____________25 maja 1948 stalinowscy OPRAWCY (tu> ich fotografie)  zamordowali Rotmistrza WP Witolda Pileckiego, Polaka, bohatera, który sam dał się w czasie II Wojny Światowej zamknąć w niemieckiej „fabryce śmierci” Auschwitz (okupowany wtedy Oświęcim) by przez ponad 2,5 roku przekazywać światu ogrom zbrodni Holocaustu. Po zakończeniu wojny został w tej niby wyzwolonej, niby wolnej Polsce aresztowany, torturowany i zgładzony w więzieniu przy ul.Rakowieckiej w Warszawie. Do dziś sprawcy morderstw: rozkazodawcy, ich współpracownicy, oprawcy – zakamuflowani, przebrani w polskie mundury i polskie nazwiska – nie dopuścili by odnaleziono ciało Rotmistrza, prawdopodobnie zakopane potajemnie przez morderców wraz z setkami innych bohaterów polskiego walczącego z okupantami Podziemia m.in. w bezimiennych grobach na tzw. „Łączce” – części warszawskiego Cmentarza na Powązkach… Nie wszyscy pamiętają, że w Polsce szalał wtedy terror obleczony w mundur NKWD i uśmiechniętą twarz aparatczyka, a instynkt nakazywał ukrywać wiarę i poglądy, bo za niezgodne z tzw.”linią” partii mordowano… Możliwe, że informacje zawarte w nie odnalezionym do dziś archiwum Rotmistrza z czasów wojny i Auschwitz były zagrożeniem dla kogoś kto w czasach okupacji kolaborował np. na Kresach z NKWD lub/i z GESTAPO, w KzLager Auschwitz pełnił funkcję kapo decydującego za pieniądze o życiu lub śmierci w krematoryjnym piecu swoich żydowskich braci a później zajmował wysokie stanowisku w PRL, katując Polaków za dążenie do życia w wolnej od pijawek Ojczyźnie… Ten ktoś po 1945 roku decydował nie tylko o aresztowaniach patriotów i wykonywanych na nich wyrokach śmierci… Mógł także ułaskawić Rotmistrza, a… nie zrobił tego… Dlaczego?!

Mnóstwo do dziś pytań – dlaczego? Nie – dlaczego wtedy, lecz – dlaczego do dziś nie znamy miejsca pochówku Rotmistrza? Podobno Polska zmieniła się po Okrągłym Stole; jego sygnatariusze każą nam osiągnięcia podziwiać podkreślając swoje zasługi dla odzyskania „wolności”, a każdy z nich ma większe. Dlaczego więc do dziś życiorysy i krwawe czyny przestępców z tamtych lat do dziś ukryte są  w Archiwach? Dlaczego bezkarnie niszczono dokumenty zbrodni i nie ustalono miejsca potajemnych pochówków ich Ofiar?  Oprawcy i zdrajcy bezkarnie odchodzą w glorii salw honorowych na Sąd Ostateczny nie osądzeni przez ziemską Sprawiedliwość, do końca żywota pobierając wysokie emerytury z kasy należnej rodzinom Ofiar,  okłamywanemu i pauperyzowanemu przez lata Narodowi? Dlaczego takich jak na warszawskich Powązkach, wciąż bezimiennych „Łączek” jest pełno w całej Polsce? Dlaczego wystawne marmury nagrobków znanych nie od dziś oprawców – stawiane na takich „Łączkach” może specjalnie po to by utrudnić poszukiwania zwłok i ekshumacje – wciąż przygniatają Pamięć Ofiar?

MAJ 2014  – tego np. dnia na Powązkach – w Rocznicę śmierci Rotmistrza Witolda Pileckiego odbył się pogrzeb innej osoby… wsławionej w dziejach Polski nie tylko stanowiskami jakie piastował od II Wojny Światowej, w PRL, a także w tej „okrągłopostołowej” Polsce… Na pewno „wsławił się” wprowadzeniem w Polsce Stanu Wojennego… 

Maj 2014-… Z wielu względów nie jest wiadomo czy pracujący od początku PRL w tzw. „Aparacie” Dostojnik znał osobiście Rotmistrza Pileckiego przed datą jego zamordowania, ale Dostojnika pochowano na skraju tej samej sławnej „Łączki”… Niektórzy z obecnych na uroczystościach mówili, że właśnie ze względu na zbieżność miejsca i dat ten właśnie dzień zaczął być jeszcze ważniejszą datą w dziejach Polski, dodając, że nawet niewierzącym powinno przyjść na myśl, że ON najlepiej wie kiedy coś wiekopomnego ma nastąpić i gdzie, i że bardzo możliwe, że mimo zmian w Polsce dostawiane tam będą kolejne nagrobki kolejnych Dostojników, zgodnie z praktyką ale i zgodnie z mądrością Narodu – polskim przysłowiem „Pan Bóg nierychliwy, lecz sprawiedliwy”!

Naród nie tylko ma swoje przysłowia ale też doskonale pamięta i doznane krzywdy i swoich Bohaterów. Mimo zastawiania terenu kwatery Ł – Łączki coraz to nowymi okazałymi pomnikami „zasłużonych” ówczesnych twórców Łączki – Rocznicy śmierci S.P. Rtm Pileckiego i setek innych spoczywających w głębi tej ziemi Ofiar nie da się zaćmić żadną inną uroczystością, zasypać PR-em lub zakopać pod asfaltową alejką… Prawda wstanie nawet spod propagandowych pomników, by świadczyć Narodowi choćby na posiedzeniu sprawiedliwego Podziemnego Sądu Łączki- kto zasłużony, a kto… kim!

_____ Epitafium w Rocznicę „…

Stoimy wszyscy w ciszy grobów…
Tu na Powązkach cicho tak,
na  Łączce… Tylu znaleziono
tu bezimiennych, że daj Boże,
i łez wylano słonych morze
– a wciąż jednego brak…
…………. jednego brak…

Nagle wiadomość – dziś, w rocznicę
Rotmistrza śmierci – nagły zgon…
Płaczą jak zwykle adekwatnie
do rangi jaką zmarły miał
media, tak zawsze mu przydatne,
zawsze na rozkaz kłamać zdatne,
i zawisliański duszi bratnie
– te co mu dały tron… ?
……….

Smutek Rocznicy…
Zbieżność zdarzeń i myśl
– Pan dostrzegł; sądzi, karze!
Wydając wyrok mądry On 
daje nam z Nieba znak, że zmiana
nadeszła… i oczekiwana
tak długo sprawiedliwość Pana
nadeszła też jak grom…!

… Ten kontrast zdarzeń… tyle lat
jednego z Łączki było brak,
i nie zapomni o nim świat
wbrew temu co nakazał kat…!

……………………………

Zbrodniarzom, Panie, spokój wieczny  
dać wolą swoją chciej… nie mniej –
Godnych w opiece swojej miej 
nadzieję budząc w nas co dzień,  
lecz – choć nikomu przez to lżej –
nie wstrzymuj w nas 
refleksji tej:

Do dziś „Wyklętych” wciąż nam brak,    
ale przeklętych – mniej!
……………………………………………………………….

PS… od dziś jednego będzie mniej, a wkrótce też drugiego mniej… trzeciego i podobnych mniej… a Łączek, Rocznic, krwi i łez szczędzić nam Panie chciej…

.

__________________________ mkd ___ 25/30.V.2014 //05-XI.2015

.

 >>> WIERSZ o Rotmistrzu Witoldzie PILECKIM >(1 wersja)

================  szukam w ludziach Człowieka …
.
MKD wiersze mkd poezja obieta dziecko mężczyzna świat MKD poezje MKD wiersze poezja miłość mkd bliskość wiersze uczucia wyobraźnia MKD wiersze mkd poezja MKD poezje MKD

Witryna Autorska MKD Poezje to obecnie trzy Działy: 

WIERSZE-(www.wierszemkd.com);

POEZJE-(www.mkdpoezje.com);

TEKSTY-(www.tekstymkd.com);

Każdego Gościa obowiązuje akceptacja Regulaminu (INSTRUKCJA OBSŁUGI)  i lektura zakładki TESTER

 ———— (all  rights  reserved) ————-


F// Piętro niżej …

8 grudnia 2015… mało kto wie, że tego dnia Papież Franciszek otworzył Bramę Miłosierdzia w Bazylice św. Piotra w Rzymie… a później w kolejnych Bazylikach… Dobrze jednak by nie zapominano, że Miłosierdzie jest dla tych, którzy wiedzą: by na nie zasłużyć potrzebny jest szczery żal za grzechy, gotowość naprawienia ich jeśli to możliwe oraz – pokuta… a zawsze przynajmniej odrobina pokory!

