 roku w Magdalence z aparatem terroru grupa prominentnych ówczesnych „przywódców” Solidarności – co miało później i ma do dziś ogromny wpływ na życie Polski i Polaków.
 Od 2016 roku Historia Polski podniosła głowę, zaczęto zrywać magdalenkowy układ Grubej Kreski i otwarcie czcić pamięć Rotmistrza Pileckiego i innych niezłomnych Polaków Patriotów zwanych Żołnierzami Wyklętymi. Zadbajmy, by Prawda zrzuciła wreszcie kajdany, oby odnalezione zostało utajnione przez tyle lat miejsce pochówku Rtm.Pileckiego a znani przecież i bezkarni dotąd oprawcy – zostali wreszcie publicznie napiętnowani… To jesteśmy winni Przodkom i Historii Świata.

Ten utwór, publicznie po raz pierwszy przedstawiony na spotkaniu (27 lipca 2013) z p. Zofią, córką Rotmistrza Pileckiego, której nikt z oficjalnych i odpowiedzialnych za to ówczesnych „dostojników” nie pomógł, która do dziś nie może złożyć kwiatów na grobie Ojca – z wielu względów jest szczególnym dla mnie i przeznaczony dla wszystkich prawych, szanujących swoją Historię Ludzi. Każdy kto żąda Prawdy od oprawców i ich potomków lub chce uczcić Żołnierzy Wyklętych ma prawo z mojego utworu korzystać – zachowując oczywiście poszanowanie dla Bohaterów i praw autorskich!  (MKD Poezje)

All rights reserved! 

_____________________________

… PRZECZYTAJ także wiersz > WYKLĘCI – NIEZŁOMNI …  a także artykuł okolicznościowy >>>… PO IMIENIU…  oraz > Epitafium w Rocznicę…

________Cześć Bohaterom! ___________

Pilecki - cytat 25 maj 044

Nauczmy dzieci patrzeć i – widzieć,
by czciły tylko tego – kto godzien,
bo czas najwyższy zacząć szanować
nie tylko w święta, lecz co dzień
swoje Korzenie, Historię, Honor!

Pamiętaj o tym, Narodzie!

____________________ mkd Poezje

…………………………………

 

PIĘTRO NIŻEJ …

__________________

Tu, piętro niżej od piekła
zawsze, gdy taka potrzeba
ręce składamy w modlitwie,
bo przecież – chcemy nieba.

My – nowoczesne dusze!
Pokory w nas – trzy grosze,
żądań – za trzy miliony,
pychy i chamstwa – kosze.

Nie wiemy co to sumienie,
bo tego nie ma w marketach.
Honor? Jak o nim mówić,
gdy wstydzić się to nietakt?

Prawdę kłamstwami tłumiąc
– swoje nadzieje i wiarę
ciemnoty złotym cielcom
składamy na ofiarę.

Oczy oślepłe zawiścią,
serca, co piękna nie znają,
intelekt – głuchy na mądrość.
Szara i podła – całość…

To my , Pięknotki nie-cnotki!
To my, Geniusze – nie głąby!
Prymityw sprzedajnej gęby,
wart… Jerychońskiej Trąby!?

Tu, piętro niżej od piekła
milionem słów pustych niemi
błądzimy!
Karlejemy – nie dorastając Ziemi.


____________________________________________ mkd ___ 2006/2010/I.2016

 

>> wiersz został w pierwotnej wersji napisany w okresie rozpoczęcia i nasilania się w mediach kampanii nienawiści i podważania autorytetu Polski i obracaniem w żart obelżywych artykułów (począwszy od „kartofla”) i wywiadów z udziałem „naszych” polityków, a w kraju np. bezkarności obelżywych żartów i epitetów np wobec Urzędu Prezydenta RP, zabierania samolociku, krzesła itp…………

By rozwalić Państwo nie pozbawiając (się) jego taniej siły roboczej wcale nie trzeba teraz wojny i całej świetnie uzbrojonej armii… wystarczy sprawnie działająca w nim grupa sterowana wspólnym (z pewnością nie tego Państwa) interesem… (wnioski z serii wykładów jakie wygłosił w L.A w 1983r były agent KGB Tomas Schuman (Yuri Bezmenov) w serii „Jak zniszczyć Państwo” ( – jeden z wykładów > https://www.youtube.com/watch?v=ZMEtzlbpELA).

Polakom, zasłuchanym w serwowaną nam z mediów cudowność, zapatrzonym w serialowego idola, karmiącym siebie i dzieci wg najnowszych przepisów TV-cioci Kloci – nic, tylko życzyć „Smacznego” i gratulować świetnego samopoczucia oraz satysfakcji, że mają (jeszcze) z czego i za co…

______________________________(I.2016)

… a to adres/ link do artykułu > F// PIĘTRO NIŻEJ… dotyczącego zachowań niby-ludzkich świeżo po tzw”smoleńskiej katastrofie” w kwietniu 2010, a także prawie zaraz po październikowej (2015) wyborczej katastrofie zakłamanej „epoki cudów”, gdy jej animatorzy swoją krajową klęskę wynoszą na EUro-forum nie zważając na dobro i wolę karmiącego ich wiele lat Narodu. Jak by na to nie spojrzeć – kolejne gorzkie doświadczenie dla Demokracji i nadtolerancji…

Orwell o wspólnikach

———————————

Przyjaciół miałem mnóstwo!
Uciechy było wiele,
gdy się schodzili w piątki,
soboty i niedziele.

Klepali po ramieniu,
zimą przy ogniu grzali,
latem chłodzili w cieniu
…winko domowe chlali.

Chwalili za obiadki
i grillo-kolacyjki,
przy tańcach i szampanie
fruwali jak motylki…

Przyjaciół miałem mnóstwo.
Tak wielu, że… aż nie wiem.
Każdy był “Mój Najlepszy”
i każdy był “w potrzebie”.

Przyjaźń pod niebo kwitła.
Gdy pożyczałem kasę
klepali po ramieniu,
mówili: “pa… tymczasem…”

Znikali gdzieś na lata;
lecz przychodzili nowi,
przyjaźnią przepełnieni
i – bawić się gotowi…

Przyjaciół miałem mnóstwo!
Sam nie wiedziałem – ilu,
lecz gdy mi tchu zabrakło
– żadnego z nich nie było…

… „Przyjaciół” takich znajdziesz
dziś wszędzie, z żalem przyznać,
dlatego wiem, co mądry
powinien mieć mężczyzna.

Po pierwsze – Konia z rzędem,
po drugie – Szablę w dłoni,
po trzecie – Psa wiernego,
który fałszywców goni.

………………………………………..

Przyjaciół miej i szanuj,
lecz myśl niech zawsze świta:
Koń, Szabla i Pies wierny
– najlepsi dla Dżygita.
.
__________________________________________ mkd ___ 2007/12

 

.

