szukam w ludziach Człowieka …

Drodzy Goście !

  W tym roku  obchodzimy  J  U  B  I  L  E  U  S  Z

10 LAT  Witryny Autorskiej  MKD POEZJE10 LAT

    POEZJEmkd   *   WIERSZEmkd   *   TEKSTYmkd     zapraszają

Każdego Gościa obowiązuje lektura Regulaminu>(INSTRUKCJI OBSŁUGI)  ……….Dla składających życzenia założono=>EMPATIĘ /TESTER

 ———— (all  rights  reserved) ————
____________(*o Autorze) <
UWAGA! Kolejność utworów na stronach zmienia się, w Spisie Treści nie ma tytułów wymagających „Hasła”. Korespondencja = wpis w komentarz „do Autora” (adnotacja>”prywatne” )

Orki czas …

.……... utwór powstał w Dniu pierwszym posiedzenia Sejmu VIII Kadencji, 12.XI.2015… 

„Prowadź nas, Polsko”

_________________________  (na melodię ROTY…? )

Spojrzałem na nasz ziemi szmat
okryty malowanką,
pod którą brud, dziurawy płot, 
i ugór – nie sielanka…

Uznałem, że najwyższy czas
na orkę, by w nas podłość
z kłamstwem zaorać na metr w głąb,
że pora nam – na Godność.

I nie czekając innych – sam
zaprzągłem się do pługa…
aż nagle patrzę – mędrków stu
z plakatu do mnie mruga.

Ten chce by orać wzdłuż, ten wszerz,
kolejni – siać chcą, zamęt, 
a najgłośniejsi krzyczą – stój!
Przecież – pomalowane…!
…………………………………

Praca od podstaw czeka nas!
Nie czas na nieudolność!
Trzeba zaorać całe Zło,
by nam wyrosła – Wolność.
.
_________________________________________________ mkd ___ 12.XI.2015

J.Chełmoński – „Orka”

.

F// Miś i Kółko …

Miś i Kółko – Wstęp.

Kiedyś, drogie, Historii nieuświadomione dzieci, pod koniec II wojny światowej, gdy „sprzątacze”, dziadkowie i babcie niektórych z was podarowani nam przez Dobroczyńczę Oswoboditiela, wąsatego wuja Józka uczyli nas swojej wersji przyjaźni wywożąc na tzw.Łączkę tzw „Żołnierzy Wyklętych” – nie było nie tylko zmartfonów, supermarketów, ale nie było nawet Pewexów i sklepów „za żółtymi firankami”, z których później niektórzy z was jako wnuczkowie tych „wybranych” babcio-dziadków obficie korzystali. Dla biedniejszych chłopaków była wyobraźnia,”szmacianka” piłka, albo „Zośka” a dla dziewczynek lala z gałganków i gra w klasy. Dobry wujek pomyślał więc o smutnych polskich dzieciach i postanowił dać im Bezpieczną Radość. Oprócz bajek o kijach samobijach, carewiczach, radosnych kalinkowych czastuszek drużyny wzorowego wtedy pioniera-komsomołca Timura wszystkie polskie dzieci otrzymały więc także bezpiecznego pluszowego misia – do bezpiecznego kochania… Mogły już bezpiecznie przytulać się do misiowego pluszaka śniąc spokojnie o zaginionych na Kresach czy rozstrzelanych w Katyniu lub na Rakowieckiej Rodzicach, Dziadkach itp „zaplutych karłach reakcji” czyli pozostałościach po II RP…

Pioniera Timura, który wraz z drużyną przepadł zapewne w jakimś gułagu (obozie) na Syberii (bo śpiewali zamiast kalinek boogie-woogie) zastąpiły Łajka-pies i Walentyna-twist, a Miś – jako najwytrwalszy i najmilszy dzieciom– stał się symbolem Miłości do Bezpieczeństwa. Utworzono nawet specjalne Ministerstwo do przestrzegania, by dzieciom które bezpiecznie Misia kochają nie działa się krzywda, by Misio był kochany zgodnie z Przepisami Urzędu… Za prawidłowe ukochanie Misia jechało się w nagrodę do obozu Artek na Krymie na komsomołskie bunga-bunga, a za nie kochanie – prawdopodobnie do Timura… Mało kto jest w stanie poznać całą Historię, bo ktoś inny ale też wąsaty, prawie tak samo dobry jak wujek Józek zamknął przed nami w IPN niektóre fragmenty pamięci…

Wszystkim, którzy do dziś nie wyrośli z pluszowych miłości i wciąż kochają wujka Józka i jego dbałość o Bezpieczeństwo otwieram guzikowe oczka nie tylko na genialną ówczesną zagrywkę z ukochaniem Misia, ale i znaną niektórym starszym dzieciom Panią Zoologię, z której to nauk wynika, że prawdziwy Miś, taki z lasu, potrafi być wredną, kłamliwą bestią, drapieżnikiem z natury samej ogromnie niebezpiecznym dla człowieka… Wiedzieli o tym dawni polscy magnaci (nie tylko Radziwiłłowie) na których dworach miś pokazywał swoje sztuczki bardzo grzecznie, ale jedynie wtedy, gdy był prowadzony na powrozie zaczepionym do włożonego w nos kółka… Dziś nikt nie pamięta lub nie chce pamiętać o niezbędnej przy obcowaniu z misiami zasadzie ostrożności, mimo, że obserwacje obecnych misiowych poczynań w światowym lesie wyraźnie konieczność zachowania ostrożności potwierdzają.

Kim/czym więc dziś jest miś?

_____________________

Ileż można pruderii
zmieścić w małym pluszaku
Ktoś go uznał za symbol
bezpieczeństwa dzieciaków… ?

Niestety – misia czyny
od stu lat sławne w świecie
od tej najgorszej strony.
Nie mówcie, że nie wiecie.

Jeżeli ktoś uważał,
że lepiej głaskać misia
niż w nos mu włożyć kółko –
niech spojrzy na Krym dzisiaj.

Jeśli się ktoś zachwycał,
jak piękne miś ma futro
– niech spojrzy na pazury
i kły. I nasze jutro!

Drapieżny i zabójczy,
mądry, przebiegły, sprawny
– gdy puścić go bez kółka
przestaje być zabawny.

Niech każdy zapamięta –
głaskanie nic nie zmieni.
Niedźwiedź – kim jest – pokazał
i w Gruzji i w Czeczenii,

a kiedyś w Polsce, więc go
nie smaruj wazeliną,
bo zrobi z tobą jutro
to – co dziś z Ukrainą.

Wy, którzy uważacie
ponad głowami ludów,
że miś to wasz przyjaciel
– nie oczekujcie cudów.

I niech was retoryka
miodowych ust nie zwiedzie,
ani przyjazne pysio…
Miś zawsze jest niedźwiedziem.

.
_______________________ mkd ___ 02.III.2014 // 16.III.2014

.

P.S… dlaczego tak wielu możnowładców chce głaskać i dziś misia uważając, że kółko niepotrzebne bo udało im się misia obłaskawić a może nawet zaprzyjaźnić z nim… ?
Nie wierzcie im… i wtedy, gdy są to głupcy od dawna biegający z kółkami w swoich nosach w takt ulubionych melodii misia – kazaczoka i kalinki… i także wtedy, gdy udając święte oburzenie nie robią nic, bo może to też misie, pełne zrozumienia dla kolegi, grające łapa w łapę scenariusz w misiowym teatrze,… ?

… a przecież miś mógłby być autentycznie dobry, nie tak jak chciał wuj Józef S- dla siebie jedynie dobry i podsiębierny, ale dobry bo zgodnie z oczekiwaniami wszystkich dzieci świata – przyjazny dla Człowieka, i za to wart przytulenia i głaskania.
Tak, tak… miś musiałby dziś nie tylko w propagandzie o sobie, ale wiele w sobie zmienić, by dorośli czuli się przy nim bezpiecznie, a tym bardziej aby chociaż dziecko obdarzyło go zaufaniem…

Felietony tu obecne to moje Marzenia i moja realna wiara w świat bez klik, w świat bez fałszu, przepełniony uśmiechem i uczciwą pracą dla dobra Człowieka.

Felieton otwierający dział, pt Co chciałbym usłyszeć pewnego ranka…” opublikowałem we wtorek (05 Maja 2009 12:14) na info-portalu będącym własnością obcej struktury medialnej, którego redakcja, postępując  w sposób mający niewiele wspólnego z tzw. etyką zawodową ani z obowiązującym w RP prawem – nie przestrzegała (najdelikatniej mówiąc) wolności słowa. To była niezła szkoła jazdy dla mnie, a także i dla nich, piszących tam wraz ze mną pechowców, których talent ww „redakcja” i związana z nią klika – stosując zjawisko znane w wojsku jako „fala” czyli taktykę „kija i marchewki” – bezkarnie i bez umiaru wykorzystywała.