_____________________________

(w 2010 – w dniach Wielkiego Narodowego Smutku dla jednych a dla innych dniach ujawniania się ich podłych charakterów – pisałem)

… podobnie jak cały świat oglądam telewizyjne „produkty”, słucham wypowiedzi, czytam przeróżne „apele”… staram sie zrozumieć ten cały zgiełk, te nowe scenariusze do dzieła pt „Człowiek z papieru” pisane przez ludzi, którzy pod pozorem że chcą łączyć – dzielą!  To jest tym bardziej przykre, bo to się dzieje w Polsce, a takie nie-polskie…

Cały ten offsetowo-celuloidowo-kramarski bełkot małych, śmiesznych w swej bezradnej nagle zawiści i zarazem groźnych w świadomej podłości ludzi jest tak groźny, bo kreuje w świecie fałszywy nasz obraz… Widzę inny obraz Polski, ten z kwietnia 2010 – tuż po tragedii w Smoleńsku. Tłumy, tysiące Polaków i tych starych i młodych z małymi dzieciakami przyjeżdżającymi często z bardzo odległych miejsc na Krakowskie Przedmieście w Warszawie. Tłumy ludzi szczerze opłakujących i rozumiejących ogrom straty. Tłumy ukazujące, że Polacy są Solidarni, potrafią się spontanicznie jednoczyć, że są odporni na dezinformację i uprawianą wtedy w mediach lekceważącą Ofiary, umniejszającą znaczenie katastrofy propagandę. Ludzie – Polacy wyszli na ulice oddać hołd powadze chwili: cywile, matki z dziećmi, babcie i małolatki, policjanci, wojskowi, harcerze i nie harcerze; tysiące młodych ludzi anonimowo i ofiarnie pomagający przyjezdnym. Wszyscy w tych pierwszych dniach żałoby uprzejmi i skromni, jakże inni od podstawianych im w mediach wzorców, pojmujący swoją ogromną rolę w Przyszłości i łaknący prawdy o Przeszłości, o swoich korzeniach.

Ci ludzie – tłum z otwartymi, nie zamulonymi offsetową i TV-papką umysłami stojąc godzinami w kolejkach przed Pałacem i w konduktach oddawał hołd poległym w „Smoleńskiej katastrofie” Prezydentom, Dowódcom, Ludziom… i Polsce… Setki tysięcy ludzi – żywe pomniki Pamięci, protestujące przeciw już wtedy oblepiającym nas podłościom, kłamstwom i ukrywaniu przed Polakami prawdy, prawdziwe wreszcie przeciwieństwo sondażowego tv-POsłupka.

__________________ tak było w 2010, a „po drodze” przeżyliśmy wiele… zaniechań, zaniedbań, kolejnych kłamstw i podawanych jako dogmat nierealnych obietnic i orzeczeń oraz niesłychanie prymitywnej propagandy; prymitywnej, bo liczącej na totalne ogłupienie Społeczeństwa… z perspektywy kilku lat „odkryło się” przed nami wiele tajemnic trzymanych „pod kluczem” przed opinią publiczną, a niezliczona ilość zamiecionych „pod dywan” afer wciąż czeka na ujawnienie i osądzenie przez „nierozgrzany”, prawdziwie sprawiedliwy Sąd… Jakież to smutne i niesprawiedliwe, ze musimy czekać tak długo…

____  Dziś, w grudniu 2015 widać wyraźnie, jak budzi się świadomość realiów w tysiącach Obywateli zaczynających znów myśleć rozsądnie. W milionach dusz odpornych na propagandę, promocję fałszywych cudów, w ludziach dostrzegających brak uczciwego przykładu, nadtolerancję dla dewiacji i zła. Ludzi którzy widzą wymyślne zabiegi ujadającej zawiścią, nie mającej nic do stracenia kłamliwej ferajny styropianowo-offsetowych pseudo-autorytetów, czyli grupy „Układu”… Niestety dla „układu”jest w Polsce – jak wykazał wyborczy wynik – znacznie więcej ludzi mądrych, którzy znów zaczynają odczuwać swoją Państwowość, Ojczyznę, Jedność – i nie dadzą tej siły sobie odebrać i zmarnować.
Patrząc na ujawniane obecnie coraz to nowe afery, na niewyobrażalną dla emeryta kwotę zagrabionych przez „Układ” pieniędzy i składników naszego narodowego majątku – coraz więcej też Ludzi, którzy z politowaniem i pogardą ale też bacznie i bez poprzedniej wyrozumiałości opartej na tak wygodnej dla „Układu” Grubej Kresce patrzą na wrogą Polsce działalność uprawianą przez tych, którzy nie potrafią godnie przyjąć wyborczej porażki w demokratycznych wyborach 2015.

Teraz beneficjenci „Układu” popełniają kolejną rzecz nikczemną – skarżąc się na Ojczyznę i polski Naród za granicą próbują zniweczyć Godność Polaków poddając ją pod osąd ludzi zupełnie obcych, możliwe że zaangażowanych we wspólne z „Układem” biznesy. Warto zauważyć pruderię, z jaką „Układ” – chcąc uniknąć ujawnienia swoich nieprawości w kraju – produkuje „brudy” by je w dogodnym sobie momencie podobnie jak kiedyś po wyborczej przegranej w 2005 „prać” w mediach i na forum zagranicznym, nie zwracając uwagi że podważa autorytet Najwyższego Urzędu RP i całej Polski, podważając autorytet nasz, Narodu, który demokratycznymi decyzjami uczciwej większości w czerwcu i październiku 2015 wybrał uczciwą drogę.

 

 ______________ mkd ___ (16.04.2010)/ XII.2015/X.2016

> wiersz pt. PIĘTRO NIŻEJ… ………….. wiersz a propos niegodziwych zachowań…

………………………….

 

 

 

EURO-opowiadanko

… Pantofelkowe EURO-opowiadanko…
______________________________

Spojrzałem dziś rano w lustro. Mój Narcyzm – oszołomiony – cicho jęknął – znowu Ty… moja ukochana Barwo Narodowa!
Wróciło mi wszystko na miejsce, a głównie – świadomość.

Tak! … Pantofelki – oprócz dni, w których przewidziano mecze Reprezentacji – są oczywiscie jedynie meskiego rodzaju. Z natury są jednokomórkowe. Każda dziewczyna niby szanse posiadania innych komórek ma, ale – wbrew temu co głoszą feministki – tylko za młodu. Później mądrzeje i nie dla każdego włączy. Chłopy – nie! Powiedzmy jednak, że każdy chłop od 3 roku zycia posiadający lub nie rodziców nie znających innych środków komunikacji z własnym dzieckiem niz nowoczesne (czyli żadne) – ma szanse zostać Pantofelkiem dwukomórkowcem… i mniejsza już o te klucze na szyi zawieszone.

Wielokomórkowość pantofelkowa zdarza sie także u osobników dorastających i dorosłych pod warunkiem, że jednostki te nie prowadzą – jak ja – firmy, lub nie pracują. Te jednak, które wpadły w kieracik – stają się wielokomórkowcami – zupełnie z resztą i bez powodu i pożytku i nie wiadomo po co – jak cały męski ród.
Przeważnie składają sie z jednej komórki macierzystej i jednej lub dwu komórek służbowych, stając się – tak jak ja obecnie – Pantofelkiem dwukomórkowym, lub jak przedtem ja – trzykomórkowym, bo firma była wieksza…
W następstwie przemian dziejowych wystepują na swiecie i u nas też przeróżne mutacje Pantofelków, spotkałem nawet jednego, który aż tak był „uporządkowany odwrotnie”, ze zachciało się tzw. „świętego spokoju” i z lenistwa lub dla wygody miał komórek więcej. Był żonaty – co wiele tłumaczy. Oprócz własnej i nieco zużytej, miał komórek wiele nowoczesnych i na każdą okazję – jedną dla Niej, drugą dla Dzieci, trzecią i czwartą dla… Nich, piątą i kilka nastepnych dla pracowników i Znajomych ale jedną rezerwową zawsze miał włączoną (i zostawioną w domu) dla ukochanej Tesciowej, która lubiła zlecać różnym wywiadowniom GPS-owym notowanie szlaków ziecia w jego licznych podróżach (oczywiscie – tylko tych słuzbowych ). Kiedyś zapomniał zostawić tej akurat komórki w domu… Namierzyła go na meczu i okazało się, że stadion znajdował się gdzies w jakimś SPA na Mazurach… ot, taka zwykła pantofelkowa historia…

Ja na (nie)szczęście nie mam żadnej Tesciowej, i mimo zachęty licznych operatorów kuszących mnie zniżkami za wielokomórkowość – unikam SPA, nie pożyczam nikomu mojego GPS, a kontakty nawiązuję wyłącznie z mężatkami separatystkami lub kobietami-sierotkami, bez Mamuś, a jeżeli nawet któraś Mamuśkę ma – oficjalnie się (z Mamuśką) nie znamy, a już na pewno nie jesteśmy „po imieniu”.