Felietony tu obecne to moje Marzenia i moja realna wiara w świat bez klik, w świat bez fałszu, przepełniony uśmiechem i uczciwą pracą dla dobra Człowieka.

Felieton otwierający dział, pt Co chciałbym usłyszeć pewnego ranka…” opublikowałem we wtorek (05 Maja 2009 12:14) na info-portalu będącym własnością obcej struktury medialnej, którego redakcja, postępując  w sposób mający niewiele wspólnego z tzw. etyką zawodową ani z obowiązującym w RP prawem – nie przestrzegała (najdelikatniej mówiąc) wolności słowa. To była niezła szkoła jazdy dla mnie, a także i dla nich, piszących tam wraz ze mną pechowców, których talent ww „redakcja” i związana z nią klika – stosując zjawisko znane w wojsku jako „fala” czyli taktykę „kija i marchewki” – bezkarnie i bez umiaru wykorzystywała.

Gdy stanąłem w obronie poniewieranych przez rządzącą tam „silną grupę” – szykanowano mnie tak samo jak innych uczciwych ludzi tzw dziennikarzy obywatelskich (DO) – zarabiających przecież swoimi reportażami i artykułami dla Redakcji  niemało (ilośc odsłon przełożona na np. dochody z reklam) a piszących za darmo, za samo prawo do publikacji lub za „piórko” – czyli złudzenie posiadania władzy… Klika stosowała m.in. faworyzowanie (miejscem na SG i nagrodami) własnych produkcji oraz tworów „posłusznych” i swoich znajomych, a wobec „niepokornych” obmowę z użyciem nawet wulgaryzmów na wewnętrznym tzw.”czacie redakcyjnym”… Poznałem na własnej skórze zjawisko „fali”. Przykład (tak jak także ze mną postąpiono): kilka „piórek” pozwalało komuś tytułującemu się „redaktor” i posiadającemu kilka takich „piórek” usunąć – gdy nie miał argumentów – mój („bezpiórkowca”) komentarz, lub nawet zmienić całą treść mojego artykułu na zupełnie inną i opublikować podpisując to wszystko moim nazwiskiem (np. artykuł pt Jan Paweł II i Symbole)!

Następstwem nieposłuszeństwa „grupie trzymającej władzę” była utrata „piórek”.  Miękkie charaktery najlepszych ludzi, najzdolniejsze pióra – załamywały się. Gdy zażądałem od redakcji przeprosin (nie tyle dla mnie ale dla szykanowanych i szkalowanych Kolegów) – dostałem „bana” (zakaz publikacji), a stadko faworytów RedNacza rozpoczęło nagonkę.

Stałem się „sławny”, wart nawet opublikowanego przez portalową pupilkę kliki niejaką Agnieszkę W (pedagoga !!! uczelni w słynnym ze słomek mieście na środkowym Wybrzeżu) wulgarnego paszkwilu, założono specjalny panel (do którego dostępu mnie pozbawiono) na którym „grupa” przez dwa tygodnie bezkarnie mnie obmawiała, a ja – „zbanowany” – nie miałem prawa zamieszczenia odpowiedzi na stosowane wobec mnie oszczerstwa (kłania się tu stosowny przepis KK -i Prawo Prasowe!) a później usunięto mój art. „Ludzie bez twarzy” sugerując Czytelnikom, że usunąłem własne konto.

Nie trzeba nawet oglądać filmu „Soviet Union” (niedawno zniknął z netu?! choć podobno są w prawdziwie wolnym świecie krążki z tym dokumentalnym filmem, który powinien być każdemu zdrowemu na umyśle Człowiekowi lekturą obowiązkową) by wiedzieć, do czego prowadzi żądza władzy i że istnieje wiele form upodlenia i niszczenia ludzi, a Podłość niejedno ma imię i zmienia czapki niewidki tak często jak jej wygodnie, często głosząc Miłość i Przyjaźń i – rozdając „piórka” – zupełnie jak na filmie Soviet Union rozdawano (drogą licytacji dla wazeliniarzy?) przydziały-talony na władzę- dla „aktywistów”… wot, mentalitee

Mój felieton jest może o czymś smutnym ale jest jednocześnie radosnym, bo traktuje o mojej – przy zachowaniu zasad i przywróceniu ich ludziom – całkiem realnej wizji świata. mówi o mojej „Radości życia” a ponieważ na ww portalu hartowała się moja silna wola – jestem „im”, tej niby Redakcji za ten podły trening wdzięczny – bo tak trzeba, gdy się swoją „Radość życia” – tak potrzebną innym ludziom – chce zachować. Dzięki postępowaniu „opiórkowanych” nie poddałem się i po załatwieniu tam sprawy – odszedłem, by gdzie indziej, na niwie internetu zamieszkałego przez tysiące wspaniałych, nie poddających się hołocie Matrixu ludzi – dawać świadectwo Prawdzie. Wypowiadać własne, niezależne zdanie. Bo mając myśl i argument jestem wolny nawet za kratami, bo zdając sobie sprawę z własnej wartości i godności – mam w sobie Szacunek i Pokorę wobec innych. Cogito ergo… Póki mam własne myśli – jestem Człowiekiem!

Życzę Wam tego najprawdziwszego i najwartościowszego w Życiu – Skromności, Prawdy i Pokory! Tego najbardziej życzę wszystkim nazywającym siebie „dziennikarzami”.

.

_________________ MKD Poezje ________ VII.2011

AKWARIUM …

… Kanadyjski filozof i teoretyk komunikacji Marshall McLuhan, zadał kiedyś swoim słuchaczom pytanie: „W jaki sposób łowi się dzisiaj ludzkie dusze? Wędką czy siecią?” Kiedy milczeli, odpowiedział: „Ani wędką, ani siecią. Siecią łowiono w czasach Apostołów, wędką – w epoce Guttenberga. Dzisiaj natomiast wymienia się wodę”…

___________________________ Akwarium ___

Zagubione na krętych Wszechświata obrzeżach.
tkwi Akwarium o zbrojnych, reliefowych ścianach.
W nim – Zawartość. Karmiona offsetową papką
i confetti z brokatem na szklanych ekranach.

Rzadko kto je w całości dostrzega, jak w ramach
okrwawionych tkwi w próżni kosmicznej otchłani.
Jak mętna w nim zawartość, jak sprawny nadzorca,
jak szybko zamętnienia papką wyrównane…

Papka o stałych porach ma docierać w mózgi;
by napędzały ciała zmuszając do marszu.
Marsz powoduje postęp, postęp daje miejsce
dla nowych rzesz, złaknionych swojej porcji farszu.

Zawartość, ogłupiona brokatem z ekranu,
faluje tak w przestrzeni ruchem jednostajnym,
zajęta farszem, który nadzorca dostarcza.
Tylko ten, kto nie trawi papki, wie – jak marnym.