Gdy stanąłem w obronie poniewieranych przez rządzącą tam „silną grupę” – szykanowano mnie tak samo jak innych uczciwych ludzi tzw dziennikarzy obywatelskich (DO) – zarabiających przecież swoimi reportażami i artykułami dla Redakcji  niemało (ilośc odsłon przełożona na np. dochody z reklam) a piszących za darmo, za samo prawo do publikacji lub za „piórko” – czyli złudzenie posiadania władzy… Klika stosowała m.in. faworyzowanie (miejscem na SG i nagrodami) własnych produkcji oraz tworów „posłusznych” i swoich znajomych, a wobec „niepokornych” obmowę z użyciem nawet wulgaryzmów na wewnętrznym tzw.”czacie redakcyjnym”… Poznałem na własnej skórze zjawisko „fali”. Przykład (tak jak także ze mną postąpiono): kilka „piórek” pozwalało komuś tytułującemu się „redaktor” i posiadającemu kilka takich „piórek” usunąć – gdy nie miał argumentów – mój („bezpiórkowca”) komentarz, lub nawet zmienić całą treść mojego artykułu na zupełnie inną i opublikować podpisując to wszystko moim nazwiskiem (np. artykuł pt Jan Paweł II i Symbole)!

Następstwem nieposłuszeństwa „grupie trzymającej władzę” była utrata „piórek”.  Miękkie charaktery najlepszych ludzi, najzdolniejsze pióra – załamywały się. Gdy zażądałem od redakcji przeprosin (nie tyle dla mnie ale dla szykanowanych i szkalowanych Kolegów) – dostałem „bana” (zakaz publikacji), a stadko faworytów RedNacza rozpoczęło nagonkę.

Stałem się „sławny”, wart nawet opublikowanego przez portalową pupilkę kliki niejaką Agnieszkę W (pedagoga !!! uczelni w słynnym ze słomek mieście na środkowym Wybrzeżu) wulgarnego paszkwilu, założono specjalny panel (do którego dostępu mnie pozbawiono) na którym „grupa” przez dwa tygodnie bezkarnie mnie obmawiała, a ja – „zbanowany” – nie miałem prawa zamieszczenia odpowiedzi na stosowane wobec mnie oszczerstwa (kłania się tu stosowny przepis KK -i Prawo Prasowe!) a później usunięto mój art. „Ludzie bez twarzy” sugerując Czytelnikom, że usunąłem własne konto.

Nie trzeba nawet oglądać filmu „Soviet Union” (niedawno zniknął z netu?! choć podobno są w prawdziwie wolnym świecie krążki z tym dokumentalnym filmem, który powinien być każdemu zdrowemu na umyśle Człowiekowi lekturą obowiązkową) by wiedzieć, do czego prowadzi żądza władzy i że istnieje wiele form upodlenia i niszczenia ludzi, a Podłość niejedno ma imię i zmienia czapki niewidki tak często jak jej wygodnie, często głosząc Miłość i Przyjaźń i – rozdając „piórka” – zupełnie jak na filmie Soviet Union rozdawano (drogą licytacji dla wazeliniarzy?) przydziały-talony na władzę- dla „aktywistów”… wot, mentalitee

Mój felieton jest może o czymś smutnym ale jest jednocześnie radosnym, bo traktuje o mojej – przy zachowaniu zasad i przywróceniu ich ludziom – całkiem realnej wizji świata. mówi o mojej „Radości życia” a ponieważ na ww portalu hartowała się moja silna wola – jestem „im”, tej niby Redakcji za ten podły trening wdzięczny – bo tak trzeba, gdy się swoją „Radość życia” – tak potrzebną innym ludziom – chce zachować. Dzięki postępowaniu „opiórkowanych” nie poddałem się i po załatwieniu tam sprawy – odszedłem, by gdzie indziej, na niwie internetu zamieszkałego przez tysiące wspaniałych, nie poddających się hołocie Matrixu ludzi – dawać świadectwo Prawdzie. Wypowiadać własne, niezależne zdanie. Bo mając myśl i argument jestem wolny nawet za kratami, bo zdając sobie sprawę z własnej wartości i godności – mam w sobie Szacunek i Pokorę wobec innych. Cogito ergo… Póki mam własne myśli – jestem Człowiekiem!

Życzę Wam tego najprawdziwszego i najwartościowszego w Życiu – Skromności, Prawdy i Pokory! Tego najbardziej życzę wszystkim nazywającym siebie „dziennikarzami”.

.

_________________ MKD Poezje ________ VII.2011

AKWARIUM …

… Kanadyjski filozof i teoretyk komunikacji Marshall McLuhan, zadał kiedyś swoim słuchaczom pytanie: „W jaki sposób łowi się dzisiaj ludzkie dusze? Wędką czy siecią?” Kiedy milczeli, odpowiedział: „Ani wędką, ani siecią. Siecią łowiono w czasach Apostołów, wędką – w epoce Guttenberga. Dzisiaj natomiast wymienia się wodę”…

___________________________ Akwarium ___

Zagubione na krętych Wszechświata obrzeżach.
tkwi Akwarium o zbrojnych, reliefowych ścianach.
W nim – Zawartość. Karmiona offsetową papką
i confetti z brokatem na szklanych ekranach.

Rzadko kto je w całości dostrzega, jak w ramach
okrwawionych tkwi w próżni kosmicznej otchłani.
Jak mętna w nim zawartość, jak sprawny nadzorca,
jak szybko zamętnienia papką wyrównane…

Papka o stałych porach ma docierać w mózgi;
by napędzały ciała zmuszając do marszu.
Marsz powoduje postęp, postęp daje miejsce
dla nowych rzesz, złaknionych swojej porcji farszu.

Zawartość, ogłupiona brokatem z ekranu,
faluje tak w przestrzeni ruchem jednostajnym,
zajęta farszem, który nadzorca dostarcza.
Tylko ten, kto nie trawi papki, wie – jak marnym.

A zobaczyć i zgłębić konstrukcję machiny
ten tylko może, który wzniesie się nad trony,
ten tylko, kto ma serce otwarte na ścieżaj,
i głowę chłodną ma, i umysł bełtem nie zmącony.

Gdy dostrzegasz – cóż wtedy…? Czy dla zawartości
ważnym to? Czy nadzorca nad pokarmem marnym
ubolewając zmieni papki mętne treści?
Nie. On nam tylko wodę wymieni w Akwarium.

.
___________________________________ mkd ___ XI.2010

F// TOLERANCJA … (Pozwól mi, Panie)

„Nim sfiksujemy do imentu,
nim się wyprzemy Ojca, Matki
bo tak nakażą w Parlamencie –
wyślij nas Panie do psychiatry.”

_________________- (CYTAT z wiersza „Pozwól mi Panie” – MKD Poezje 2009)

Spójrzcie co dzieje się obecnie w Polsce, w Europie, na całym świecie! Patrzcie jak pseudoobrońcy Demokracji ujawniają swoje prawdziwe oblicze wzniecając propagandowy tumult przeciw legalnie i demokratycznie wybranym przywódcom. Stało się regułą, że gdy tylko pseudodemokraci pozbawiani są stanowisk, stołków, układów – natychmiast zaczynają krzykliwy protest w obronie zagrożonej niby demokracji, zarzucając też nowym wybranym nie tylko wszelkie dotychczasowe zło, lecz przede wszystkim – brak tolerancji.

Najnowsze wydarzenia na świecie są obecnie najbardziej jaskrawym przykładem kłamliwego przeinaczania sytuacji, skupmy się jednak na naszym Kontynencie, gdzie takie samo jak ujawnione ostatnio w USA zakłamanie tzw. elit wkradło się podstępnie już bardzo dawno w umysły otumanionych mediami i słupkami sondażowymi mieszkańców. Spójrzmy co dzieje się od dekad w tej nowej, zbudowanej przez większość rdzennych mieszkańców, czyli europejskich Chrześcijan na chrześcijańskich wzorcach EUropie, demokratycznym z założenia związku niepodległych państw, w Unii, która mieni się „demokratyczną”…

Czy to było celem Chrześcijan, by nasze ukochane dziecko – Unia – dopuszczała gnębienie Chrześcijan!? Kto dopuszcza do tego, kto usiłuje wydawać nam, członkom EU arcyliberalne przepisy narzucające nam antychrześcijańskie wobec samych siebie postępowanie, rezygnację z własnych Korzeni, z folkloru, tradycji kulturowych, odwiecznych każdego z krajów członkowskich obyczajów? Kto robi z Unii kołchoz, pełen totalnej „urrawniłowki” i kuriozalnych przepisów – każąc jednocześnie wielbić „komisarzy” i ich pomysły?