Mam też tylko jedną dodatkową solo-komórkę, co umożliwiło mi dziś nie zaspać.
W następstwie czego miałem możność i czas:

1/ spojrzeć na siebie z dystansu (w lustrze)

2/ sprawdzić:
a/ czy mam pod ręką szalik mój biało-czerwony z Orłem naszym (nie mylić z orlikiem)
b/ czy dumnie powiewa na moim balkonie flaga w Barwach naszych/moich i nie do góry nogami (bo dzis to by sugerowało już nadmiar uprzejmości)
c/ czy nie skradziono mi samochodu, a z resztą po co mi dziś samochód, pies trącał, ale czy z samochodu nie oberwano chorągiewek, a z lusterek osłonek biało-czerwonych i w ogóle czy jest tak jak trzeba z pogodą
d/ czy w lodówce czeskie piwo jest a polskiego a`la sponsor nie brak

3/ napisać (dla Was i Rodzinki i dla prawdziwych, szanujących naszą Flagę i gościnność Przyjaciół) to pantofelkowe opowiadanko:-)

Nie prześpijcie tego dzisiejszego wieczoru!

.
___________________________________ mkd ___ 16.VI.2012
Euro2012  przed meczem Czechy – Polska

.

F// POPLAMIENI …

 __________________________  Chciałbym, żeby by po latach młode pokolenia wiedziały dlaczego powstał ten wiersz, podobnie jak proroczo brzmią inne, jakże realistyczne utwory z cyklu POLSKA (np. Historio Polski naszej) – tu, w wierszu POPLAMIENI inspiracją było ujawnienie w czerwcu 2014 (przez jeden z tygodników) nagranych w knajpianym zaciszu rozmów wielu obdarzonych przez Naród zaufaniem wysokich rangą członków rządu, urzędników i biznesmenów, tzw. elity, rozmów świadczących o kupczeniu przez nich Polską i załatwianiu kosztem Ojczyzny prywatnych, niezgodnych z prawem interesów…
„Afera Podsłuchowa” – to kolejna odsłona, jedna z szeregu afer dokonanych przez ludzi zarządzających po „magdalenkowym układzie” Polską – kosztem naszej Ojczyzny czyli naszym kosztem, kosztem jakości naszego życia, kosztem emerytur waszych Rodziców i waszych, kosztem utrzymania i przyszłości waszych dzieci… kosztem naszego zdrowia, poczucia bezpieczeństwa, kosztem naszej moralności i Godności…
_______________________

Jak wstyd wskazuje – mamy elity
wciąż nienażarte, żłobu niesyte,
które o naszą Ziemię zadbają
tylko, gdy wszystko zniknie nam z kraju…

Czy to faszysta, czy komunista
każdy chce „ugrać swoje”, skorzystać.
Sprzeda, wykupi, albo zabije…
Dlatego tkwimy w bagnie po szyję!

Bez intelektu, kłamcom powolni
wieść się dajemy w bagno – bezwolni,
bez świadomości wpatrzeni w cuda,
w których elity cała obłuda…

………………….
Podobno wczoraj znów Pan Noemu
rzekł – buduj Arkę, nie pytaj czemu,
lecz z kim budujesz – rozumu pytaj.
Tego jest warta Rzeczpospolita!

,
________________________________________ mkd ___ 23.VI.2014

 

.

EMPATIA …

… Wiersz o empatii, którą od wieków wypiera z ludzi pycha, chciwość i żądza władzy, empatii, której i dziś, w XXI wieku tak na całym świecie brakuje powstał 27 stycznia 2010 r., w kolejną Rocznicę oswobodzenia usytuowanego na ziemiach okupowanej w czasie II wojny światowej przez Niemców Polski – niemieckiego obozu koncentracyjnego, kompleksu zagłady – Auschwitz-Birkenau.

… Wiersz inspirowany pamięcią o cierpieniach setek tysięcy pozbawianych tu godności, mordowanych tu ludzi to wołanie o EMPATIĘ – wciąż aktualne, bowiem Świat wciąż pełen jest przemocy, pełen Stworzeń potrzebujących pomocy…

… Wołanie  jest wciąż aktualne i będzie – póki wszyscy bez wyjątku, a zwłaszcza chorzy „na władzę” ludzie nie przypomną sobie że są ludźmi a nie najgorszą odmianą drapieżców na naszej Planecie i póki wszyscy nie uświadomią sobie, że sam gest, lub  kostium z aureolą, lub najpiękniejsze nawet lecz puste słowa nie czynią nikogo Świętym! To nasze pełne empatii czyny świadczą dobrze o nas, świadczą o naszym człowieczeństwie, że jesteśmy Ludźmi.

Pamiętajmy o Empatii… odnajdźmy ja w sobie i pielęgnujmy – pomagajmy tym, którzy w potrzebie, nie czekając na przykład lub komendę…  nie czekajmy – i nie tylko dlatego, że możemy się jej, Empatii nie doczekać, gdy będziemy sami potrzebować pomocy…

______________________


Ten, który chce szacunku
od drugiego człowieka,
od całej grupy ludzi,
od narodu – nie czeka,

aż mu się inny człowiek,
czy inna grupa ludzi,
czy naród w pas pokłonią…
Empatię w sobie wzbudzi

i bez względu na wielkość
swą lub potęgę broni –
przed słabym, przed ułomnym
swe czoło pierwszy skłoni.

To jest oznaką siły;
wykładnią zaś Wielkości –
Empatia… tak potrzebna
ludziom. W imię ludzkości.

.
_______________________________________ mkd ___ 27.I

Wiersz pt. EMPATIA przedstawiony został publiczności wspaniałą interpretacją byłego więźnia Auschwitz, 90-letniego wtedy nestora polskiej Sceny S.P. Augusta Kowalczyka w lutym 2010 r. w MDSM w Oświęcimiu podczas wieczoru autorskiego MKD Poezje – także jako wyraz empatii dla małego chorego dziecka, Igora

PS…. p.August czytał też utwór pt NAPIS …. by nie było wątpliwości – EMPATIA powinna być obowiązkiem i priorytetem „na codzień” i na każdym kontynencie, w każdym bez wyjątku kraju… Każdemu, kto chce nosić miano Człowieka.

_________________________ MKD Poezje

 

F// AKWARIUM II

Pierwsze AKWARIUM napisałem dość dawno nie znając myśli filozofa z Kanady. Znajdując je w kosmosie wiedzy o świecie – opublikowałem „Akwarium” tu i w moich Tekstach na www.Salon24.pl w 2010 roku. Teraz, gdy praktyka wciąż i coraz bardziej potwierdza prawdziwość mojego, opartego na kanadyjskiej wizji tekstu, napisałem uaktualnienie. Publikuję je dziś, 07.X.2011 jako nowe AKWARIUM II pozostawiając wciąż jakże aktualny wstęp…

________________________

Kanadyjski filozof i teoretyk komunikacji Marshall McLuhan, zadał kiedyś swoim słuchaczom pytanie: „W jaki sposób łowi się dzisiaj ludzkie dusze? Wędką czy siecią?” Kiedy milczeli, odpowiedział: „Ani wędką, ani siecią. Siecią łowiono w czasach Apostołów, wędką – w epoce Guttenberga. Dzisiaj natomiast wymienia się wodę”…

Nie wydaje się Wam, drodzy Czytacze, że od kilkudziesięciu przynajmniej lat tak właśnie dzieje się także i w Waszym kraju, i na całym świecie, pod prawie każdą pięknie powiewającą flagą?