A zobaczyć i zgłębić konstrukcję machiny
ten tylko może, który wzniesie się nad trony,
ten tylko, kto ma serce otwarte na ścieżaj,
i głowę chłodną ma, i umysł bełtem nie zmącony.

Gdy dostrzegasz – cóż wtedy…? Czy dla zawartości
ważnym to? Czy nadzorca nad pokarmem marnym
ubolewając zmieni papki mętne treści?
Nie. On nam tylko wodę wymieni w Akwarium.

.
___________________________________ mkd ___ XI.2010

EMPATIA …

… Wiersz o empatii, którą od wieków wypiera z ludzi pycha, chciwość i żądza władzy, empatii, której i dziś, w XXI wieku tak na całym świecie brakuje powstał 27 stycznia 2010 r., w kolejną Rocznicę oswobodzenia usytuowanego na ziemiach okupowanej w czasie II wojny światowej przez Niemców Polski – niemieckiego obozu koncentracyjnego, kompleksu zagłady – Auschwitz-Birkenau.

… Wiersz inspirowany pamięcią o cierpieniach setek tysięcy pozbawianych tu godności, mordowanych tu ludzi to wołanie o EMPATIĘ – wciąż aktualne, bowiem Świat wciąż pełen jest przemocy, pełen Stworzeń potrzebujących pomocy…

… Wołanie  jest wciąż aktualne i będzie – póki wszyscy bez wyjątku, a zwłaszcza chorzy „na władzę” ludzie nie przypomną sobie że są ludźmi a nie najgorszą odmianą drapieżców na naszej Planecie i póki wszyscy nie uświadomią sobie, że sam gest, lub  kostium z aureolą, lub najpiękniejsze nawet lecz puste słowa nie czynią nikogo Świętym! To nasze pełne empatii czyny świadczą dobrze o nas, świadczą o naszym człowieczeństwie, że jesteśmy Ludźmi.

Pamiętajmy o Empatii… odnajdźmy ja w sobie i pielęgnujmy – pomagajmy tym, którzy w potrzebie, nie czekając na przykład lub komendę…  nie czekajmy – i nie tylko dlatego, że możemy się jej, Empatii nie doczekać, gdy będziemy sami potrzebować pomocy…

______________________


Ten, który chce szacunku
od drugiego człowieka,
od całej grupy ludzi,
od narodu – nie czeka,

aż mu się inny człowiek,
czy inna grupa ludzi,
czy naród w pas pokłonią…
Empatię w sobie wzbudzi

i bez względu na wielkość
swą lub potęgę broni –
przed słabym, przed ułomnym
swe czoło pierwszy skłoni.

To jest oznaką siły;
wykładnią zaś Wielkości –
Empatia… tak potrzebna
ludziom. W imię ludzkości.

.
_______________________________________ mkd ___ 27.I

Wiersz pt. EMPATIA przedstawiony został publiczności wspaniałą interpretacją byłego więźnia Auschwitz, 90-letniego wtedy nestora polskiej Sceny S.P. Augusta Kowalczyka w lutym 2010 r. w MDSM w Oświęcimiu podczas wieczoru autorskiego MKD Poezje – także jako wyraz empatii dla małego chorego dziecka, Igora…

PS…. p.August czytał też utwór pt NAPIS …. by nie było wątpliwości – EMPATIA powinna być obowiązkiem i priorytetem „na codzień” i na każdym kontynencie, w każdym bez wyjątku kraju… Każdemu, kto chce nosić miano Człowieka.

_________________________ MKD Poezje

 

F// TOLERANCJA … (Pozwól mi, Panie)

„Nim sfiksujemy do imentu,
nim się wyprzemy Ojca, Matki
bo tak nakażą w Parlamencie –
wyślij nas Panie do psychiatry.”

_________________- (CYTAT z wiersza „Pozwól mi Panie” – MKD Poezje 2009)

Spójrzcie co dzieje się obecnie w Polsce, w Europie, na całym świecie! Patrzcie jak pseudoobrońcy Demokracji ujawniają swoje prawdziwe oblicze wzniecając propagandowy tumult przeciw legalnie i demokratycznie wybranym przywódcom. Stało się regułą, że gdy tylko pseudodemokraci pozbawiani są stanowisk, stołków, układów – natychmiast zaczynają krzykliwy protest w obronie zagrożonej niby demokracji, zarzucając też nowym wybranym nie tylko wszelkie dotychczasowe zło, lecz przede wszystkim – brak tolerancji.

Najnowsze wydarzenia na świecie są obecnie najbardziej jaskrawym przykładem kłamliwego przeinaczania sytuacji, skupmy się jednak na naszym Kontynencie, gdzie takie samo jak ujawnione ostatnio w USA zakłamanie tzw. elit wkradło się podstępnie już bardzo dawno w umysły otumanionych mediami i słupkami sondażowymi mieszkańców. Spójrzmy co dzieje się od dekad w tej nowej, zbudowanej przez większość rdzennych mieszkańców, czyli europejskich Chrześcijan na chrześcijańskich wzorcach EUropie, demokratycznym z założenia związku niepodległych państw, w Unii, która mieni się „demokratyczną”…

Czy to było celem Chrześcijan, by nasze ukochane dziecko – Unia – dopuszczała gnębienie Chrześcijan!? Kto dopuszcza do tego, kto usiłuje wydawać nam, członkom EU arcyliberalne przepisy narzucające nam antychrześcijańskie wobec samych siebie postępowanie, rezygnację z własnych Korzeni, z folkloru, tradycji kulturowych, odwiecznych każdego z krajów członkowskich obyczajów? Kto robi z Unii kołchoz, pełen totalnej „urrawniłowki” i kuriozalnych przepisów – każąc jednocześnie wielbić „komisarzy” i ich pomysły?

Spójrzcie, kto „dorwał” się do władzy – podstępnie żądając tolerancji dla patologii, wprowadzając nie mającymi prawnego znaczenia „rezolucjami”, zaleceniami jakichś „komisji” nowe prawa, nieobyczajne nowe zwyczaje? Kto – personalnie – żąda od milionów tolerancji dla perwersji małej garstki, każe tolerować zboczenia i narzucając swoją szkodliwą hegemonię w krajach – niepodległych Państwach stowarzyszonych w EU?

Kto żąda od nas tolerancji dla chorych pomysłów? Czy nie ten, kto zapomniał chrześcijańskich Wartości stanowiących fundament traktatu zjednoczenia Unii? Czy to postępujący po chrześcijańsku Chrześcijanin? Nie. Na pewno też nikt tolerancyjny dla innych! Czy to nie – w proporcji do milionów nas – mała grupa zadowolonych z siebie (i pensji) wesołków, poklepujących się wzorem komika Benny Hilla po głowach?