Spójrzcie, kto „dorwał” się do władzy – podstępnie żądając tolerancji dla patologii, wprowadzając nie mającymi prawnego znaczenia „rezolucjami”, zaleceniami jakichś „komisji” nowe prawa, nieobyczajne nowe zwyczaje? Kto – personalnie – żąda od milionów tolerancji dla perwersji małej garstki, każe tolerować zboczenia i narzucając swoją szkodliwą hegemonię w krajach – niepodległych Państwach stowarzyszonych w EU?

Kto żąda od nas tolerancji dla chorych pomysłów? Czy nie ten, kto zapomniał chrześcijańskich Wartości stanowiących fundament traktatu zjednoczenia Unii? Czy to postępujący po chrześcijańsku Chrześcijanin? Nie. Na pewno też nikt tolerancyjny dla innych! Czy to nie – w proporcji do milionów nas – mała grupa zadowolonych z siebie (i pensji) wesołków, poklepujących się wzorem komika Benny Hilla po głowach?

Prawie nic, co się obecnie w życiu publicznym dzieje nie jest zgodne z Demokracją! Wciąż widoczne protesty w jej obronie to usiłowanie forsowania swoich egoizmów i interesów pod pretekstem ogłaszania braku tzw. „tolerancji”, podczas gdy sami protestujący – dokładnie jak w polskim przysłowiu „Daj kurze grzędę…” nie tylko nie są tolerancyjni, lecz wręcz w agresywny sposób (np. wrzaskliwymi ulicznymi marszami erystów, dezinformacją w opanowanymi przez nich mediach) szykanują spokojnych, zdziwionych bezczelnością żądań Obywateli.

Wydaje się że dla protestujących w obronie zagrożonej niby demokracji, dla żądających większej lub całkowitej tolerancji dla chorych pomysłów jednym z głównych sposobów na utrzymanie swoich wpływów i władzy jest walka z Kościołem. Przykład, jeden z wielu przykładów opisałem w 2009 roku w wierszu „Pozwól mi, Panie…”, gdy w Polsce “Stowarzyszenie Młodzi Socjaliści (jak młodzi?)  zwróciło się do minister edukacji narodowej (Katarzyny H.) z apelem o usunięcie symboli religijnych ze szkół. W odpowiedzi na apel rzecznik MEN przypominała, że o wywieszeniu krzyży w szkole decyduje jej cała społeczność, a nie dyrektor placówki czy minister”…

Wtedy było widać, jak bardzo krzyczący o potrzebie tolerancji przypominają Kalego… Dziś jednak, gdy piszę te słowa sprawa jest wciąż aktualna i jeszcze bardziej niepokojąca niż 7 lat temu, bo dziś Kali wyszkolił się w erystyce, jest bardziej cwany niż wtedy… W medialnych dyskusjach pełno jest podobnych jeden do drugiego sztampowo krótko ostrzyżonych młodych ludzi w krawacikach, garniturkach szablon Matrix, jak katarynki mielących slogany sprawnie odwracające „kota ogonem”… Ludzie dostrzegają jednak demagogię, dostrzegają, że tym „z drugiej strony krzyża” bardziej niż krzyż przeszkadza ich własna (ich rodziców?) przeszłość, nierozliczona, lecz wciąż dla ofiar osiągalna, choć latami ukrywana w teczkach Stasi, IPN i sejfach obcych służb. Przeszkadza im strach przed ujawnieniem oryginałów dowodów zdrady i wynagradzanej srebrnikami awansu krwawej często współpracy z najeźdźcą i okupantem przeciw własnemu Narodowi; strach przed potępieniem ich ludobójczej, kryminalnej, podłej przeszłości – zachowanej w pamięci Ofiar i Narodów, przeszkadza aferalna teraźniejszość…

Tylko więc nieliczni naiwni mogą twierdzić, że to nie lęk przed karą, nie zrodzona z chęci dominacji nad światem nietolerancja, nie przewrotność i diabelska pycha lecz może właśnie budzące się sumienie każe im protestować przeciw Krzyżowi i wodzie święconej. Mądrzy ludzie jednak wiedzą – Krzyż (Kościół) dla żądnych dominacji nad światem jest przeszkodą, bo jednoczy ofiary przemocy, staje w ich obronie, jest Opoką i – nigdy nie zawiódł. Bez Kościoła Polska dla żądających tolerancji moralnych dewiantów, ludzi bez sumienia – jest łatwym łupem.

Jestem tolerancyjny, jednak jako homo-sapiens definiuję i nazywam rzeczy po imieniu. Mam własne poglądy i zdolność myślenia, kojarzenia faktów. Mam w sobie Szacunek do Człowieka i Tolerancję – dla wszystkich poglądów i działań – byleby nie były szkodliwe dla Człowieka i życia nowych Pokoleń.. Nie narzucam nikomu niczego, nie przeszkadza mi Krzyż, nie przeszkadza mi Talmud, nie przeszkadza Koran, ani dzwon na wieży, ani pejsy na ulicy ani czarczaf, ani śpiew z minaretu. Nie przeszkadzałyby mi może nawet rasizm i ksenofobia, lecz tylko jako zjawiska badane przez naukowców i pod warunkiem, że nie narusza to niczyjej Demokracji i poczucia Wolności. Nie przeszkadza mi może też czyjaś patologia – jako choroba, jeśli jest uprawiana prywatnie, póki nie krzywdzi drugiego, nie zaczyna pod pretekstem żądania dla siebie tolerancji narzucać mnie i mojej Rodzinie zakazów i przepisów, póki szanuje mnie i moje gwarantowane Konstytucją prawa! Nie przeszkadza, póki nie ingeruje w wychowanie moich dzieci, mojej Rodziny!

Jestem tolerancyjny – póki zbrodnicza ideologia nie wypacza znaczenia symboli wykorzystując je do walki i agresji przeciw mnie – zamiast wyciszenia i pokoju. Póki od przedszkola nie zaczynają przerabiać mi Syna-Mężczyzny na płaczliwe egoistyczne homo, póki mojej Córki- przyszłej Kobiety i Matki nie próbują przerobić na wrzeszczącą o prawo do zabijania własnych dzieci czarno ubraną wenusjańską harpię z czarną satanistyczną parasolką. Póki patologia i perwersja niczym prócz własnej głupoty i egoizmu nie zagrożonej grupy chorych na nienawiść ludzi oraz wspomagająca grupę ideologia nie zaczyna rękoma finansujących ją demagogów narzucać mi sprzecznych z moją etyką zachowań, póki grupa żądających tolerancji (lecz przecież i władzy) a demokratycznie pozbawionych jej koniunkturalistów nie zrozumie, że ich pojęcie wolności i demokracji nie może być oparte na pogwałceniu innej, mojej demokracji – jestem tolerancyjny… Gdy jednak ktoś przekroczy dopuszczalność mojej (naszej) tolerancji  – niech nie spodziewa się żadnej tolerancji, bowiem:

Czyjaś demokracja kończy się tam, gdzie zaczyna się moja!

Tak brzmi jedyna przyjazna Człowiekowi definicja Demokracji!

 

______________________________________________

Maciej Krzysztof Dąbrowski

> przedruk na portalu Salon24.pl >  TOLERANCJA – jabłko Węża…

wiersz „„POZWÓL MI, PANIE …” przedruk z Witryny Autorskiej WIERSZEMKD.COM

 

Cuda – niewidy …

… kolejny rok, miesiąc, dzień… „dziwne”(?)  pomysły „dziwnych”(?) ludzi… i tak po kroku krok, w wyroków tajemniczy mrok, w nieopublikowanych na czas raportów kraj… w małpi gaj…?

W innym kraju, który ww wskazywali nam sami jako przykład, w kodeksie samurajów przewidziane jest seppuku… jak to łatwo czasem zapomnieć… ale są rzeczy których zapomnieć się nie da.

PS… dziś, w końcu 2017 czytam wiersz CUDA-NIEWIDY i wstęp napisany powyżej kilka lat temu, w roku 2009, po afrontach jakich doświadczał od PO Prezydent Polski Lech Kaczyński, po rozmowie wodza Tuska na molo z wodzem sąsiedniego kraju… Wtedy zbliżał się SMOLEŃSK !!!