Jeśli interesuje was jak bardzo zmieniających nam wodę w akwarium możnych reprezentujących Nowy Porządek Świata śmieszą wasze/nasze planktonowe falowania i „odkrycia”, w tym także myśli Autora poniższego wiersza, jak nikłe znaczenie mają dla niektórych Wartości głoszone na ich własnych sztandarach . Starając się sam0dzielnie oddzielać ziarno od plew, a ważne i logiczne prawdopodobieństwa od powszechnie dziś stosowanej DEZINFORMACJI – przeczytajcie uważnie artykuł Grzegorza Musiała > http://blogmedia24.pl/node/66869

Nowy Porządek Świata… jakaż to ładna nazwa dla posługującej się wszelkimi następstwami Pychy grupy luminarzy – dawniej w Polsce używającej skromnego skrótu > TKM

_________________

_________ „A K W A R I U M  II „__________

.
Zagubione na krętych Wszechświata obrzeżach.
tkwi Akwarium o zbrojnych, reliefowych ścianach.
W nim – Zawartość. Karmiona offsetową papką
pozłoconą brokatem na szklanych ekranach.

Papka o stałych porach ma docierać w mózgi,
uzależniając ciała głodne porcji farszu.
Ekrany głoszą postęp, postęp daje miejsce
dla nowych rzesz pędzonych w tym do nikąd marszu.

Iluż to ogłupionych brokatem, bezwolnie
niby krocząc faluje ruchem jednostajnym,
sycąc się farszem, który nadzorcy dostarczą;
tylko ten, kto nie trawi papki wie – jak marnym.

Rzadko kto zło Akwarium dostrzega, gdy w ramach
okrwawionych tkwi w próżni kosmicznej otchłani.
bo im podlejsze czyny – tym brokatu więcej,
i sprawniej krwawe ślady złotkiem zamazane…

Gdy dostrzegasz – cóż wtedy…? Czy dla Zawartości
ważnym to? Czy nadzorcy nad podłym pokarmem
ubolewając zmienią farszu mętne treści?
Nie! Oni tylko wodę wymienią w Akwarium.

Możesz jednak powstrzymać konstrukcję podstępną –
kiedy realiów świadom wzniesiesz się nad trony,
i tylko wtedy, gdy masz serce otwarte na ścieżaj,
i głowę chłodną masz, i umysł bełtem nie zmącony.

.
______________________________________ mkd ___ X.2011

.

W kwietniu 2015  z brytyjskich archiwów wyjrzała więziona kilkadziesiąt lat PRAWDA.  
Angielskie archiwa oficjalnie ujawniły, że przywódcy aliantów, Anglicy i Amerykanie jeszcze przed Jałtą wiedzieli, że ludobójstwa dokonanego na początku 1941 na kilkudziesięciu tysiącach polskich jeńców m.in. w Katyniu, Starobielsku dokonali wcześniejsi sojusznicy Hitlera w napaści na Polskę, a później pokłóceni z nim, przypisujący Niemcom winę Rosjanie.

Od kwietnia 2015 oficjalnie przyznano, że sojusznika, bohaterską Polskę, tak przydatną w chwilach zagrożenia do obrony ich krajów alianci na 3/4 wieku pozostawili  za „żelazną kurtyną” wydając na łup najeźdźcy, pozwalając mu przybierać aureolę oswobodziciela.  Ani tak zasłużeni dla amerykańskiej flagi wielcy Polacy Kościuszko, Pułaski ani Polonia, ani bohaterscy Lotnicy, Polacy z Dywizjonów broniących w latach wojny życia Anglików i walczących z faszyzmem na całym świecie – nie mogli takiej perfidii przewidzieć. Nie znały jej Narody, bo zamazać i ukryć Prawdę pomagało całe stado „autorytetów”, „historyków” i „ekspertów”, świecznikowych postaci Radia, TV i Filmu oraz wzorowana na „najlepszych” Goebbelsowskich wzorach propaganda. … Kto jednak z uczciwych i obserwujących obecne wydarzenia nie zna dokumentalnego filmu „Soviet Story” powinien się z nim zapoznać czym prędzej, nim jego dziecko zostanie zmuszone zaśpiewać czastuszkę lub zatańczyć kazaczoka w mającym 100-letnie tradycje gułagu, obozie na Syberii…

… Zbrodniarzom trudno się dziwić ukrywaniu Prawdy, bo Prawda jest bolesna, lecz czemu tak walczący niby z bezprawiem alianci ukryli prawdę o nim w archiwach na ponad 70 lat? W imię jakich doraźnych „wyższych celów” i jakże tajnych sojuszów zbrodnicze kłamstwo ponad 70 lat mogło panoszyć się i triumfować nad światem?!
Najobrzydliwszym jest, że przywódcy Zachodu nie dość że wykorzystali Polaków do obrony także swoich krajów ale wiedząc o zbrodni dokonanej na Polakach, towarzyszach broni – milczeli, przez kilkadziesiąt lat pozostawiając Polskę „za Żelazną Kurtyną” w rękach najeźdźcy i ukrywając przed resztą świata prawdę o zbrodniach totalitarnego reżimu. W imię niepojętej dla cywilizowanego Człowieka obłudnej, nie liczącej się z niczym „racji stanu” przez kilkadziesiąt lat nie dość że udawali niewiedzę, lecz wręcz świadomie lub przez zaniechanie chronili zbrodniarzy przed ogólnoświatowym potępieniem, klepali po ramionach, przez kilkadziesiąt lat, przez kilka pokoleń cierpień Polaków śpiewali kazaczoki i czastuszki na naszej Pamięci…
Czym teraz to wynagrodzą? Wizą wjazdową i prawem do pracy?

Nie mamy pretensji do Rosjan jako Narodu – to ludzie tacy jak my, jak Polacy, jak Anglicy, jak Amerykanie, jak Żydzi, jak Francuzi, Arabowie i Azjaci. Rasistom i zbrodniarzom niezbędna jest kłamliwa propaganda i zatajanie prawdy, jednak ludzie nie opętani propagandą i kłamstwem powinni myśleć inaczej. Jak Ludzie. Nawet bandyci i rasiści na swój sposób gardzą zdradą i zbrodnią, a w prawodawstwie każdego mającego się za demokratyczny lub praworządny kraju zapisano: zbrodniarz ma prawo do obrony ale nie może pozostać bezkarny. W niektórych religiach i krajach zbrodnie można wybaczyć, ale zbrodniarz powinien żałować, wyrazić skruchę – dopiero wtedy otrzymuje rozgrzeszenie, odpuszczenie win itp itd… 
Czy to nie w następstwie tolerowania zła, ukrywania przez biznes i zbrodniarzy Prawdy w archiwach, w następstwie pozbawionej Człowieczeństwa „wielkiej polityki” opartej na zbrodniach i tzw. „interesów” mieliśmy i mamy wojny i tragedie, Afganistan, Bałkany, Czeczenię, Irak, Gruzję, Ukrainę, Krym, Czarne Pantery, Czerwone Brygady, Czarny Wrzesień, Zielone Ludki, „Państwo Islamskie” itp itd całą paletę terrorystów gotowych uderzyć na wszystkich prawie kontynentach … ?
……………………………………. 
KATYŃ… ten wiersz napisany tak dawno – jeden chyba z pierwszych po wielu latach przeinaczania Prawdy przez oprawców i kłamców wierszy napisanych wtedy w Polsce o symbolicznym miejscu ludobójstwa, wciąż wsparty aktualnością krzywdy niezadośćuczynionej choćby prostym słowem „przepraszam”…

… wiersz o nad-tolerancji –  wciąż aktualne memento dla ślepego, zakochanego w pięknych romantycznych melodiach i zagłupionego w kolorowych medialnych projekcjach Świata. (… MKD – IV.2015)

….dlatego wciąż…. jakby dziś...