Prawie nic, co się obecnie w życiu publicznym dzieje nie jest zgodne z Demokracją! Wciąż widoczne protesty w jej obronie to usiłowanie forsowania swoich egoizmów i interesów pod pretekstem ogłaszania braku tzw. „tolerancji”, podczas gdy sami protestujący – dokładnie jak w polskim przysłowiu „Daj kurze grzędę…” nie tylko nie są tolerancyjni, lecz wręcz w agresywny sposób (np. wrzaskliwymi ulicznymi marszami erystów, dezinformacją w opanowanymi przez nich mediach) szykanują spokojnych, zdziwionych bezczelnością żądań Obywateli.

Wydaje się że dla protestujących w obronie zagrożonej niby demokracji, dla żądających większej lub całkowitej tolerancji dla chorych pomysłów jednym z głównych sposobów na utrzymanie swoich wpływów i władzy jest walka z Kościołem. Przykład, jeden z wielu przykładów opisałem w 2009 roku w wierszu „Pozwól mi, Panie…”, gdy w Polsce “Stowarzyszenie Młodzi Socjaliści (jak młodzi?)  zwróciło się do minister edukacji narodowej (Katarzyny H.) z apelem o usunięcie symboli religijnych ze szkół. W odpowiedzi na apel rzecznik MEN przypominała, że o wywieszeniu krzyży w szkole decyduje jej cała społeczność, a nie dyrektor placówki czy minister”…

Wtedy było widać, jak bardzo krzyczący o potrzebie tolerancji przypominają Kalego… Dziś jednak, gdy piszę te słowa sprawa jest wciąż aktualna i jeszcze bardziej niepokojąca niż 7 lat temu, bo dziś Kali wyszkolił się w erystyce, jest bardziej cwany niż wtedy… W medialnych dyskusjach pełno jest podobnych jeden do drugiego sztampowo krótko ostrzyżonych młodych ludzi w krawacikach, garniturkach szablon Matrix, jak katarynki mielących slogany sprawnie odwracające „kota ogonem”… Ludzie dostrzegają jednak demagogię, dostrzegają, że tym „z drugiej strony krzyża” bardziej niż krzyż przeszkadza ich własna (ich rodziców?) przeszłość, nierozliczona, lecz wciąż dla ofiar osiągalna, choć latami ukrywana w teczkach Stasi, IPN i sejfach obcych służb. Przeszkadza im strach przed ujawnieniem oryginałów dowodów zdrady i wynagradzanej srebrnikami awansu krwawej często współpracy z najeźdźcą i okupantem przeciw własnemu Narodowi; strach przed potępieniem ich ludobójczej, kryminalnej, podłej przeszłości – zachowanej w pamięci Ofiar i Narodów, przeszkadza aferalna teraźniejszość…

Tylko więc nieliczni naiwni mogą twierdzić, że to nie lęk przed karą, nie zrodzona z chęci dominacji nad światem nietolerancja, nie przewrotność i diabelska pycha lecz może właśnie budzące się sumienie każe im protestować przeciw Krzyżowi i wodzie święconej. Mądrzy ludzie jednak wiedzą – Krzyż (Kościół) dla żądnych dominacji nad światem jest przeszkodą, bo jednoczy ofiary przemocy, staje w ich obronie, jest Opoką i – nigdy nie zawiódł. Bez Kościoła Polska dla żądających tolerancji moralnych dewiantów, ludzi bez sumienia – jest łatwym łupem.

Jestem tolerancyjny, jednak jako homo-sapiens definiuję i nazywam rzeczy po imieniu. Mam własne poglądy i zdolność myślenia, kojarzenia faktów. Mam w sobie Szacunek do Człowieka i Tolerancję – dla wszystkich poglądów i działań – byleby nie były szkodliwe dla Człowieka i życia nowych Pokoleń.. Nie narzucam nikomu niczego, nie przeszkadza mi Krzyż, nie przeszkadza mi Talmud, nie przeszkadza Koran, ani dzwon na wieży, ani pejsy na ulicy ani czarczaf, ani śpiew z minaretu. Nie przeszkadzałyby mi może nawet rasizm i ksenofobia, lecz tylko jako zjawiska badane przez naukowców i pod warunkiem, że nie narusza to niczyjej Demokracji i poczucia Wolności. Nie przeszkadza mi może też czyjaś patologia – jako choroba, jeśli jest uprawiana prywatnie, póki nie krzywdzi drugiego, nie zaczyna pod pretekstem żądania dla siebie tolerancji narzucać mnie i mojej Rodzinie zakazów i przepisów, póki szanuje mnie i moje gwarantowane Konstytucją prawa! Nie przeszkadza, póki nie ingeruje w wychowanie moich dzieci, mojej Rodziny!

Jestem tolerancyjny – póki zbrodnicza ideologia nie wypacza znaczenia symboli wykorzystując je do walki i agresji przeciw mnie – zamiast wyciszenia i pokoju. Póki od przedszkola nie zaczynają przerabiać mi Syna-Mężczyzny na płaczliwe egoistyczne homo, póki mojej Córki- przyszłej Kobiety i Matki nie próbują przerobić na wrzeszczącą o prawo do zabijania własnych dzieci czarno ubraną wenusjańską harpię z czarną satanistyczną parasolką. Póki patologia i perwersja niczym prócz własnej głupoty i egoizmu nie zagrożonej grupy chorych na nienawiść ludzi oraz wspomagająca grupę ideologia nie zaczyna rękoma finansujących ją demagogów narzucać mi sprzecznych z moją etyką zachowań, póki grupa żądających tolerancji (lecz przecież i władzy) a demokratycznie pozbawionych jej koniunkturalistów nie zrozumie, że ich pojęcie wolności i demokracji nie może być oparte na pogwałceniu innej, mojej demokracji – jestem tolerancyjny… Gdy jednak ktoś przekroczy dopuszczalność mojej (naszej) tolerancji  – niech nie spodziewa się żadnej tolerancji, bowiem:

Czyjaś demokracja kończy się tam, gdzie zaczyna się moja!

Tak brzmi jedyna przyjazna Człowiekowi definicja Demokracji!