Dziś mamy inną Rzeczywistość, INNY Rząd, inny Prezydent, Inni Ludzie decydują od XI.2015 o losach mojego Państwa – odkrywając teraz wreszcie przed nami, Obywatelami ogrom podłości dokonywanych przez poprzedników, dziesiątki afer, kradzież i być może -zdradę… Poprzednicy protestują na ulicach, wzywają do buntu przeciw legalnie wybranej władzy, przekręcają pojęcia i fakty, piszą donosy na nasz Kraj do obcych wzywając OBCYCH do interwencji !!!… a mnie, piszącemu o tym od lat, wskazującemu w moich utworach, wierszach z cyklu POLSKA, wierszowanych komentarzach politycznych i felietonach (niektóre są na stronach www.tekstyMKD.pl) rozliczne patologie i od lat sygnalizującemu krzywdzące Polaków zjawiska – jest po prostu …PRZYKRO…?

nie!!! – czuję się OSZUKANY przez TYCH (ludzi?) i wściekły za odebrane lata, za skradziony dobrobyt i spokój…

… a WY…?!

_______________________ wracam do… 2009

 

Skąd, Panie, wzięli sie ludzie,
którzy dziś rządzą mym krajem?
Gdzie się nie spojrzeć – czy dziwi,
że włos dęba na głowach staje?

To parafraza powagi,
to samolocik, to ściema,
to Pi-aRowska zagrywka,
to kamstwo i stary schemat.

To na cmentarzu spotkania.
Z kim… ? Z jednorękim bandytą…
A gdzie są nasze pieniądze
z podatków – mamy nie pytać?!

A gdzie obiecana renta
i jaka ta emerytura?
A zadlużenie skąd takie
ogromne, az cierpnie skóra?

I wyśmiewanie Wartości…
Podła, oszczercza obłuda…
Gdzie Twoja jest sprawiedliwość,
Panie? Czy takie są „cuda”?

Gdy przekręt za draństwem stoi,
gdy kłamią bez wstydu w oczach
bezkarni swą nienawiścią
– czym jeszcze mogą zaskoczyć?

… A nie chcą przyznać nikomu,
że nie sprawdzają się w misji,
i że partolą nam życie
– i podać się do dymisji…

.
___________________________ mkd __ 09.12.2009

F// Piętro niżej …

… Ach! Gdyby nie zapominano, że Miłosierdzie jest jedynie dla grzeszników, którzy na nie zasługują, okazują choć odrobinę pokory, skruchę,  szczery żal, chęć i gotowość odbycia pokuty i naprawienia wyrządzonych krzywd..

(jeśli to w ogóle możliwe)…

_____________________________

(w 2010 – w dniach Wielkiego Narodowego Smutku dla jednych a dla innych dniach ujawniania się ich podłych charakterów – pisałem)

… podobnie jak cały świat oglądam telewizyjne „produkty”, słucham wypowiedzi, czytam przeróżne „apele”… staram sie zrozumieć ten cały zgiełk, te nowe scenariusze do dzieła pt „Człowiek z papieru” pisane przez ludzi, którzy pod pozorem że chcą łączyć – dzielą!  To jest tym bardziej przykre, bo to się dzieje w Polsce, a takie nie-polskie…

Cały ten offsetowo-celuloidowo-kramarski bełkot małych, śmiesznych w swej bezradnej nagle zawiści i zarazem groźnych w świadomej podłości ludzi jest tak groźny, bo kreuje w świecie fałszywy nasz obraz… Widzę inny obraz Polski, ten z kwietnia 2010 – tuż po tragedii w Smoleńsku. Tłumy, tysiące Polaków i tych starych i młodych z małymi dzieciakami przyjeżdżającymi często z bardzo odległych miejsc na Krakowskie Przedmieście w Warszawie. Tłumy ludzi szczerze opłakujących i rozumiejących ogrom straty. Tłumy ukazujące, że Polacy są Solidarni, potrafią się spontanicznie jednoczyć, że są odporni na dezinformację i uprawianą wtedy w mediach lekceważącą Ofiary, umniejszającą znaczenie katastrofy propagandę. Ludzie – Polacy wyszli na ulice oddać hołd powadze chwili: cywile, matki z dziećmi, babcie i małolatki, policjanci, wojskowi, harcerze i nie harcerze; tysiące młodych ludzi anonimowo i ofiarnie pomagający przyjezdnym. Wszyscy w tych pierwszych dniach żałoby uprzejmi i skromni, jakże inni od podstawianych im w mediach wzorców, pojmujący swoją ogromną rolę w Przyszłości i łaknący prawdy o Przeszłości, o swoich korzeniach.

__________________ tak było w 2010 ______________

W kwietniu 2010, nikt z nas, setek tysięcy ludzi – żywych pomników Pamięci, protestujących przeciw już wtedy oblepiającym nas kłamstwom sondażowego tv-POsłupka nie przypuszczał – jak bardzo, jak podle nas okłamano, jak wielkiego oszustwa się dopuszczono!

Od tego czasu korzystając z naszej niewiedzy wieloletni beneficjenci „Układu” popełnili kolejne rzeczy nikczemne. Po przegranych w 2015 wyborach skarżąc się na Polskę, na polski Naród za granicą „Układ” próbował zniszczyć Godność Polaków nie tylko uprawianą w „polskojęzycznych” mediach propagandą lecz poddając nasz Kraj pod osąd ludzi w EU, zupełnie nam obcych, możliwe że zaangażowanych we wspólne z „Układem” biznesy! Niegodziwcy próbowali odwrócić uwagę świata od własnych zbrodni. Warto zauważyć pruderię, z jaką „Układ” – chcąc uniknąć ujawnienia swoich nieprawości w kraju – produkował „brudy” by je w dogodnym sobie momencie podobnie jak kiedyś po wyborczej przegranej w 2005 „prać” w mediach i na forum zagranicznym, nie zwracając uwagi że podważa autorytet Najwyższego Urzędu RP (Prezydenta) i całej Polski, podważając autorytet nasz, Narodu, który demokratycznymi decyzjami uczciwej większości w czerwcu i październiku 2015 wybrał uczciwą drogę.

Patrząc na ujawniane obecnie coraz to nowe afery, na przestępstwa „kasty nietykalnych”, starając się ogarnąć swoją percepcją niewyobrażalną dla emeryta kwotę zagrabionych przez „Układ” pieniędzy i składników naszego narodowego majątku – coraz więcej też Ludzi, którzy z politowaniem i pogardą ale też bacznie i bez poprzedniej wyrozumiałości opartej na tak wygodnej dla „Układu” Grubej Kresce patrzą na wrogą Polsce działalność latami uprawianą przez tych, którzy nie potrafili godnie przyjąć wyroku DEMOKRACJI czyli wyborczej porażki w Wyborach 2015`.

„po drodze” przeżyliśmy wiele… zaniechań, zaniedbań, kolejnych kłamstw i podawanych jako dogmat nierealnych obietnic i orzeczeń oraz niesłychanie prymitywnej propagandy; prymitywnej, bo liczącej na totalne ogłupienie Społeczeństwa… z perspektywy kilku lat „odkryło się” przed nami wiele tajemnic trzymanych „pod kluczem” przed opinią publiczną, a niezliczona ilość zamiecionych „pod dywan” afer potrzebuje czasu na ujawnienie i osądzenie przez „nierozgrzany”, prawdziwie sprawiedliwy Sąd… Jakież to smutne i niesprawiedliwe, ze musimy czekać tak długo…

Poczekamy…

 

______________ mkd ___ (16.0 4.2010)/ XII.2015/X.2016

 

wiersz pt. PIĘTRO NIŻEJ… ………….. wiersz a propos niegodziwych zachowań…

Ten wiersz ilustruje jednak sytuacje dotyczące nie tylko mojego Kraju – Polski, lecz występujące u większości Społeczeństw w każdym prawie zakątku Świata…

………………………….

 

 

 

EMPATIA …

… Wiersz o empatii, którą od wieków wypiera z ludzi pycha, chciwość i żądza władzy, empatii, której i dziś, w XXI wieku tak na całym świecie brakuje powstał 27 stycznia 2010 r., w kolejną Rocznicę oswobodzenia usytuowanego na ziemiach okupowanej w czasie II wojny światowej przez Niemców Polski – niemieckiego obozu koncentracyjnego, kompleksu zagłady – Auschwitz-Birkenau.

… Wiersz inspirowany pamięcią o cierpieniach setek tysięcy pozbawianych tu godności, mordowanych tu ludzi to wołanie o EMPATIĘ – wciąż aktualne, bowiem Świat wciąż pełen jest przemocy, pełen Stworzeń potrzebujących pomocy…

… Wołanie  jest wciąż aktualne i będzie – póki wszyscy bez wyjątku, a zwłaszcza chorzy „na władzę” ludzie nie przypomną sobie że są ludźmi a nie najgorszą odmianą drapieżców na naszej Planecie i póki wszyscy nie uświadomią sobie, że sam gest, lub  kostium z aureolą, lub najpiękniejsze nawet lecz puste słowa nie czynią nikogo Świętym! To nasze pełne empatii czyny świadczą dobrze o nas, świadczą o naszym człowieczeństwie, że jesteśmy Ludźmi.