_____________ KATYŃ ____________

Miejsce, nad którym stoję
– wielkim kawałkiem mnie…
choć niby tchnie spokojem
sprawia, że cały drżę…
Wsłuchany w lasu ciszę,
jak  w  ojca  głos
mały smyk, słucham …
To mówi Ziemia …

Ten głos narasta w krzyk,
a  pamięć w dal unosi
szczenięcych moich lat,
kiedy zbyt mały, słaby –
wyruszyć dałem w świat…

O Ojcu, co zdradzieckim
w tył głowy strzałem padł,
sen – wrył się w serce dziecka
obrazem krwawym…
Kat…

W Katyniu go zgładzono –
tak  zdecydował  “brat”.
Tam –  Ojca mi  zdradzono…
Tam obraz krwawy.
Kat…

Kazano kochać kata!

Okrutnych tyle lat
bezkarnie mógł pomiatać
historią „Wielki Brat”
nasz “Wielki  Dobroczyńca”,
„Obrońca”,
„Słońce”,
„Wódz”…

Do dziś !
… bo dziś mam siłę,
by mu wybaczyć móc!
… bo dziś wybaczyć mogę
wam – piewcy tamtych dni –
zbrodnie i kłamstwo wasze…

… gdy prawdę dacie mi!

.
._____________________________ mkd ____1978/2005

Zobacz też: Droga z Golgoty, i inne z cyklu „POLSKA”

F// Przemawiacze …

… na odnośniki zabrakłoby miejsca, więc zarówno młodych „abolicyjnych” dyslektykografów jak i „opornych na wiedzę” starszych zachęcam do wygodnego wygooglania „kto to” i odnalezienia różnic, podobieństw, a może ścisłych powiązań między np. Józefami S. i C. i O. Bolkami TW a Bolesławem B., Wiesławem, Czesławem, Radosławem, Pierdzisławem, Leszkiem, Lechem a Marcelim, McDonaldem i Władzimirem, między Mieczysławem, Wojciechem i Leonidem, Iljiczem a Władysławem, Januszem P. K i M. i Różą L. itp.itd… Uczcie się Alfa-Be-tu lub przynajmniej spytajcie nie tylko własnej Babci jak to było, włączcie myślenie. Może dojdziecie (i oby jak najszybciej) do wniosku, ze Dowód osobisty istnieje nie tylko po to by go Babci zabierać ani by ktoś mógł przetwarzać wasze dane osobowe w czarujący słupek sondażowy……

Widzę ruch na mównicy, biegają kolędnicy, po gumnie, na parkiecie i wręczają ulotki hen, w podmiejskim szalecie – czy to bieg jest po złoto, czy… wybory? Nie wiecie… ?

Autor – niepomiernie ulotkowo i medialnie zmolestowany i moralnie zdegustowany postawą przeróżnych korytodzierżców i biorców – nie włącza/nie posiada/ nie ogląda/ nie zadaje się politycznie i… liczy na rozsądek i kratkową celność współplemieńców.

… temu służyć ma wiersz o „przemawiaczach” i naszej jakże ułomnej pamięci pt KORYTOPŁOT   ………. (> Witryna WierszeMKD)

______________________________________ mkd ___ EU-wybory.V.2014

Odsyłam też do utworu pt. LAPANTY

.

F// STRUKTURA …

… od Autora:

… i pomyśleć, że (choć się wierzyć nie chce, ale obejrzyjcie wystąpienie p. Agaty Mikołajczyk z Chicago https://www.youtube.com/watch?v=lixH8YVTwEE  od 2:34:40 !) – w końcu roku 2016, ponad rok po zapowiadanej przez nowy Rząd “dobrej zmianie” pracownicy znanych organizacji (KPA?) a co najdziwniesze – konsulatów RP w USA (wciąż ci sami od lat i działający – jak można wnioskować – chyba od zawsze wbrew polskiemu interesowi, podlizujący się poprzedniej władzy a ustawiający się teraz w pierwszym szeregu po ordery i co gorsza – otrzymujący je teraz!) zabraniają patriotyzmu!!! Mitygują Polaków mieszkających w USA by nie przeszkadzali grupie przyjeżdżających do USA organizatorów/uczestników antypolskich antyrządowych demonstracji w opluwaniu na terenie USA Rządu, Prezydenta i rozsiewania kłamstw na temat naszego kraju!!!

To oczywiście przykład „zagraniczny” – bo przykładów „miejscowych” szukajmy w prawie każdym polskim biurze, samorządzie lokalnym i wśród wielu żądnych kariery politykierów”… ! NIEBYWAŁE – skąd się tego tyle nabrało? …Niestety – do takiego poziomu „Bolkolandii” sprowadziła nas „ELYTA”… to obraz Polski obecnie, koniec 2016 roku!!!

Nie za dużo tolerancji i cierpliwości w Tobie – mój Kraju?…

______”STRUKTURA”______

  Maciej Krzysztof Dąbrowski (MKD Poezje)

Za biurkami w gmaszysku koterii,
w nepotyzmu okopana murach,
podstawiając nogę „dobrej zmianie”
tkwi wciąż stara, skostniała Struktura…

Zasiedziała wśród ciotek i wujków,
zdobna mimo afer w strój dziewiczy –
z Targowicą, Pogardą i Pychą
decydować o nas chce Struktura… Krzyczy,

protestuje, wciąż chce przywilejów,
chce wszystkiego – prócz kar za przekręty.
Gdzie nie dotknąć – wszędzie tak się dzieje;
każda biurwa – cnotką, krętacz – świętym!

Za żółtymi firankami wzrosła,
wspomagana obcym kapitałem,
nowoczesna – od dziewki po posła –
tkwi Struktura jak wrzód na „tenkraju”…
…………….

P.S… Czy Struktura, agentura śliska,
popłuczyna po wrażym zaborze –
nie powinna precz „ze stanowiska”
wreszcie odejść?

… Życzmy jej „Szczęść Boże”!

___________________________________ mkd ___ XI.2016

(Przeduk z Witryny Autorskiej MKD Poezje http://wierszemkd.com/?p=22172 )

Gen.Błasik – BOHATER

Gen.Błasik jest bohaterem!

(TYTUŁ z portalu teksty.salon24.pl )

Przy okazji stwierdzeń komisji i przedstawienia raportu o locie TU-154 M 101 w dniu 10 kwietnia 2011 rozpętała się mała debata o Honorze.

Nareszcie!

Zastanawiające – jak można było dopuścić do rozdmuchania wyssanej z palca kampanii podłości oczerniającej Polskę na taką miarę. i kto się do tego przyczynił? Pomijając „polskie obozy koncentracyjne” i inne judaszowe kłamstwa, po rozdmuchanej na cały świat głośnej, bezprecedensowej sprawie wsadzenia do więzienia kilku żołnierzy za poszlakowe ostrzelanie wioski w trudnym nawet do zlokalizowania zakątku Afganistanu – kolejne hity o Armii Polskiej na czołówkach światowych brukowców. Rewanż za 1920???

1/ Opinię o polskich pilotach podkopano na całym świecie, zapomniana obrona Anglii, Żwirko i Wigura i inni, a o tym kto skierował przemęczonych pilotów do pracy i reżyserii i scenografii lotu się milczy???!!!

2/ Z generała – super dowódcy zrobiono właściwego sprawcę katastrofy, pijaka maltretującego swoją obecnoscią załogę, a ktoś kto powinien z obowiązku i zasady bronić honoru polskiego żołnierza – uciekł w krzaki i stamtąd krzyczy, że wszystkiego co możliwe dokonał?!!!

A podobno przyrządy zarejestrowały głos gen.Błasika na kilkanaście sekund przed katastrofą, że lecą poniżej 100 m! Sugerowano wcześniej, że był w kabinie i w konsekwencji – spowodował katastrofę rozpraszając i stresując pilotów. Teraz, gdy ujawniono co jego głos mówił, też nie podkreślono, że może to jego słowa ratować miały sytuację, że to on jest bohaterem, który widząc (przez okno, w przerwie między oparem mgły ziemię i dzięki swojemu ogromnemu doświadczeniu zdolny bez przyrządów ocenić wysokość) ostrzega pilotów w kabinie krzycząc do nich o niebezpieczeństwie! Nie wydaje sie wam prawdopodobnym, że to właśnie tak mogła wyglądać sytuacja?