 

______________________________________________

Maciej Krzysztof Dąbrowski

> przedruk na portalu Salon24.pl >  TOLERANCJA – jabłko Węża…

wiersz „„POZWÓL MI, PANIE …” przedruk z Witryny Autorskiej WIERSZEMKD.COM

 

KATYŃ (wersja V.2005)…

Odrobina Historii… wiersz Katyń napisałem w 1978, gdy mało kto jeszcze w Polsce znał tę nazwę, mówił o niej lub wiedział co symbolizuje… Utwór był chyba  jednym z pierwszych wierszy o Katyniu, Bykowni, Miednoje, Ostaszkowie, Starobielsku, innych nieznanych jeszcze wtedy miejscach ludobójstwa dokonywanego na tysiącach Polaków w latach 1937 – 41(!?) // … W 2003(?) utwór przyjęto do Archiwum Org. Karta//…… W maju 2005 – dzień po pogrzebie JanaPawła II – zmieniłem zakończenie na obecne// … 17 września 2015, gdy w Warszawie otwarto Muzeum Katynia –  dodałem ilustrację, foto jednej ze stacji wykonanej w drewnie (partyzanckiej) Drogi Krzyżowej Katyńskiej, wyjątkowego miejsca położonego w Lasach Janowskich)

Maciej Krzysztof Dąbrowski (MKD Poezje)

______ KATYŃ ______

Miejsce, nad którym stoję
– wielkim kawałkiem mnie…
choć niby tchnie spokojem
sprawia, że cały drżę…
Wsłuchany w lasu ciszę,
jak  w  ojca  głos
mały smyk, słucham …
To mówi Ziemia …

Ten głos narasta w krzyk,
a  pamięć w dal unosi
szczenięcych moich lat,
kiedy zbyt mały, słaby –
wyruszyć dałem w świat…

O Ojcu, co zdradzieckim
w tył głowy strzałem padł,
sen wrył się w serce dziecka
obrazem krwawym…
Kat…

W Katyniu go zgładzono –
tak  zdecydował  “brat”.
Tam –  Ojca mi  zdradzono…
Tam obraz krwawy.
Kat…

Kazano kochać kata!

Okrutnych tyle lat
bezkarnie mógł pomiatać
historią „Wielki Brat”
nasz “Wielki  Dobroczyńca”,
„Obrońca”,
„Słońce”,
„Wódz”…

Do dziś !
… bo dziś mam siłę,
by mu wybaczyć móc!
… bo dziś wybaczyć mogę
wam – piewcy tamtych dni –
zbrodnie i kłamstwo wasze…

… gdy prawdę dacie mi!

.
.____________________________ mkd __ 1978/2005

P.S. Zobacz też, drogi Czytaczu wiersz (wydany w „Antologii wierszy smoleńskich” 2015): Droga z Golgoty

 

Jedna ze stacji "Drogi Krzyżowej Katyńskiej" (Uroczysko "Kruczek". Lasy Janowskie)

Jedna ze stacji „Drogi Krzyżowej Katyńskiej” (Uroczysko „Kruczek”. Lasy Janowskie) fot: MKD

F// Piętro niżej …

… Ach! Gdyby nie zapominano, że Miłosierdzie jest jedynie dla grzeszników, którzy na nie zasługują, okazują choć odrobinę pokory, skruchę,  szczery żal, chęć i gotowość odbycia pokuty i naprawienia wyrządzonych krzywd..

(jeśli to w ogóle możliwe)…

_____________________________

(w 2010 – w dniach Wielkiego Narodowego Smutku dla jednych a dla innych dniach ujawniania się ich podłych charakterów – pisałem)

… podobnie jak cały świat oglądam telewizyjne „produkty”, słucham wypowiedzi, czytam przeróżne „apele”… staram sie zrozumieć ten cały zgiełk, te nowe scenariusze do dzieła pt „Człowiek z papieru” pisane przez ludzi, którzy pod pozorem że chcą łączyć – dzielą!  To jest tym bardziej przykre, bo to się dzieje w Polsce, a takie nie-polskie…

Cały ten offsetowo-celuloidowo-kramarski bełkot małych, śmiesznych w swej bezradnej nagle zawiści i zarazem groźnych w świadomej podłości ludzi jest tak groźny, bo kreuje w świecie fałszywy nasz obraz… Widzę inny obraz Polski, ten z kwietnia 2010 – tuż po tragedii w Smoleńsku. Tłumy, tysiące Polaków i tych starych i młodych z małymi dzieciakami przyjeżdżającymi często z bardzo odległych miejsc na Krakowskie Przedmieście w Warszawie. Tłumy ludzi szczerze opłakujących i rozumiejących ogrom straty. Tłumy ukazujące, że Polacy są Solidarni, potrafią się spontanicznie jednoczyć, że są odporni na dezinformację i uprawianą wtedy w mediach lekceważącą Ofiary, umniejszającą znaczenie katastrofy propagandę. Ludzie – Polacy wyszli na ulice oddać hołd powadze chwili: cywile, matki z dziećmi, babcie i małolatki, policjanci, wojskowi, harcerze i nie harcerze; tysiące młodych ludzi anonimowo i ofiarnie pomagający przyjezdnym. Wszyscy w tych pierwszych dniach żałoby uprzejmi i skromni, jakże inni od podstawianych im w mediach wzorców, pojmujący swoją ogromną rolę w Przyszłości i łaknący prawdy o Przeszłości, o swoich korzeniach.

__________________ tak było w 2010 ______________

W kwietniu 2010, nikt z nas, setek tysięcy ludzi – żywych pomników Pamięci, protestujących przeciw już wtedy oblepiającym nas kłamstwom sondażowego tv-POsłupka nie przypuszczał – jak bardzo, jak podle nas okłamano, jak wielkiego oszustwa się dopuszczono!

Od tego czasu korzystając z naszej niewiedzy wieloletni beneficjenci „Układu” popełnili kolejne rzeczy nikczemne. Po przegranych w 2015 wyborach skarżąc się na Polskę, na polski Naród za granicą „Układ” próbował zniszczyć Godność Polaków nie tylko uprawianą w „polskojęzycznych” mediach propagandą lecz poddając nasz Kraj pod osąd ludzi w EU, zupełnie nam obcych, możliwe że zaangażowanych we wspólne z „Układem” biznesy! Niegodziwcy próbowali odwrócić uwagę świata od własnych zbrodni. Warto zauważyć pruderię, z jaką „Układ” – chcąc uniknąć ujawnienia swoich nieprawości w kraju – produkował „brudy” by je w dogodnym sobie momencie podobnie jak kiedyś po wyborczej przegranej w 2005 „prać” w mediach i na forum zagranicznym, nie zwracając uwagi że podważa autorytet Najwyższego Urzędu RP (Prezydenta) i całej Polski, podważając autorytet nasz, Narodu, który demokratycznymi decyzjami uczciwej większości w czerwcu i październiku 2015 wybrał uczciwą drogę.

Patrząc na ujawniane obecnie coraz to nowe afery, na przestępstwa „kasty nietykalnych”, starając się ogarnąć swoją percepcją niewyobrażalną dla emeryta kwotę zagrabionych przez „Układ” pieniędzy i składników naszego narodowego majątku – coraz więcej też Ludzi, którzy z politowaniem i pogardą ale też bacznie i bez poprzedniej wyrozumiałości opartej na tak wygodnej dla „Układu” Grubej Kresce patrzą na wrogą Polsce działalność latami uprawianą przez tych, którzy nie potrafili godnie przyjąć wyroku DEMOKRACJI czyli wyborczej porażki w Wyborach 2015`.