Pamiętajmy o Empatii… odnajdźmy ja w sobie i pielęgnujmy – pomagajmy tym, którzy w potrzebie, nie czekając na przykład lub komendę…  nie czekajmy – i nie tylko dlatego, że możemy się jej, Empatii nie doczekać, gdy będziemy sami potrzebować pomocy…

______________________


Ten, który chce szacunku
od drugiego człowieka,
od całej grupy ludzi,
od narodu – nie czeka,

aż mu się inny człowiek,
czy inna grupa ludzi,
czy naród w pas pokłonią…
Empatię w sobie wzbudzi

i bez względu na wielkość
swą lub potęgę broni –
przed słabym, przed ułomnym
swe czoło pierwszy skłoni.

To jest oznaką siły;
wykładnią zaś Wielkości –
Empatia… tak potrzebna
ludziom. W imię ludzkości.

.
_______________________________________ mkd ___ 27.I

Wiersz pt. EMPATIA przedstawiony został publiczności wspaniałą interpretacją byłego więźnia Auschwitz, 90-letniego wtedy nestora polskiej Sceny S.P. Augusta Kowalczyka w lutym 2010 r. w MDSM w Oświęcimiu podczas wieczoru autorskiego MKD Poezje – także jako wyraz empatii dla małego chorego dziecka, Igora

PS…. p.August czytał też utwór pt NAPIS …. by nie było wątpliwości – EMPATIA powinna być obowiązkiem i priorytetem „na codzień” i na każdym kontynencie, w każdym bez wyjątku kraju… Każdemu, kto chce nosić miano Człowieka.

_________________________ MKD Poezje

 

F// AKWARIUM II

Pierwsze AKWARIUM napisałem dość dawno nie znając myśli filozofa z Kanady. Znajdując je w kosmosie wiedzy o świecie – opublikowałem „Akwarium” tu i w moich Tekstach na www.Salon24.pl w 2010 roku. Teraz, gdy praktyka wciąż i coraz bardziej potwierdza prawdziwość mojego, opartego na kanadyjskiej wizji tekstu, napisałem uaktualnienie. Publikuję je dziś, 07.X.2011 jako nowe AKWARIUM II pozostawiając wciąż jakże aktualny wstęp…

________________________

Kanadyjski filozof i teoretyk komunikacji Marshall McLuhan, zadał kiedyś swoim słuchaczom pytanie: „W jaki sposób łowi się dzisiaj ludzkie dusze? Wędką czy siecią?” Kiedy milczeli, odpowiedział: „Ani wędką, ani siecią. Siecią łowiono w czasach Apostołów, wędką – w epoce Guttenberga. Dzisiaj natomiast wymienia się wodę”…

Nie wydaje się Wam, drodzy Czytacze, że od kilkudziesięciu przynajmniej lat tak właśnie dzieje się także i w Waszym kraju, i na całym świecie, pod prawie każdą pięknie powiewającą flagą?

Jeśli interesuje was jak bardzo zmieniających nam wodę w akwarium możnych reprezentujących Nowy Porządek Świata śmieszą wasze/nasze planktonowe falowania i „odkrycia”, w tym także myśli Autora poniższego wiersza, jak nikłe znaczenie mają dla niektórych Wartości głoszone na ich własnych sztandarach . Starając się sam0dzielnie oddzielać ziarno od plew, a ważne i logiczne prawdopodobieństwa od powszechnie dziś stosowanej DEZINFORMACJI – przeczytajcie uważnie artykuł Grzegorza Musiała > http://blogmedia24.pl/node/66869

Nowy Porządek Świata… jakaż to ładna nazwa dla posługującej się wszelkimi następstwami Pychy grupy luminarzy – dawniej w Polsce używającej skromnego skrótu > TKM

_________________

_________ „A K W A R I U M  II „__________

.
Zagubione na krętych Wszechświata obrzeżach.
tkwi Akwarium o zbrojnych, reliefowych ścianach.
W nim – Zawartość. Karmiona offsetową papką
pozłoconą brokatem na szklanych ekranach.

Papka o stałych porach ma docierać w mózgi,
uzależniając ciała głodne porcji farszu.
Ekrany głoszą postęp, postęp daje miejsce
dla nowych rzesz pędzonych w tym do nikąd marszu.

Iluż to ogłupionych brokatem, bezwolnie
niby krocząc faluje ruchem jednostajnym,
sycąc się farszem, który nadzorcy dostarczą;
tylko ten, kto nie trawi papki wie – jak marnym.

Rzadko kto zło Akwarium dostrzega, gdy w ramach
okrwawionych tkwi w próżni kosmicznej otchłani.
bo im podlejsze czyny – tym brokatu więcej,
i sprawniej krwawe ślady złotkiem zamazane…

Gdy dostrzegasz – cóż wtedy…? Czy dla Zawartości
ważnym to? Czy nadzorcy nad podłym pokarmem
ubolewając zmienią farszu mętne treści?
Nie! Oni tylko wodę wymienią w Akwarium.

Możesz jednak powstrzymać konstrukcję podstępną –
kiedy realiów świadom wzniesiesz się nad trony,
i tylko wtedy, gdy masz serce otwarte na ścieżaj,
i głowę chłodną masz, i umysł bełtem nie zmącony.

.
______________________________________ mkd ___ X.2011

.

W kwietniu 2015  z brytyjskich archiwów wyjrzała więziona kilkadziesiąt lat PRAWDA.  
Angielskie archiwa oficjalnie ujawniły, że przywódcy aliantów, Anglicy i Amerykanie jeszcze przed Jałtą wiedzieli, że ludobójstwa dokonanego na początku 1941 na kilkudziesięciu tysiącach polskich jeńców m.in. w Katyniu, Starobielsku dokonali wcześniejsi sojusznicy Hitlera w napaści na Polskę, a później pokłóceni z nim, przypisujący Niemcom winę Rosjanie.

Od kwietnia 2015 oficjalnie przyznano, że sojusznika, bohaterską Polskę, tak przydatną w chwilach zagrożenia do obrony ich krajów alianci na 3/4 wieku pozostawili  za „żelazną kurtyną” wydając na łup najeźdźcy, pozwalając mu przybierać aureolę oswobodziciela.  Ani tak zasłużeni dla amerykańskiej flagi wielcy Polacy Kościuszko, Pułaski ani Polonia, ani bohaterscy Lotnicy, Polacy z Dywizjonów broniących w latach wojny życia Anglików i walczących z faszyzmem na całym świecie – nie mogli takiej perfidii przewidzieć. Nie znały jej Narody, bo zamazać i ukryć Prawdę pomagało całe stado „autorytetów”, „historyków” i „ekspertów”, świecznikowych postaci Radia, TV i Filmu oraz wzorowana na „najlepszych” Goebbelsowskich wzorach propaganda. … Kto jednak z uczciwych i obserwujących obecne wydarzenia nie zna dokumentalnego filmu „Soviet Story” powinien się z nim zapoznać czym prędzej, nim jego dziecko zostanie zmuszone zaśpiewać czastuszkę lub zatańczyć kazaczoka w mającym 100-letnie tradycje gułagu, obozie na Syberii…

… Zbrodniarzom trudno się dziwić ukrywaniu Prawdy, bo Prawda jest bolesna, lecz czemu tak walczący niby z bezprawiem alianci ukryli prawdę o nim w archiwach na ponad 70 lat? W imię jakich doraźnych „wyższych celów” i jakże tajnych sojuszów zbrodnicze kłamstwo ponad 70 lat mogło panoszyć się i triumfować nad światem?!
Najobrzydliwszym jest, że przywódcy Zachodu nie dość że wykorzystali Polaków do obrony także swoich krajów ale wiedząc o zbrodni dokonanej na Polakach, towarzyszach broni – milczeli, przez kilkadziesiąt lat pozostawiając Polskę „za Żelazną Kurtyną” w rękach najeźdźcy i ukrywając przed resztą świata prawdę o zbrodniach totalitarnego reżimu. W imię niepojętej dla cywilizowanego Człowieka obłudnej, nie liczącej się z niczym „racji stanu” przez kilkadziesiąt lat nie dość że udawali niewiedzę, lecz wręcz świadomie lub przez zaniechanie chronili zbrodniarzy przed ogólnoświatowym potępieniem, klepali po ramionach, przez kilkadziesiąt lat, przez kilka pokoleń cierpień Polaków śpiewali kazaczoki i czastuszki na naszej Pamięci…
Czym teraz to wynagrodzą? Wizą wjazdową i prawem do pracy?