Krzyczał, bo przecież jako pasażer nie miał słuchawek a piloci go nie słyszeli – wprowadzani w błąd naprowadzaniem „na kursie, na ścieżce”…

Kto jego nagrany niby przez rejestratory głos interpretował tyle czasu wg jakichś dziwnych, bo zakładających jego winę zasad?

Zbyt późno krzyknął, bo wtedy decydowały już ułamki sekund… ale może jego głos nie miałby żadnego znaczenia bogdzie indziej leży przyczyna katastrofy i… jedno pewne – zbyt wiele czynników sprzysięgło się przeciw polskiej elicie.

Przypadek?

Przyjmując moją wersję – generał Błasik jest bohaterem.

I tylko niech ktoś spróbuje powiedzieć, ze moja wersja nie jest właściwą wersją?!!!

Zobaczcie – nie jestem nikim wyjątkowym, a przecież trzeba głąba, lub świadomego i wcale nie ślepego snajpera, by nie chcieć spojrzeć normalnie na zapisy i ustalenia komisji i nie wyciągnąć takich jak ja wniosków…

Tymi danymi polscy śledczy dysponowali przecież dużo wcześniej!

Kto miał to zrobić? Myszka Miki czy ktoś z rządu, z Ministerstwa Obrony, z prokuratury?

Nawet jeśli się mylę – mam prawo oczekiwać, że instytucje i osoby powołane do obrony, będą bronić, i to nie kolesiostwa skrywającego pijaństwo i bałagan, ale – bazując na faktach – honoru polskiego zołnierza przed oszczercą. A oszczerstw – jak się okazuje – było od samego początku mnóstwo.

Dlaczego ktoś, kto powinien – nie wpadł na taki jak mój pomysł i nie zajął się tym? Nie! Wygodniej było pójść na rękę tym piszącym o pijanym generale i nie mającej miejsca kłótni przed lotem i nie zaznaczyć publicznie przed kamerami TV podłości oszczerców?

Kto oszczerstwa się dopuścił, głosił je lub napisał – niech teraz podniesie rękę i przedstawi – dlaczego tak czynił!  No, śmiało! Równie śmiało jak się powiedziało lub napisało!!!

Wyzbądźcie się tchórzowskich postaw! Wy! Ludzie z Offsetu, ludziki z Celuloidu! Dlaczego nikt z was, tych piszących i mówiących o gen. Błasiku tendencyjnie – nie popełnił jeszcze do tej pory seppuku?

Rozumiemy – prawo zabrania…tego zabrania, a oszczerstwa nie?

Dlaczego nawet nie dostrzegliśmy próby obrony czci polskiego żołnierza przez jego dowódców? Obrony przez Urzędników Rzeczpospolitej najwyższych? Dlaczego nikt z wojskowych nie zabrał głosu w obronie honoru polskiego generała i Armii?

Podziwialiśmy tylko Kobietę, jego Żonę. Na szczęście mamy w Polsce Kobiety, które wiedzą – co to Honor.

A inni… piszą i mówią o honorze… Zasłużyliście wy, towarzysze (broni) , na awans i te medale, ordery które was pewnie czekają?

 

________________ mkd

Maciej Krzysztof Dąbrowski

MKD Poezje

www.wierszemkd.pl

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

  • @MKD

    Dziękuję za wpis.Łajdaki zawsze się znajdą.Teraz powiedzą,że spowodował katastrofę bo nie usiadł za sterami albo,że za cicho odczytywał.Moim zdaniem te całe rozważania od odczytach pilotów są grubo naciągane,to tylko przypuszczenia pasujące do teorii katastrofy o winie pilotów.Bez badań analitycznych wraku,skrzynek,zwłok raport jest funta kłaków wart.To jest raport polityczny uzasadniający prawdziwość treści sms-a PO:wina pilotów …..Nie podniecajmy się.Dla załatwienia sprawy wyrzucony został za burtę Klich,ku uciesze gawiedzi.
    kupczyk 31.07.2011 21:56
  • @nerwica eklezjogenna @marci

    Nie dziwcie się , ze waszych pseudokomentarzy tu już nie ma – Nie potrafiący czytać – nie mają prawa u mnie pisać.
    Oszczercy nie mają czego szukać.
    Proste? Proste jak wydruk z waszych ECG
    Poszukajcie sobie kogoś na waszym poziomie.
    Ostatnio potrzebowano kogoś do sprawdzania pokładów gazu łupkowego – jpoziom ok. minus 500o metrów, ale spokojnie – w poziomie – polecam. Nadacie się w sam raz.Miłych spacerów
    mkd 31.07.2011 21:56
  • polscy wojskowi to ludzie bez HONORU!!!

    nie slyszalem zeby ktokolwiek stanal w obronie swojego Dowodcy!!!!!
    mam nadzieje ze nabiora wreszcie odwagi…
  • @Inżynier Obserwator

    Wiesz, Przyjacielu, a propos „nieprawdziwych teoryjek” mam teorię opartą na praktyce. Przykrej praktyce stosowanej przez kilkanaście miesięcy przez agenturę i głupców zawsze bijących brawo, a także przez pingwiny zapatrzone w idola który zamiast samicy zniósł jajo.
    Te teoryjki zakładały posługiwanie się insynuacją i kłamstwem by obrzydzić nam, Polakom wszystko co agenturze jeszcze przeszkadzało – nasze wartości.Ja wolę popłynąć lub ulecieć w kierunku dobrych i prawych intencji Człowieka zakładając jego godność i wielkość, a nie tak jak ktoś o ksywie CHIRL używający bezpodstawnie w swoim tu komentarzu niczym nie popartych kalumni w postaci słów „ten podpity generał”.Dlatego jego wpisu już tu za moment nie będzie a Ty, drogi panie Inżynierze – sam podałeś:
    „Błasik nie krzyczał, w czasie lądowania odezwał się trzy razy. Dwa razy podał wysokość (250 i 100m) oraz stwierdził „nic nie widać”….”
    To znaczy, że:
    1/ – masz lub miałeś wcześniej dostęp do prawdziwych stenogramów – i szkoda chyba, ze o tych zapiskach, o 250 i 100 metrach nikt z narodu nie wiedział a spece nie wyciągali takich wniosków jak za chwilę podam.
    2. – Wątpliwe jest, by Człowieka, który jest w stanie określić i podać dwukrotnie (prawidłowe?) wskazania przyrządów nawigacyjnych uznać za pijanego. Nie z nami te numery, więc za ten fragment stenogramu dziękuję, bo jakoś dziwnym trafem nie był podawany(?)
    Wynika z tego fragmentu również i to, że gen.Błasik nie tylko nie przeszkadzał pilotom ale – POMAGAŁ – podając pomiary!
    3/ – padły słowa „100 metrów”
    4/ – stwierdzenie „nic nie widać” nie wyklucza że przez chwilę „było widać”. zakładam że lądowałeś samolotem w mgle nawet jako pasażer, więc nie zaprzeczysz że to możliwe, zależy jaka jest podstawa chmur (mgły) i gęstość.Nikt nie ma patentu na nieomylność, ja tez nie, ale uważam że nie wolno atakować niewinnego, zwłaszcza posługując się domysłami lub mając w tym może swój interes(?)
    Przedstaw więc nam nie teoryjkę, a prawdę która przynajmniej zaprzeczy mojej wersji.

    mkd 1.08.2011 08:30
  • Przykre

    Ale ten co jest przeciw „elitom” nie może być bohaterm.
    Dzięki, piszcie, krzyczcie może to wreście coś da.
    Pozdrawiam
    smke 1.08.2011 10:22
  • @smke

    To bardzo przykre, gdy bezkarnie (jak na razie) pomawia się o przeszkadzanie gen.Błasika, człowieka, który POMAGAŁ!Pan Inżynier Obserwator był ogromnie miły że nam to uświadomił.
    mkd 1.08.2011 19:09

Przyjaciele Dżygita …

———————————

Przyjaciół miałem mnóstwo!
Uciechy było wiele,
gdy się schodzili w piątki,
soboty i niedziele.

Klepali po ramieniu,
zimą przy ogniu grzali,
latem chłodzili w cieniu
…winko domowe chlali.

Chwalili za obiadki
i grillo-kolacyjki,
przy tańcach i szampanie
fruwali jak motylki…

Przyjaciół miałem mnóstwo.
Tak wielu, że… aż nie wiem.
Każdy był “Mój Najlepszy”
i każdy był “w potrzebie”.