„po drodze” przeżyliśmy wiele… zaniechań, zaniedbań, kolejnych kłamstw i podawanych jako dogmat nierealnych obietnic i orzeczeń oraz niesłychanie prymitywnej propagandy; prymitywnej, bo liczącej na totalne ogłupienie Społeczeństwa… z perspektywy kilku lat „odkryło się” przed nami wiele tajemnic trzymanych „pod kluczem” przed opinią publiczną, a niezliczona ilość zamiecionych „pod dywan” afer potrzebuje czasu na ujawnienie i osądzenie przez „nierozgrzany”, prawdziwie sprawiedliwy Sąd… Jakież to smutne i niesprawiedliwe, ze musimy czekać tak długo…

Poczekamy…

 

______________ mkd ___ (16.0 4.2010)/ XII.2015/X.2016

 

wiersz pt. PIĘTRO NIŻEJ… ………….. wiersz a propos niegodziwych zachowań…

Ten wiersz ilustruje jednak sytuacje dotyczące nie tylko mojego Kraju – Polski, lecz występujące u większości Społeczeństw w każdym prawie zakątku Świata…

………………………….

 

 

 

F// Przemawiacze …

… na odnośniki zabrakłoby miejsca, więc zarówno młodych „abolicyjnych” dyslektykografów jak i „opornych na wiedzę” starszych zachęcam do wygodnego wygooglania „kto to” i odnalezienia różnic, podobieństw, a może ścisłych powiązań między np. Józefami S. i C. i O. Bolkami TW a Bolesławem B., Wiesławem, Czesławem, Radosławem, Pierdzisławem, Leszkiem, Lechem a Marcelim, McDonaldem i Władzimirem, między Mieczysławem, Wojciechem i Leonidem, Iljiczem a Władysławem, Januszem P. K i M. i Różą L. itp.itd… Uczcie się Alfa-Be-tu lub przynajmniej spytajcie nie tylko własnej Babci jak to było, włączcie myślenie. Może dojdziecie (i oby jak najszybciej) do wniosku, ze Dowód osobisty istnieje nie tylko po to by go Babci zabierać ani by ktoś mógł przetwarzać wasze dane osobowe w czarujący słupek sondażowy……

Widzę ruch na mównicy, biegają kolędnicy, po gumnie, na parkiecie i wręczają ulotki hen, w podmiejskim szalecie – czy to bieg jest po złoto, czy… wybory? Nie wiecie… ?

Autor – niepomiernie ulotkowo i medialnie zmolestowany i moralnie zdegustowany postawą przeróżnych korytodzierżców i biorców – nie włącza/nie posiada/ nie ogląda/ nie zadaje się politycznie i… liczy na rozsądek i kratkową celność współplemieńców.

… temu służyć ma wiersz o „przemawiaczach” i naszej jakże ułomnej pamięci pt KORYTOPŁOT   ………. (> Witryna WierszeMKD)

______________________________________ mkd ___ EU-wybory.V.2014

Odsyłam też do utworu pt. LAPANTY

.

MAJSTERKOWICZE – Rock …

… podobno – kilkadziesiąt już lat po 1989, teatralnym i jakże teoretycznym końcu wasalskiego państwa pt. PRL i przekształceniu go podpisaniem kontraktu w Magdalence w Republikę Samych Swoich czyli Towarzystwo TKM i Eldorado Grubej Kreski – polski Instytut Pamięci Narodowej (IPN) ma odtajnić  najtajniejszy zbiór, którego staranne ukrycie zapewniało do dziś obcej agenturze, zdrajcom, tajnym współpracownikom TW, donosicielom i pospolitym przestępcom zatrudnionym w aparacie terroru bezkarność i spokojną starość na intratnych polskich emeryturach, a ich dzieciom, wnukom i rodzinom nieustający dobrobyt! Przez kilkadziesiąt lat działo się to kosztem wywłaszczanych z majątku i czci, mordowanych za wierność Niepodległej Polsce polskich patriotów, kosztem zastraszanego, wykorzystywanego i grabionego z dóbr materialnych i intelektualnych Społeczeństwa…

Na razie – do czasu gdy przekonamy się, że polska Sprawiedliwość nie należy już w Polsce do uprzywilejowanej bezkarnością „kasty”, a cała Prawda o bandytach, kłamcach i krwiopijcach rzeczywiście jest dostępna wszystkim pokrzywdzonym  Obywatelom i wnioski z lat zakłamania nie zostaną wyciągnięte sprawiedliwie i publicznie – Rock Majsterkowiczów będzie – choć nigdy nie powinien – jakże wciąż aktualnym przebojem!!! 

_______________________________

Majsterkowiczki! Majsterkowicze!
Lubią o swoich sukcesach krzyczeć,
gdy w czas wyborów na afisz trafią
by znęcić zmysły lipną biografią.

Każde z nich znawcą lub profesorem!
Ch(..ór?) z mediów chwali ambicje chore,
Bezkarne, w immu-nico odziane,
żrą kraj te… „mordy nasze kochane”!

Majsterkowiczów pogląd bezsporny
strojny jest zwykle w zbawcze reformy
wielkie, niezbędne „dla dobra kraju”
– podlane mętną Pi-aRu pianą.

Czasem się majster „od gruntu” zdarzy
– gruntownie każdy temat zamaże,
zamajsterkuje! Gdy schrzani wszystko –
ciach! Już na inne gna stanowisko.

Teczka da stołek – cudowne życie
na kredyt, którym nas zapożyczą.
Przyszłość ma oddać długi – nie oni,
bo oni to pro publico boni...

Co drugi z teczką to specjalista!
Euro-wyborny „styro-pianista”.
Grają szlagiery za dużą kasę
wyssaną z kraju przez kumpli masę.

Wiecie? Nie wiecie? Teczki na świecie
też są, lecz u nas… ? Czy je znajdziecie?
Nie, bo schowane w sejfie na dnie!
Czemu nie znamy? Kto schował – wie!

Granda, far_niente, Grant-dożywocie,
niby-profesja i sto pociech.
Pogrywa z nami zgrany, rytmiczny
Klan ZAWODOWCÓW… Nasz, nie kosmiczny!
„Majsterkowiczów – Rock”.
……co krok, co krok, co krok…

Dlaczego kumple Bolek & Bruner
robią nas „w konia”? Czy już rozumiesz?
… Nie dzieje się to może dlatego,
że – teczkę jeden ma na każdego?!

Słupkiem sondaży wzwyż napędzani,
zgrywuśno-jajni, euro-zziajani,
na deputatach skoncentrowani,
i wciąż i wciąż i… znów tacy sami!