Nie mamy pretensji do Rosjan jako Narodu – to ludzie tacy jak my, jak Polacy, jak Anglicy, jak Amerykanie, jak Żydzi, jak Francuzi, Arabowie i Azjaci. Rasistom i zbrodniarzom niezbędna jest kłamliwa propaganda i zatajanie prawdy, jednak ludzie nie opętani propagandą i kłamstwem powinni myśleć inaczej. Jak Ludzie. Nawet bandyci i rasiści na swój sposób gardzą zdradą i zbrodnią, a w prawodawstwie każdego mającego się za demokratyczny lub praworządny kraju zapisano: zbrodniarz ma prawo do obrony ale nie może pozostać bezkarny. W niektórych religiach i krajach zbrodnie można wybaczyć, ale zbrodniarz powinien żałować, wyrazić skruchę – dopiero wtedy otrzymuje rozgrzeszenie, odpuszczenie win itp itd… 
Czy to nie w następstwie tolerowania zła, ukrywania przez biznes i zbrodniarzy Prawdy w archiwach, w następstwie pozbawionej Człowieczeństwa „wielkiej polityki” opartej na zbrodniach i tzw. „interesów” mieliśmy i mamy wojny i tragedie, Afganistan, Bałkany, Czeczenię, Irak, Gruzję, Ukrainę, Krym, Czarne Pantery, Czerwone Brygady, Czarny Wrzesień, Zielone Ludki, „Państwo Islamskie” itp itd całą paletę terrorystów gotowych uderzyć na wszystkich prawie kontynentach … ?
……………………………………. 
KATYŃ… ten wiersz napisany tak dawno – jeden chyba z pierwszych po wielu latach przeinaczania Prawdy przez oprawców i kłamców wierszy napisanych wtedy w Polsce o symbolicznym miejscu ludobójstwa, wciąż wsparty aktualnością krzywdy niezadośćuczynionej choćby prostym słowem „przepraszam”…

… wiersz o nad-tolerancji –  wciąż aktualne memento dla ślepego, zakochanego w pięknych romantycznych melodiach i zagłupionego w kolorowych medialnych projekcjach Świata. (… MKD – IV.2015)

….dlatego wciąż…. jakby dziś...

_____________ KATYŃ ____________

Miejsce, nad którym stoję
– wielkim kawałkiem mnie…
choć niby tchnie spokojem
sprawia, że cały drżę…
Wsłuchany w lasu ciszę,
jak  w  ojca  głos
mały smyk, słucham …
To mówi Ziemia …

Ten głos narasta w krzyk,
a  pamięć w dal unosi
szczenięcych moich lat,
kiedy zbyt mały, słaby –
wyruszyć dałem w świat…

O Ojcu, co zdradzieckim
w tył głowy strzałem padł,
sen – wrył się w serce dziecka
obrazem krwawym…
Kat…

W Katyniu go zgładzono –
tak  zdecydował  “brat”.
Tam –  Ojca mi  zdradzono…
Tam obraz krwawy.
Kat…

Kazano kochać kata!

Okrutnych tyle lat
bezkarnie mógł pomiatać
historią „Wielki Brat”
nasz “Wielki  Dobroczyńca”,
„Obrońca”,
„Słońce”,
„Wódz”…

Do dziś !
… bo dziś mam siłę,
by mu wybaczyć móc!
… bo dziś wybaczyć mogę
wam – piewcy tamtych dni –
zbrodnie i kłamstwo wasze…

… gdy prawdę dacie mi!

.
._____________________________ mkd ____1978/2005

Zobacz też: Droga z Golgoty, i inne z cyklu „POLSKA”

F// Przemawiacze …

… na odnośniki zabrakłoby miejsca, więc zarówno młodych „abolicyjnych” dyslektykografów jak i „opornych na wiedzę” starszych zachęcam do wygodnego wygooglania „kto to” i odnalezienia różnic, podobieństw, a może ścisłych powiązań między np. Józefami S. i C. i O. Bolkami TW a Bolesławem B., Wiesławem, Czesławem, Radosławem, Pierdzisławem, Leszkiem, Lechem a Marcelim, McDonaldem i Władzimirem, między Mieczysławem, Wojciechem i Leonidem, Iljiczem a Władysławem, Januszem P. K i M. i Różą L. itp.itd… Uczcie się Alfa-Be-tu lub przynajmniej spytajcie nie tylko własnej Babci jak to było, włączcie myślenie. Może dojdziecie (i oby jak najszybciej) do wniosku, ze Dowód osobisty istnieje nie tylko po to by go Babci zabierać ani by ktoś mógł przetwarzać wasze dane osobowe w czarujący słupek sondażowy……

Widzę ruch na mównicy, biegają kolędnicy, po gumnie, na parkiecie i wręczają ulotki hen, w podmiejskim szalecie – czy to bieg jest po złoto, czy… wybory? Nie wiecie… ?

Autor – niepomiernie ulotkowo i medialnie zmolestowany i moralnie zdegustowany postawą przeróżnych korytodzierżców i biorców – nie włącza/nie posiada/ nie ogląda/ nie zadaje się politycznie i… liczy na rozsądek i kratkową celność współplemieńców.

… temu służyć ma wiersz o „przemawiaczach” i naszej jakże ułomnej pamięci pt KORYTOPŁOT   ………. (> Witryna WierszeMKD)

______________________________________ mkd ___ EU-wybory.V.2014

Odsyłam też do utworu pt. LAPANTY

.

Gen.Błasik – BOHATER

Gen.Błasik jest bohaterem!

(TYTUŁ z portalu teksty.salon24.pl )

Przy okazji stwierdzeń komisji i przedstawienia raportu o locie TU-154 M 101 w dniu 10 kwietnia 2011 rozpętała się mała debata o Honorze.

Nareszcie!

Zastanawiające – jak można było dopuścić do rozdmuchania wyssanej z palca kampanii podłości oczerniającej Polskę na taką miarę. i kto się do tego przyczynił? Pomijając „polskie obozy koncentracyjne” i inne judaszowe kłamstwa, po rozdmuchanej na cały świat głośnej, bezprecedensowej sprawie wsadzenia do więzienia kilku żołnierzy za poszlakowe ostrzelanie wioski w trudnym nawet do zlokalizowania zakątku Afganistanu – kolejne hity o Armii Polskiej na czołówkach światowych brukowców. Rewanż za 1920???

1/ Opinię o polskich pilotach podkopano na całym świecie, zapomniana obrona Anglii, Żwirko i Wigura i inni, a o tym kto skierował przemęczonych pilotów do pracy i reżyserii i scenografii lotu się milczy???!!!

2/ Z generała – super dowódcy zrobiono właściwego sprawcę katastrofy, pijaka maltretującego swoją obecnoscią załogę, a ktoś kto powinien z obowiązku i zasady bronić honoru polskiego żołnierza – uciekł w krzaki i stamtąd krzyczy, że wszystkiego co możliwe dokonał?!!!

A podobno przyrządy zarejestrowały głos gen.Błasika na kilkanaście sekund przed katastrofą, że lecą poniżej 100 m! Sugerowano wcześniej, że był w kabinie i w konsekwencji – spowodował katastrofę rozpraszając i stresując pilotów. Teraz, gdy ujawniono co jego głos mówił, też nie podkreślono, że może to jego słowa ratować miały sytuację, że to on jest bohaterem, który widząc (przez okno, w przerwie między oparem mgły ziemię i dzięki swojemu ogromnemu doświadczeniu zdolny bez przyrządów ocenić wysokość) ostrzega pilotów w kabinie krzycząc do nich o niebezpieczeństwie! Nie wydaje sie wam prawdopodobnym, że to właśnie tak mogła wyglądać sytuacja?

Krzyczał, bo przecież jako pasażer nie miał słuchawek a piloci go nie słyszeli – wprowadzani w błąd naprowadzaniem „na kursie, na ścieżce”…

Kto jego nagrany niby przez rejestratory głos interpretował tyle czasu wg jakichś dziwnych, bo zakładających jego winę zasad?

Zbyt późno krzyknął, bo wtedy decydowały już ułamki sekund… ale może jego głos nie miałby żadnego znaczenia bogdzie indziej leży przyczyna katastrofy i… jedno pewne – zbyt wiele czynników sprzysięgło się przeciw polskiej elicie.

Przypadek?

Przyjmując moją wersję – generał Błasik jest bohaterem.

I tylko niech ktoś spróbuje powiedzieć, ze moja wersja nie jest właściwą wersją?!!!

Zobaczcie – nie jestem nikim wyjątkowym, a przecież trzeba głąba, lub świadomego i wcale nie ślepego snajpera, by nie chcieć spojrzeć normalnie na zapisy i ustalenia komisji i nie wyciągnąć takich jak ja wniosków…

Tymi danymi polscy śledczy dysponowali przecież dużo wcześniej!