Przyjaźń pod niebo kwitła.
Gdy pożyczałem kasę
klepali po ramieniu,
mówili: “pa… tymczasem…”

Znikali gdzieś na lata;
lecz przychodzili nowi,
przyjaźnią przepełnieni
i – bawić się gotowi…

Przyjaciół miałem mnóstwo!
Sam nie wiedziałem – ilu,
lecz gdy mi tchu zabrakło
– żadnego z nich nie było…

… „Przyjaciół” takich znajdziesz
dziś wszędzie, z żalem przyznać,
dlatego wiem, co mądry
powinien mieć mężczyzna.

Po pierwsze – Konia z rzędem,
po drugie – Szablę w dłoni,
po trzecie – Psa wiernego,
który fałszywców goni.

………………………………………..

Przyjaciół miej i szanuj,
lecz myśl niech zawsze świta:
Koń, Szabla i Pies wierny
– najlepsi dla Dżygita.
.
__________________________________________ mkd ___ 2007/12

 

.

F// TOLERANCJA … (Pozwól mi, Panie)

„Nim sfiksujemy do imentu,
nim się wyprzemy Ojca, Matki
bo tak nakażą w Parlamencie –
wyślij nas Panie do psychiatry.”

_________________- (CYTAT z wiersza „Pozwól mi Panie” – MKD Poezje 2009)

Spójrzcie co dzieje się obecnie w Polsce, w Europie, na całym świecie! Patrzcie jak pseudoobrońcy Demokracji ujawniają swoje prawdziwe oblicze wzniecając propagandowy tumult przeciw legalnie i demokratycznie wybranym przywódcom. Stało się regułą, że gdy tylko pseudodemokraci pozbawiani są stanowisk, stołków, układów – natychmiast zaczynają krzykliwy protest w obronie zagrożonej niby demokracji, zarzucając też nowym wybranym nie tylko wszelkie dotychczasowe zło, lecz przede wszystkim – brak tolerancji.

Najnowsze wydarzenia na świecie są obecnie najbardziej jaskrawym przykładem kłamliwego przeinaczania sytuacji, skupmy się jednak na naszym Kontynencie, gdzie takie samo jak ujawnione ostatnio w USA zakłamanie tzw. elit wkradło się podstępnie już bardzo dawno w umysły otumanionych mediami i słupkami sondażowymi mieszkańców. Spójrzmy co dzieje się od dekad w tej nowej, zbudowanej przez większość rdzennych mieszkańców, czyli europejskich Chrześcijan na chrześcijańskich wzorcach EUropie, demokratycznym z założenia związku niepodległych państw, w Unii, która mieni się „demokratyczną”…

Czy to było celem Chrześcijan, by nasze ukochane dziecko – Unia – dopuszczała gnębienie Chrześcijan!? Kto dopuszcza do tego, kto usiłuje wydawać nam, członkom EU arcyliberalne przepisy narzucające nam antychrześcijańskie wobec samych siebie postępowanie, rezygnację z własnych Korzeni, z folkloru, tradycji kulturowych, odwiecznych każdego z krajów członkowskich obyczajów? Kto robi z Unii kołchoz, pełen totalnej „urrawniłowki” i kuriozalnych przepisów – każąc jednocześnie wielbić „komisarzy” i ich pomysły?

Spójrzcie, kto „dorwał” się do władzy – podstępnie żądając tolerancji dla patologii, wprowadzając nie mającymi prawnego znaczenia „rezolucjami”, zaleceniami jakichś „komisji” nowe prawa, nieobyczajne nowe zwyczaje? Kto – personalnie – żąda od milionów tolerancji dla perwersji małej garstki, każe tolerować zboczenia i narzucając swoją szkodliwą hegemonię w krajach – niepodległych Państwach stowarzyszonych w EU?

Kto żąda od nas tolerancji? Czy nie ten, kto zapomniał chrześcijańskich Wartości stanowiących fundament traktatu zjednoczenia Unii? Czy to postępujący po chrześcijańsku Chrześcijanin? Nie. Na pewno też nikt tolerancyjny dla innych! Czy to nie – w proporcji do milionów nas – mała grupa zadowolonych z siebie (i pensji) wesołków, poklepujących się wzorem komika Benny Hilla po głowach?

Prawie nic, co się obecnie w życiu publicznym dzieje nie jest zgodne z Demokracją! Wciąż widoczne protesty w jej obronie to usiłowanie forsowania swoich egoizmów i interesów pod pretekstem ogłaszania braku tzw. „tolerancji”, podczas gdy sami protestujący – dokładnie jak w polskim przysłowiu „Daj kurze grzędę…” nie tylko nie są tolerancyjni, lecz wręcz w agresywny sposób (np. wrzaskliwymi ulicznymi marszami erystów, dezinformacją w opanowanymi przez nich mediach) szykanują spokojnych, zdziwionych bezczelnością żądań Obywateli.

Wydaje się że dla protestujących w obronie zagrożonej niby demokracji, dla żądających więszej lub całkowitej tolerancji dla chorych pomysłów jednym z głównych sposobów na utrzymanie swoich wpływów i władzy jest walka z Kościołem. Przykład, jeden z wielu przykładów opisałem w 2009 roku w wierszu „Pozwól mi, Panie…”, gdy w Polsce “Stowarzyszenie Młodzi Socjaliści (jak młodzi?)  zwróciło się do minister edukacji narodowej (Katarzyny H.) z apelem o usunięcie symboli religijnych ze szkół. W odpowiedzi na apel rzecznik MEN przypominała, że o wywieszeniu krzyży w szkole decyduje jej cała społeczność, a nie dyrektor placówki czy minister”…

Wtedy było widać, jak bardzo krzyczący o potrzebie tolerancji przypominają Kalego… Dziś jednak, gdy piszę te słowa sprawa jest wciąż aktualna i jeszcze bardziej niepokojąca niż 7 lat temu, bo dziś Kali wyszkolił się w erystyce, jest bardziej cwany niż wtedy… W medialnych dyskusjach pełno jest podobnych jeden do drugiego sztampowo krótko ostrzyżonych młodych ludzi w krawacikach, garniturkach szablon Matrix, sprawnie odwracających „kota ogonem”… Ludzie dostrzegają jednak demagogię, dostrzegają, że tym „z drugiej strony krzyża” bardziej niż krzyż przeszkadza ich własna (ich rodziców?) przeszłość, nierozliczona, lecz wciąż dla ofiar osiągalna, choć latami ukrywana w teczkach Stasi, IPN i sejfach obcych służb. Przeszkadza im strach przed ujawnieniem oryginałów dowodów zdrady i wynagradzanej srebrnikami awansu krwawej często współpracy z najeźdźcą i okupantem przeciw własnemu Narodowi; strach przed potępieniem ich ludobójczej, kryminalnej, podłej przeszłości – zachowanej w pamięci Ofiar i Narodów, przeszkadza aferalna teraźniejszość…

Tylko więc nieliczni naiwni mogą twierdzić, że to nie lęk przed karą, nie zrodzona z chęci dominacji nad światem nietolerancja, nie przewrotność i diabelska pycha lecz może właśnie budzące się sumienie każe im protestować przeciw Krzyżowi i wodzie święconej. Mądrzy ludzie jednak wiedzą – Krzyż (Kościół) dla żądnych dominacji nad światem jest zagrożeniem, bo jednoczy ofiary przemocy, staje w ich obronie, jest Opoką i – nigdy nie zawiódł. Bez Kościoła Polska dla żądających tolerancji moralnych dewiantów, ludzi bez sumienia – jest łatwym łupem.

Jestem tolerancyjny, jednak jako homo-sapiens definiuję i nazywam rzeczy po imieniu. Mam własne poglądy i zdolność myślenia, kojarzenia faktów. Mam w sobie Szacunek do Człowieka i Tolerancję – dla wszystkich poglądów i działań – byleby nie były szkodliwe dla Człowieka i życia nowych Pokoleń.. Nie narzucam nikomu niczego, nie przeszkadza mi Krzyż, nie przeszkadza mi Talmud, nie przeszkadza Koran, ani dzwon na wieży, ani pejsy na ulicy ani czarczaf, ani śpiew z minaretu. Nie przeszkadza mi nawet rasizm i ksenofobia, lecz tylko jako zjawiska badane przez naukowców i pod warunkiem, że nie narusza to niczyjej Demokracji i poczucia Wolności. Nie przeszkadza mi może też czyjaś patologia – jako choroba, jeśli jest uprawiana prywatnie, póki nie krzywdzi drugiego, nie zaczyna pod pretekstem żądania dla siebie tolerancji narzucać mnie i mojej Rodzinie zakazów i przepisów, póki szanuje mnie i moje gwarantowane Konstytucją prawa! Nie przeszkadza, póki nie ingeruje w wychowanie moich dzieci, mojej Rodziny!