I rąsia w rąsię i krok i w krok,
i Rok & Rock & Rock cały rok.
Haki na haki, i wciąż tak rok w rok
Majsterkowiczów f`ck & roll-rock.

Mistrzowie fałszu grają bezkarnie.
Ślepy Augiasz oddał im stajnię.
Czy dziś nad siły Herkulesowe
jest – poznać teczki ich Judaszowe!?
………………………………………….
Majsterkowiczki, Majsterkowicze
nawet gdy brudni – z jasnym obliczem
grają nam wciąż jak z nut przebojowy
aferałowo-styropianowy
„Majsterkowiczów Rock”.

.

______________________________________ mkd ___ 2008/2011/15

.

… tu – ulubiony slogan z plakatów wyborczych  „Majsterkowiczów” pt. > BĘDZIE LEPIEJ !

.

 

Pamięć Narodu o faktach, o Historii to fundament, dla nas i pokoleń… to obowiązek!

Maciej Krzysztof Dąbrowski // mkd

______________________________________P.S… napisany kilka lat temu obraz – jakże niestety pasujący do smutnej rzeczywistości opisanej w wierszu „POPLAMIENI

…………………………………..

Historia Polski naszej jest jak Księżna Pani…
Całujcie Panią w rękę! Ona nie cygani…
Pamięć ma bardzo dobrą, odbije się czkawką
komuś, kto gwałci Prawdę,
chowa ją pod ławką,
lub zatopić próbuje…
… bo Prawda wypływa,
by kłamcę piętnem plamić gorszym niż oliwa…

Jeśli Historio nasza niczego nie zmienisz,
gdzie spojrzysz – na tych ławkach
sami po plamieni, w immunitety strojni
i czapkę-niewidkę blamaży
radzić będą – jak z Ciebie konfitury smażyć!

Księżno Historio nasza, kto Cię nie pamięta,
lub nie chce znać – ten łatwym łupem dla agenta,
który – gdy swoje zrobi – na pomniki spieszy.
Z nich swoje prawo głosi:
„kto zdradza – nie grzeszy”
… a – gdy się tłumnie na to oburzą rodacy –
krzyczy: Prawdy nie trzeba!

… Czy od dziś – w myśl pracy
agentury wszelakiej – na kłódki zamknięte
w Archiwach ma zaginąć wszystko, co nam święte?
By Naród plew od ziarna odróżnić nie zdołał?
………
Zdradzisz swoją Historię, Narodzie, gdy twoja?

.

_______________________________________ mkd ___ 04-07.07.2010/10.II.2012

.

Kariera Orlika …

… napisany z okazji kolejnej elito-afery, jakże aktualny i wciąż samoaktualizujący się (niestety) komentarz wierszowany z cyklu „Nic się nie stało (- się awansowało)”… – o pożytku z psa-biesa i twórczości Pana Dołęgi-Mostowicza, a także o Godności, Honorze oraz ich braku… 

___________ * _________

Kiedy nam przybył Orlik w te strony
– nie znał go pies, nie bał bies;
ryży, w ubranku biało – czerwonym,
plakat ci miał, że nasz ci jest!

Przyjęto chlebem z solą Orlika,
i choć go nie znał pies ani bies
– w sondażu, nocnej zmiany wyniku
podano – nnnajlepszy jest.

Zamieszkał Orlik w pałacu, w blasku,
z ekipą całą… Tam – c`est la vie –
głosili bajki o cudach z piasku
co to pukają ci do drzwi.

Aż pukło w kraju jakby z armaty.
Choć Orlik rozwalił wszystko,
ktoś jakby sygnał dał – skończ bajery
tu, weź tam… stanowisko…

W normalnym domu mądrzy rodzice
– gdy berbeć brzydko się bawi
i coś zepsuje – zasnąć nie dadzą
póki, psia kość, nie naprawi !!!

… A tu… ? Pozostał stos obiecanek
jako wzór normalności,
a na ulicę pies wyjść się boi,
bo zbójcy na wolności…

… Nic się nie stało?! Znamy kariery…
różne.. i Dyzma Nikodem też
zrobił ją, ale… był chociaż szczery,
a tu… No cóż… biedny pies…!

____________________

… Gdy ten, co gwiazdą błyszczy w sondażach
zniknie jak wianek dziewiczy
to – niekoniecznie „nic się nie stało”,
choć Orlik… wciąż na to liczy…!?

 

.
____________________________________ mkd ___ IX.2011 / IX.2014

 

.

Księżniczka z la Paz …

Ten wierszyk o niecnym leniu (Lwieniu… ?) i przemiłych wspinających się na drzewa stworzonkach, oparty na przypowiastce z komentarza Mrówki Formica Rossa do wiersza „Zapatrzona”  powstał zgodnie z obietnicą daną przez MKD wszystkim cnym Czytaczkom, a także tym Księżniczkom, które z wielkim wysiłkiem i często ostatkiem sił trzymają się gałęzi (drzewa rosnącego tuż obok okna ich wieży).

Niech więc każda z Księżniczek i Czytaczek odczuje satysfakcję, przyznając też w głębi swojego serduszka, że – choć to prawie nie możliwe – istnieją niekiedy wśród (oprócz?) PR-bajkopisarzy także i bajko-poeci dotrzymujący słowa, podtrzymujący księżniczkową gałąź i sprawiedliwi, a wśród nich najbardziej sprawiedliwym (choć nie każdą Księżniczkę i nie zawsze podtrzymującym) – jest autor tego utworu, M.K.D. :-))

________________________

Poeta napisał bajeczkę w sam raz –
o pięknej księżniczce i leniu z La Paz.

Oddała mu wszystko choć nie był jej wart,
a ją wytęsknioną traktował jak żart.

Rozsypał marzenia dziewczęce na bruk
– choć małe serduszko stukało stuk, stuk…

Choć biło dla niego – tak jak domek z kart
rozsypał marzenia… Nie, nie był jej wart.

Nie! Nie był leń godzien księżniczki z La Paz –
choć miała dla niego wszystkiego w sam raz…

Przynajmniej tak jej się wydało w ten dzień
gdy kochać przestała – za to, że był leń.

I choć jej serduszko stukało stuk, stuk –
rzuciła go z hukiem, leniwca, na bruk.

Ten huk ma dać sygnał Czytaczom, że głaz
ogromny spadł z serca księżniczkom w ten czas.

Poeci – jak dzieci. Słyszeli ten huk
i wszyscy uciekli … a jeden – nie mógł!

I za to poetę, że został ten raz
– kochają Księżniczki. Nie tylko w la Paz…

.
___________________________________ mkd ___ I.2012

.
P.S… (… dla P.T. komentatorów?)