Kto miał to zrobić? Myszka Miki czy ktoś z rządu, z Ministerstwa Obrony, z prokuratury?

Nawet jeśli się mylę – mam prawo oczekiwać, że instytucje i osoby powołane do obrony, będą bronić, i to nie kolesiostwa skrywającego pijaństwo i bałagan, ale – bazując na faktach – honoru polskiego zołnierza przed oszczercą. A oszczerstw – jak się okazuje – było od samego początku mnóstwo.

Dlaczego ktoś, kto powinien – nie wpadł na taki jak mój pomysł i nie zajął się tym? Nie! Wygodniej było pójść na rękę tym piszącym o pijanym generale i nie mającej miejsca kłótni przed lotem i nie zaznaczyć publicznie przed kamerami TV podłości oszczerców?

Kto oszczerstwa się dopuścił, głosił je lub napisał – niech teraz podniesie rękę i przedstawi – dlaczego tak czynił!  No, śmiało! Równie śmiało jak się powiedziało lub napisało!!!

Wyzbądźcie się tchórzowskich postaw! Wy! Ludzie z Offsetu, ludziki z Celuloidu! Dlaczego nikt z was, tych piszących i mówiących o gen. Błasiku tendencyjnie – nie popełnił jeszcze do tej pory seppuku?

Rozumiemy – prawo zabrania…tego zabrania, a oszczerstwa nie?

Dlaczego nawet nie dostrzegliśmy próby obrony czci polskiego żołnierza przez jego dowódców? Obrony przez Urzędników Rzeczpospolitej najwyższych? Dlaczego nikt z wojskowych nie zabrał głosu w obronie honoru polskiego generała i Armii?

Podziwialiśmy tylko Kobietę, jego Żonę. Na szczęście mamy w Polsce Kobiety, które wiedzą – co to Honor.

A inni… piszą i mówią o honorze… Zasłużyliście wy, towarzysze (broni) , na awans i te medale, ordery które was pewnie czekają?

 

________________ mkd

Maciej Krzysztof Dąbrowski

MKD Poezje

www.wierszemkd.pl

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

  • @MKD

    Dziękuję za wpis.Łajdaki zawsze się znajdą.Teraz powiedzą,że spowodował katastrofę bo nie usiadł za sterami albo,że za cicho odczytywał.Moim zdaniem te całe rozważania od odczytach pilotów są grubo naciągane,to tylko przypuszczenia pasujące do teorii katastrofy o winie pilotów.Bez badań analitycznych wraku,skrzynek,zwłok raport jest funta kłaków wart.To jest raport polityczny uzasadniający prawdziwość treści sms-a PO:wina pilotów …..Nie podniecajmy się.Dla załatwienia sprawy wyrzucony został za burtę Klich,ku uciesze gawiedzi.
    kupczyk 31.07.2011 21:56
  • @nerwica eklezjogenna @marci

    Nie dziwcie się , ze waszych pseudokomentarzy tu już nie ma – Nie potrafiący czytać – nie mają prawa u mnie pisać.
    Oszczercy nie mają czego szukać.
    Proste? Proste jak wydruk z waszych ECG
    Poszukajcie sobie kogoś na waszym poziomie.
    Ostatnio potrzebowano kogoś do sprawdzania pokładów gazu łupkowego – jpoziom ok. minus 500o metrów, ale spokojnie – w poziomie – polecam. Nadacie się w sam raz.Miłych spacerów
    mkd 31.07.2011 21:56
  • polscy wojskowi to ludzie bez HONORU!!!

    nie slyszalem zeby ktokolwiek stanal w obronie swojego Dowodcy!!!!!
    mam nadzieje ze nabiora wreszcie odwagi…
  • @Inżynier Obserwator

    Wiesz, Przyjacielu, a propos „nieprawdziwych teoryjek” mam teorię opartą na praktyce. Przykrej praktyce stosowanej przez kilkanaście miesięcy przez agenturę i głupców zawsze bijących brawo, a także przez pingwiny zapatrzone w idola który zamiast samicy zniósł jajo.
    Te teoryjki zakładały posługiwanie się insynuacją i kłamstwem by obrzydzić nam, Polakom wszystko co agenturze jeszcze przeszkadzało – nasze wartości.Ja wolę popłynąć lub ulecieć w kierunku dobrych i prawych intencji Człowieka zakładając jego godność i wielkość, a nie tak jak ktoś o ksywie CHIRL używający bezpodstawnie w swoim tu komentarzu niczym nie popartych kalumni w postaci słów „ten podpity generał”.Dlatego jego wpisu już tu za moment nie będzie a Ty, drogi panie Inżynierze – sam podałeś:
    „Błasik nie krzyczał, w czasie lądowania odezwał się trzy razy. Dwa razy podał wysokość (250 i 100m) oraz stwierdził „nic nie widać”….”
    To znaczy, że:
    1/ – masz lub miałeś wcześniej dostęp do prawdziwych stenogramów – i szkoda chyba, ze o tych zapiskach, o 250 i 100 metrach nikt z narodu nie wiedział a spece nie wyciągali takich wniosków jak za chwilę podam.
    2. – Wątpliwe jest, by Człowieka, który jest w stanie określić i podać dwukrotnie (prawidłowe?) wskazania przyrządów nawigacyjnych uznać za pijanego. Nie z nami te numery, więc za ten fragment stenogramu dziękuję, bo jakoś dziwnym trafem nie był podawany(?)
    Wynika z tego fragmentu również i to, że gen.Błasik nie tylko nie przeszkadzał pilotom ale – POMAGAŁ – podając pomiary!
    3/ – padły słowa „100 metrów”
    4/ – stwierdzenie „nic nie widać” nie wyklucza że przez chwilę „było widać”. zakładam że lądowałeś samolotem w mgle nawet jako pasażer, więc nie zaprzeczysz że to możliwe, zależy jaka jest podstawa chmur (mgły) i gęstość.Nikt nie ma patentu na nieomylność, ja tez nie, ale uważam że nie wolno atakować niewinnego, zwłaszcza posługując się domysłami lub mając w tym może swój interes(?)
    Przedstaw więc nam nie teoryjkę, a prawdę która przynajmniej zaprzeczy mojej wersji.

    mkd 1.08.2011 08:30
  • Przykre

    Ale ten co jest przeciw „elitom” nie może być bohaterm.
    Dzięki, piszcie, krzyczcie może to wreście coś da.
    Pozdrawiam
    smke 1.08.2011 10:22
  • @smke

    To bardzo przykre, gdy bezkarnie (jak na razie) pomawia się o przeszkadzanie gen.Błasika, człowieka, który POMAGAŁ!Pan Inżynier Obserwator był ogromnie miły że nam to uświadomił.
    mkd 1.08.2011 19:09

Przyjaciele Dżygita …

———————————

Przyjaciół miałem mnóstwo!
Uciechy było wiele,
gdy się schodzili w piątki,
soboty i niedziele.

Klepali po ramieniu,
zimą przy ogniu grzali,
latem chłodzili w cieniu
…winko domowe chlali.

Chwalili za obiadki
i grillo-kolacyjki,
przy tańcach i szampanie
fruwali jak motylki…

Przyjaciół miałem mnóstwo.
Tak wielu, że… aż nie wiem.
Każdy był “Mój Najlepszy”
i każdy był “w potrzebie”.

Przyjaźń pod niebo kwitła.
Gdy pożyczałem kasę
klepali po ramieniu,
mówili: “pa… tymczasem…”

Znikali gdzieś na lata;
lecz przychodzili nowi,
przyjaźnią przepełnieni
i – bawić się gotowi…

Przyjaciół miałem mnóstwo!
Sam nie wiedziałem – ilu,
lecz gdy mi tchu zabrakło
– żadnego z nich nie było…

… „Przyjaciół” takich znajdziesz
dziś wszędzie, z żalem przyznać,
dlatego wiem, co mądry
powinien mieć mężczyzna.

Po pierwsze – Konia z rzędem,
po drugie – Szablę w dłoni,
po trzecie – Psa wiernego,
który fałszywców goni.

………………………………………..

Przyjaciół miej i szanuj,
lecz myśl niech zawsze świta:
Koń, Szabla i Pies wierny
– najlepsi dla Dżygita.
.
__________________________________________ mkd ___ 2007/12

 

.