Jestem tolerancyjny – póki zbrodnicza ideologia nie wypacza znaczenia symboli wykorzystując je do walki i agresji przeciw mnie – zamiast wyciszenia i pokoju. Póki od przedszkola nie zaczynają przerabiać mi  Syna-Mężczyzny na płaczliwe egoistyczne homo, póki z Córki- przyszłej Kobiety i Matki nie robią wrzeszczącej o prawo do zabijania własnych dzieci wenusjańskiej harpii. Póki patologia i perwersja NICZYM prócz własnej głupoty i egoizmu nie zagrożonej grupy chorych(?) ludzi oraz wspomagająca ją ideologia nie zaczyna rękoma obdarzonych przez nas władzą demagogów narzucać mi sprzecznych z moją etyką zachowań, póki grupa żądających nie tylko tolerancji lecz i władzy a demokratycznie pozbawionych jej koniunkturalistów nie zrozumie, że ich pojęcie wolności i demokracji nie może być oparte na pogwałceniu innej, mojej demokracji – jestem tolerancyjny… Gdy jednak ktoś przekroczy dopuszczalność mojej (naszej) tolerancji  – niech nie spodziewa się żadnej tolerancji, bowiem:

Czyjaś demokracja kończy się tam, gdzie zaczyna się moja!

Tak brzmi jedyna przyjazna Człowiekowi definicja Demokracji!

 

______________________________________________

Maciej Krzysztof Dąbrowski

> przedruk na portalu Salon24.pl >  TOLERANCJA – jabłko Węża…

wiersz „„POZWÓL MI, PANIE …” przedruk z Witryny Autorskiej WIERSZEMKD.COM

 

MAJSTERKOWICZE – Rock …

… podobno – kilkadziesiąt już lat po 1989, teatralnym i jakże teoretycznym końcu wasalskiego państwa pt. PRL i przekształceniu go podpisaniem kontraktu w Magdalence w Republikę Samych Swoich czyli Towarzystwo TKM i Eldorado Grubej Kreski – polski Instytut Pamięci Narodowej (IPN) ma odtajnić  najtajniejszy zbiór, którego staranne ukrycie zapewniało do dziś obcej agenturze, zdrajcom, tajnym współpracownikom TW, donosicielom i pospolitym przestępcom zatrudnionym w aparacie terroru bezkarność i spokojną starość na intratnych polskich emeryturach, a ich dzieciom, wnukom i rodzinom nieustający dobrobyt! Przez kilkadziesiąt lat działo się to kosztem wywłaszczanych z majątku i czci, mordowanych za wierność Niepodległej Polsce polskich patriotów, kosztem zastraszanego, wykorzystywanego i grabionego z dóbr materialnych i intelektualnych Społeczeństwa…

Na razie – do czasu gdy przekonamy się, że polska Sprawiedliwość nie należy już w Polsce do uprzywilejowanej bezkarnością „kasty”, a cała Prawda o bandytach, kłamcach i krwiopijcach rzeczywiście jest dostępna wszystkim pokrzywdzonym  Obywatelom i wnioski z lat zakłamania nie zostaną wyciągnięte sprawiedliwie i publicznie – Rock Majsterkowiczów będzie – choć nigdy nie powinien – jakże wciąż aktualnym przebojem!!! 

_______________________________

Majsterkowiczki! Majsterkowicze!
Lubią o swoich sukcesach krzyczeć,
gdy w czas wyborów na afisz trafią
by znęcić zmysły lipną biografią.

Każde z nich znawcą lub profesorem!
Ch(..ór?) z mediów chwali ambicje chore,
Bezkarne, w immu-nico odziane,
żrą kraj te… „mordy nasze kochane”!

Majsterkowiczów pogląd bezsporny
strojny jest zwykle w zbawcze reformy
wielkie, niezbędne „dla dobra kraju”
– podlane mętną Pi-aRu pianą.

Czasem się majster „od gruntu” zdarzy
– gruntownie każdy temat zamaże,
zamajsterkuje! Gdy schrzani wszystko –
ciach! Już na inne gna stanowisko.

Teczka da stołek – cudowne życie
na kredyt, którym nas zapożyczą.
Przyszłość ma oddać długi – nie oni,
bo oni to pro publico boni...

Co drugi z teczką to specjalista!
Euro-wyborny „styro-pianista”.
Grają szlagiery za dużą kasę
wyssaną z kraju przez kumpli masę.

Wiecie? Nie wiecie? Teczki na świecie
też są, lecz u nas… ? Czy je znajdziecie?
Nie, bo schowane w sejfie na dnie!
Czemu nie znamy? Kto schował – wie!

Granda, far_niente, Grant-dożywocie,
niby-profesja i sto pociech.
Pogrywa z nami zgrany, rytmiczny
Klan ZAWODOWCÓW… Nasz, nie kosmiczny!
„Majsterkowiczów – Rock”.
……co krok, co krok, co krok…

Dlaczego kumple Bolek & Bruner
robią nas „w konia”? Czy już rozumiesz?
… Nie dzieje się to może dlatego,
że – teczkę jeden ma na każdego?!

Słupkiem sondaży wzwyż napędzani,
zgrywuśno-jajni, euro-zziajani,
na deputatach skoncentrowani,
i wciąż i wciąż i… znów tacy sami!

I rąsia w rąsię i krok i w krok,
i Rok & Rock & Rock cały rok.
Haki na haki, i wciąż tak rok w rok
Majsterkowiczów f`ck & roll-rock.

Mistrzowie fałszu grają bezkarnie.
Ślepy Augiasz oddał im stajnię.
Czy dziś nad siły Herkulesowe
jest – poznać teczki ich Judaszowe!?
………………………………………….
Majsterkowiczki, Majsterkowicze
nawet gdy brudni – z jasnym obliczem
grają nam wciąż jak z nut przebojowy
aferałowo-styropianowy
„Majsterkowiczów Rock”.

.

______________________________________ mkd ___ 2008/2011/15

.

… tu – ulubiony slogan z plakatów wyborczych  „Majsterkowiczów” pt. > BĘDZIE LEPIEJ !

.

 

… wERNISAż …

Wlasnie na wernisazu

jestes …

a ja … tu … marze

ze juz niedlugo bedziesz

tuz obok

… twarz przy twarzy

… oddech tuz przy oddechu

… tak spokojnie

… bez grzechu …..!?

a jednak …a może …?

chyba tesknie…

Potworze,

pisze tu list do Ciebie

a Ty ..?

nic o tym nie wiesz ?

Jak gdyby nic

po wernisażach

przy drinkach i obcych twarzach

rozsiewasz w krąg swe wdzięki

… niby nie wiedząc o tym

sprawiasz wszystkim kłopoty

… bledną zazdrosne panienki

a chłopy miast na ściany

tam gdzie obrazy i ramy

ślepić  lub na dywany

– idą w trop Twoim śladem,

jedzą grzecznie z twej ręki

.

a ja … tu….

jak pijany

tym,  że ciebie wciąż nie ma

krążąc od ściany do ściany

piszę od nowa poemat

o tobie …

… no i o mnie..

o tym,  jak brak ogromnie

ciszy, kiedy powrócisz…

gdy będę znów pijany

Tobą……tak jak zawsze delikatnie,

bez słowa… jak niemy..

by nikt nie dostrzegł

… byś  nie spostrzegła

drżenia, rumieńca, tremy…

bo nie wiem czy się uda

… czy uda się je powstrzymać,

gdy wrócisz po wernisażu

moja … lub …  już niczyja…

Może  po tym, kolejnym,

nieważne będzie wszystko,

… a dla mnie wernisażem

pozostaniesz…

Artystko… ?

.

___________________________________________ mkd_____

dalej »