… Jeżeli się „kochać” komuś wyda złe –
proszę w to nie mieszać Księżniczek i mnie,

i proszę zachować na ten temat ciszę…
„Poetów” jest wielu… a ja – tylko piszę…

.

_________________________________ mkd ___ I.2012

… a oto wizualizacja wiersza dokonana przeeepięknościowymy oczamy i paluszkamy Księżniczki ANERI2005 na instrumencie pt. TubaYou… >>> (Tobie/dla Ciebie

LaPaz nie godzien

http://www.youtube.com/watch?v=4LMmfRkicGI

LaPaz w sam razLaPaz para

Ktoś mnie zaprosił …

Czasami ktoś przyjaźnie

wkłada dłoń w moją ciszę

i mówi: chodź!…

… zaprasza,

bym sobie z kąta wyszedł…

… a wtedy ja – wychodzę

i mogę się pochwalić

przed tymi, którzy wiedzą –

w kącie,

lecz zawsze z nami…

.

________________________________________ mkd ___ I.2015

 

>>>>>>> http://youtu.be/pyLgqP376zU

Łut szczęścia …

Czy wiesz, co to łut szczęścia?
… No dobrze, powiem ci.
To wtedy, kiedy znajdziesz
muszelkę małą, i…

na brzegu, wprost z jeziora
do ręki weźmiesz ją,
i… nagle masz poczucie,
że dwie połówki drżą.

To wtedy, kiedy spojrzysz,
i… aż zabraknie tchu…  
Gdy pojmiesz, że to… miłość,
i… że z nią dobrze tu.

To wtedy… kiedy „kocham”
na ucho powiesz mi,   
i dasz mi tę muszelkę…   
… i perłę, co w niej drży…

.

____________________________ mkd ___ IX.2009

Mądrala …

Czy spierać się z mądralą? Nie. Nawet nie wypada.
Zaprzeczysz jego tezom – natychmiast cię przegada.
To nic, że argumenty masz i fakty przeczą;
mądrali nie przekonasz, bo racja – jego rzeczą.

On wie, co myślą inni. W usta im słowa wkłada
choćby i ust nie mieli! Mądrali nie przegadasz.
Jego własnością prawda o wszystkim, co się rusza.
Ma abonament w niebie i w piekle. Hulaj dusza.

Jego teorie śliskie z reguły ujrzysz w mediach.
To jego cytowała Pytia w swych przepowiedniach.
On  dawno już przewidział, kto będzie rządził w Sejmie
On wie, jak żyć – by było i zgodnie i przyjemnie.

Nie każdy jednak człowiek do sporu z nim się nada,
najprościej więc mądrali od razu mówić – sp…adaj.

___________________
Z reguły jednak nie stać mądrali na spadanie,
więc – gdy zawraca głowę – milczmy, Panowie, Panie…

Weźmy głęboki oddech. Ten sposób jest najlepszy –
milczenie. Gdy milczymy – zanika ruch powietrza,
i tlen, który mądrala zużywa w swych teoriach,
w dyskusjach o przepisach na życie w różnych formach.

Mądrala się zagada na temat koalicji,
zgrupowań i notowań – a tlen jest dla policji,
i wojsku też potrzebny, hutnikom i górnikom,
kiedy wkładają maski w podziemnym gdzieś chodniku,

… więc – spierać się z mądralą? Nie. Tego nikt nie musi.
Wystarczy milczeć, czekać… Mądrala się udusi,
i już nie będzie nigdy marnował nam powietrza.
Czy spierać się z mądralą? Można, lecz lepiej – nie trza!

.
______________________________________ mkd ___ X.2010

Magdalena …

Powiedz mi,
mała Magdaleno,
czemu niby jesteś
– a cię nie ma?

Czemu mi zawracasz głowę
w moim śnie,
a gdy się obudzę
– nie ma cię… ?

Czemu wciąż cię widzę
bliską tak?
Czemu mi wciąż myślą
dajesz znak… ?

Czemu się nie wstydzisz
dręczyć mnie… ?
Przyjdź i powiedz – kocham…
Przytul się…

.
_____________________________________ mkd ___ III.2011

Magic-box …

____________________________________

Pudełeczka tego nikt nie znajdzie pod choinką,
tylko ty…  bo to jest prezent mój – dla Ciebie.
Choć przy innych wielkich może jest kruszynką
– daję ci w nim to coś, o czym wiesz, lub… jeszcze nie wiesz…

Weź to małe delikatnie w swoje dłonie
i ogrzewaj chwilę… Zanim rozpakujesz –
zamknij oczy, pomyśl o mnie, i… powoli
rozpłomieni się, otworzy samo… Czujesz…?

Przez zmrużonych jeszcze oczu twoich rzęsy
zaczną spływać dookoła barwne smugi…
zafalują kolorowo barwy tęczy
w pastelowych mgłach, fioletów cieniach długich

i granatów, poprzez brązy orzechowe,
od zieleni żółciejących do czerwieni;
tak w przestrzeni zawirują i ogarną,
aż rozkoszy pomarańczą się zrumienisz…

… i poczujesz w różowościach pastelowych
jak życzliwe, dobre, czułe myśli moje
wyobraźni ścieżką w tęczę cię prowadzą,
że biegania po niej wcale się nie boisz…

Niechaj sprawi to malutkie pudełeczko,
wynalazek mej tajemnej termografii,
że rozpalisz swoje barwy do błękitu
aż po harfy dźwięk… nim w niebo trafisz…

.
______________________________ mkd ___ Święta XII.2009

Maria_Magdalena

Myślałem, gdy list Twój przyszedł
że to na spacer wezwanie
lecz w nim – zarzuty i nicość…
Tęskniłem za konkretami…

Dziś mnie już nie tak bardzo
twój list entuzjazmuje
– bo twoja zdrada boli
Może kiedyś – poczujesz… ?

Odpiszę do Ciebie wierszem,
lecz wiedz – to kaprysu wynikiem
jest tylko list do Ciebie
… i nie każ zwać się – cynikiem.

Byłoby może lepiej
gdyby nad trumną ciszej …
nie pierwszą żeś Magdaleną
co listy do mnie pisze…

Nie pierwszą żeś nawet Marią
co chce, bym Chrystusa przykładem
wybaczył jej… że marnie
mej duszy rządziła wkładem…

Nie sądź mnie za bluźnierstwa…
Nie nam się równać z Bogiem
… tylko jak zwykły człowiek
przebaczyć prawdę mogę.

Jeżeli Ci to wystarczy
– nie próbuj niczego zmieniać
i nie skarż mnie już o nic
– bo serce nie z kamienia.

lecz mojej tolerancji,
którą Cię chce obdarzyć
– nie podejrzewaj o miłość,
choć może o tym marzysz…

_______________________________ mkd ___ 2004

Marzenia …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

dalej »