MAJSTERKOWICZE – Rock …

… podobno – kilkadziesiąt już lat po 1989, teatralnym i jakże teoretycznym końcu wasalskiego państwa pt. PRL i przekształceniu go podpisaniem kontraktu w Magdalence w Republikę Samych Swoich czyli Towarzystwo TKM i Eldorado Grubej Kreski – polski Instytut Pamięci Narodowej (IPN) ma odtajnić  najtajniejszy zbiór, którego staranne ukrycie zapewniało do dziś obcej agenturze, zdrajcom, tajnym współpracownikom TW, donosicielom i pospolitym przestępcom zatrudnionym w aparacie terroru bezkarność i spokojną starość na intratnych polskich emeryturach, a ich dzieciom, wnukom i rodzinom nieustający dobrobyt! Przez kilkadziesiąt lat działo się to kosztem wywłaszczanych z majątku i czci, mordowanych za wierność Niepodległej Polsce polskich patriotów, kosztem zastraszanego, wykorzystywanego i grabionego z dóbr materialnych i intelektualnych Społeczeństwa…

Na razie – do czasu gdy przekonamy się, że polska Sprawiedliwość nie należy już w Polsce do uprzywilejowanej bezkarnością „kasty”, a cała Prawda o bandytach, kłamcach i krwiopijcach rzeczywiście jest dostępna wszystkim pokrzywdzonym  Obywatelom i wnioski z lat zakłamania nie zostaną wyciągnięte sprawiedliwie i publicznie – Rock Majsterkowiczów będzie – choć nigdy nie powinien – jakże wciąż aktualnym przebojem!!! 

_______________________________

Majsterkowiczki! Majsterkowicze!
Lubią o swoich sukcesach krzyczeć,
gdy w czas wyborów na afisz trafią
by znęcić zmysły lipną biografią.

Każde z nich znawcą lub profesorem!
Ch(..ór?) z mediów chwali ambicje chore,
Bezkarne, w immu-nico odziane,
żrą kraj te… „mordy nasze kochane”!

Majsterkowiczów pogląd bezsporny
strojny jest zwykle w zbawcze reformy
wielkie, niezbędne „dla dobra kraju”
– podlane mętną Pi-aRu pianą.

Czasem się majster „od gruntu” zdarzy
– gruntownie każdy temat zamaże,
zamajsterkuje! Gdy schrzani wszystko –
ciach! Już na inne gna stanowisko.

Teczka da stołek – cudowne życie
na kredyt, którym nas zapożyczą.
Przyszłość ma oddać długi – nie oni,
bo oni to pro publico boni...

Co drugi z teczką to specjalista!
Euro-wyborny „styro-pianista”.
Grają szlagiery za dużą kasę
wyssaną z kraju przez kumpli masę.

Wiecie? Nie wiecie? Teczki na świecie
też są, lecz u nas… ? Czy je znajdziecie?
Nie, bo schowane w sejfie na dnie!
Czemu nie znamy? Kto schował – wie!

Granda, far_niente, Grant-dożywocie,
niby-profesja i sto pociech.
Pogrywa z nami zgrany, rytmiczny
Klan ZAWODOWCÓW… Nasz, nie kosmiczny!
„Majsterkowiczów – Rock”.
……co krok, co krok, co krok…

Dlaczego kumple Bolek & Bruner
robią nas „w konia”? Czy już rozumiesz?
… Nie dzieje się to może dlatego,
że – teczkę jeden ma na każdego?!

Słupkiem sondaży wzwyż napędzani,
zgrywuśno-jajni, euro-zziajani,
na deputatach skoncentrowani,
i wciąż i wciąż i… znów tacy sami!

I rąsia w rąsię i krok i w krok,
i Rok & Rock & Rock cały rok.
Haki na haki, i wciąż tak rok w rok
Majsterkowiczów f`ck & roll-rock.

Mistrzowie fałszu grają bezkarnie.
Ślepy Augiasz oddał im stajnię.
Czy dziś nad siły Herkulesowe
jest – poznać teczki ich Judaszowe!?
………………………………………….
Majsterkowiczki, Majsterkowicze
nawet gdy brudni – z jasnym obliczem
grają nam wciąż jak z nut przebojowy
aferałowo-styropianowy
„Majsterkowiczów Rock”.

.

______________________________________ mkd ___ 2008/2011/15

.

… tu – ulubiony slogan z plakatów wyborczych  „Majsterkowiczów” pt. > BĘDZIE LEPIEJ !

.

 

… wERNISAż …

Wlasnie na wernisazu

jestes …

a ja … tu … marze

ze juz niedlugo bedziesz

tuz obok

… twarz przy twarzy

… oddech tuz przy oddechu

… tak spokojnie

… bez grzechu …..!?

a jednak …a może …?

chyba tesknie…

Potworze,

pisze tu list do Ciebie

a Ty ..?

nic o tym nie wiesz ?

Jak gdyby nic

po wernisażach

przy drinkach i obcych twarzach

rozsiewasz w krąg swe wdzięki

… niby nie wiedząc o tym

sprawiasz wszystkim kłopoty

… bledną zazdrosne panienki

a chłopy miast na ściany

tam gdzie obrazy i ramy

ślepić  lub na dywany

– idą w trop Twoim śladem,

jedzą grzecznie z twej ręki

.

a ja … tu….

jak pijany

tym,  że ciebie wciąż nie ma

krążąc od ściany do ściany

piszę od nowa poemat

o tobie …

… no i o mnie..

o tym,  jak brak ogromnie

ciszy, kiedy powrócisz…

gdy będę znów pijany

Tobą……tak jak zawsze delikatnie,

bez słowa… jak niemy..

by nikt nie dostrzegł

… byś  nie spostrzegła

drżenia, rumieńca, tremy…

bo nie wiem czy się uda

… czy uda się je powstrzymać,

gdy wrócisz po wernisażu

moja … lub …  już niczyja…

Może  po tym, kolejnym,

nieważne będzie wszystko,

… a dla mnie wernisażem

pozostaniesz…

Artystko… ?

.

___________________________________________ mkd_____

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

EROTYK z umiarem …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Historia o Szczecinku …

(… wiersz pisany kiedyś na konkurs „Malowanie słowem” dla Szczecinka…)
________________________

.
Najlepsze – z lat siedmiuset
historii o Szczecinku –
przedstawia pani Ela.
Mieszka tuż, tuż, przy Rynku.

Do wieku lat siedmiuset,
rzecz jasna, brak jej trochę,
za to – za ogrom wiedzy –
niejeden ją pokochał.

Gdy tylko tu przyjeżdżam –
wnet odnajduję Rynek,
i Elę … łaps! Za rękę…
Pokazuj mi Szczecinek!

A ona, urokliwie
tak, że aż zachwyt czuję,
to wszystko, co najlepsze –
natychmiast pokazuje!

Gdy, nasyceni wiedzą,
na futrze, przy kominku,
tak sobie rozmyślamy –
rozkosznie nam w Szczecinku.

___________________________

PS.____ (niekoniecznie do druku)

Wystarczy jeszcze zważyć,
jak ciężko, po godzinach
Szczecinek tu wychwalam
po uszy tonąc w rymach

– nie po nagrodę, jednak
gdyby tak tu, na Rynku
od Miasta dostać Laur… ?
Mógłbym o wypoczynku

pomyśleć; tak by Ela
mogła zajęcia ze mną
mieć, bym mógł wciąż przeżywać
historię (z nią) przyjemną.

.
__________________________________ mkd ___ 2009

Historio Polski naszej …

Pamięć Narodu o faktach, o Historii to fundament, dla nas i pokoleń… to obowiązek!

Maciej Krzysztof Dąbrowski // mkd

______________________________________P.S… napisany kilka lat temu obraz – jakże niestety pasujący do smutnej rzeczywistości opisanej w wierszu „POPLAMIENI

…………………………………..

Historia Polski naszej jest jak Księżna Pani…
Całujcie Panią w rękę! Ona nie cygani…
Pamięć ma bardzo dobrą, odbije się czkawką
komuś, kto gwałci Prawdę,
chowa ją pod ławką,
lub zatopić próbuje…
… bo Prawda wypływa,
by kłamcę piętnem plamić gorszym niż oliwa…

Jeśli Historio nasza niczego nie zmienisz,
gdzie spojrzysz – na tych ławkach
sami po plamieni, w immunitety strojni
i czapkę-niewidkę blamaży
radzić będą – jak z Ciebie konfitury smażyć!

Księżno Historio nasza, kto Cię nie pamięta,
lub nie chce znać – ten łatwym łupem dla agenta,
który – gdy swoje zrobi – na pomniki spieszy.
Z nich swoje prawo głosi:
„kto zdradza – nie grzeszy”
… a – gdy się tłumnie na to oburzą rodacy –
krzyczy: Prawdy nie trzeba!

… Czy od dziś – w myśl pracy
agentury wszelakiej – na kłódki zamknięte
w Archiwach ma zaginąć wszystko, co nam święte?
By Naród plew od ziarna odróżnić nie zdołał?
………
Zdradzisz swoją Historię, Narodzie, gdy twoja?

.

_______________________________________ mkd ___ 04-07.07.2010/10.II.2012

.

dalej »